niewypłacalny dłużnik i potencjalny majątek ze spadku

  • Autor wątku Autor wątku eg0n
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eg0n

Użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
48
Witam.
Przewertowałem forum i nie znalazłem podobnego problemu. W skrócie przedstawię i jeśli ktoś ma jakiś pomysł lub wiedzę, poproszę o pomoc.

W 1999 roku wypożyczyłem samochód, który został przez wypożyczającego przywłaszczony i sprzedany na części.
W 2006 roku wypożyczający, który okazała się być oszustem, został za ten czyn i kilka drobniejszych przekrętów skazany na więzienie i odszkodowanie. W moim przypadku było to 15 tys. plus odsetki od dnia przywłaszczenia.
Prawdę mówiąc nigdy nie liczyłem na jakiekolwiek pieniądze z zasądzonej kwoty, ale od kiedy próbuję poprzez EPU ściągać zaległości od niesolidnych klientów, przypomniałem sobie o tym wyroku. W ubiegłym roku uzyskałem klauzulę wykonalności wyroku, a tej zimy zamierzam w wolnych chwilach znów zająć się sprawą.
Problem w tym, że prawdopodobnie osobnik jest niewypłacalny, a już na pewno w stosunku do należnej mi kwoty 15 tys + ponad 30 tys odsetek.
Wyjściem byłoby dochodzenie z nieruchomości, która na razie należy do jego rodziców, ale ze względu na ich wiek pewnie już niedługo, chociaż kto to wie, ale zakładając, że po iluś tam latach umrą, syn odziedziczy spadek. Mi się nie śpieszy, czekałem tyle lat, mogę poczekać jeszcze trochę.
Mam w związku z tym pytanie. Co mogę zrobić, żeby ten spadek otrzymał? Czy są jakieś prawne możliwości zabezpieczenia potencjalnego spadku na poczet moich roszczeń.
Innym rozwiązaniem jest dochodzenie roszczeń od byłej żony. Czy jeśli w chwili popełniania przestępstwa był w związku małżeńskim, to mogę z roszczeniami wystąpić do byłej żony?
 
Coś nie tak z gramatyką?
Przejrzałem kilka twoich ostatnich postów i nie znalazłem żadnego zdania złożonego, dalej nie patrzyłem, bo mnie zemdliło od poziomu wypowiedzi.
Daruj sobie, chyba że zależy ci tylko na nabijaniu licznika.
Pytanie jest skierowane wyłącznie do chcących wnieść coś merytorycznego do tematu
 
Dla mnie jednak jest różnica pomiędzy wygraną w lotto a otrzymaniem spadku. Rodzice mają majątek, który dziedziczą dzieci. Rodzice mogą za swojego życia dowolnie dysponować swoim majątkiem i np obradować min kogo chcą, pominąć spadkobiercę który i tak by go stracił ze względu na ciążące wyroki.
Czy są prawne możliwości, żeby zablokować wyzbywanie się majątku przez rodziców dłużnika?
Dla loco1 sprawa jest jasna, ale tak jak z diagnozą lekarską, tak też z opinią prawniczą warto zasięgnąć opinii kliku innych specjalistów.
 
eg0n napisał:
Dla mnie jednak jest różnica pomiędzy wygraną w lotto a otrzymaniem spadku. Rodzice mają majątek, który dziedziczą dzieci. Rodzice mogą za swojego życia dowolnie dysponować swoim majątkiem i np obradować min kogo chcą, pominąć spadkobiercę który i tak by go stracił ze względu na ciążące wyroki.
Czy są prawne możliwości, żeby zablokować wyzbywanie się majątku przez rodziców dłużnika?
Dla loco1 sprawa jest jasna, ale tak jak z diagnozą lekarską, tak też z opinią prawniczą warto zasięgnąć opinii kliku innych specjalistów.

Zastanów się na spokojnie, bo sam spobie odpowiadasz.
Rodzice a dłużnik to dwie różne sprawy. To dłużnik jest dłużnikiem a nie jego rodzice czy np. dzieci.
Nie masz żadnych roszczeń do nich a jednynie do dłużnika.
A spadek jak sam piszesz może być a może go nie nie być.
W zasadzie to jak dłużnik wiedział co robić to już się zrzekł spadku i wcale rodzice nie musieli jakoś działać.
Mało tego - nie masz najmniejszej możliwości a przede wszystkim prawa zablokować wyzbywania się majątku przez kogokolwiek a zwłaszcza przez kogoś komu nie jesteś wierzycielem.
Dłużnikowi też nie zablokujesz wyzbywania ale masz prawo walczyć ze skutkami takiego działania.

Ergo - nie ma jak zabezpieczyć się na czymś czego nie ma a może będzie (jak wygrana w lotto).
Dopiero jeśli dłużnik odziedziczy cokolwiek i np. odrzuci spadek możesz skutecznie działać.
 
Dzięki za rzeczową odpowiedź.
Czyli pozostaje mi spokojnie czekać na rozwój wypadków.
Pozostaje jeszcze jedna opcja o którą pytałem, a nie została w ogóle poruszona w odpowiedziach, czyli egzekucja od byłej żony.
Znalazłem kilka podobnych wątków, ale dotyczyły kredytów, albo długów z nietrafionych inwestycji.
A jak to się ma z odszkodowaniami ze spraw karnych?
 
Powrót
Góra