Niewyrejestrowany pojazd

  • Autor wątku Autor wątku skafanderek2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skafanderek2

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
5
Wraz z moją mamą w roku 2001 odziedziczyłem samochód. Oboje byliśmy jego współwłaścicielami, korzystała z niego jednak jedynie moja mama, która też opłacała ubezpieczenie itd. Po jakimś czasie (zapewne w 2003) sprzedała ten samochód. Niestety po sprzedaży bądź go nie wyrejestrowała bądź też nie zostało to odnotowane. Niestety ponieważ minęło kilkanaście lat nie ma zachowanego dowodu sprzedaży.

Pojazd ten ostatnio jednak odnalazłem w informacji pobranej z CEPIK zarejestrowany na mnie (współwłasność) i kompletnie nie wiem, jak ruszyć ten temat. Co więcej jest tam zapis, że istnieją aktualne zabezpieczenia na pojeździe oraz brak informacji o aktualnej polisie oraz brak informacji o aktualnym badaniu technicznym (ostatnie z 2002)


Nie mam dokumentu sprzedaży, nie ma też samochodu, a za chwilę mogą kazać zapłacić ubezpieczanie i naliczyć kary itd. Co w tej sytuacji należy zrobić?
 
Niestety mama umowę wyrzuciła, bo tu cytuję "była stara i niepotrzebna", nabywca nie jest znany. Samochód już pewnie dawno jest zezłomowany.
 
Cóż ja mogę napisać, za błędy się płaci.
 
Rozumiem, ale niemniej nadal nie wiem, jaka jest procedura, co należy zrobić. Powiedzmy, że zgłaszam się do ubezpieczyciela, płacę wysoką karę i co dalej, przecież nie będę płacił ubezpieczenia, co roku... chodzi o to, jak w ogóle rozwiązać tę sprawę.
 
Wydaje mi się, że nie ma wyjścia z Twojej, raczej Waszej sytuacji. Znajdujecie umowę, lub płacicie bo pojazdu wyrejestrować, nie wyrejestrujecie.
 
Jeżeli teraz jakimś cudem wyrejestrujesz auto, najprawdopodobniej dostaniesz karę z UFG bo w systemie od razu wyświetli się pojazd bez OC.



Wysłane z mojego SM-A307FN przy użyciu Tapatalka
 
Wiem, że z karą będzie problem, ale większym problemem jest jednak dla mnie jak wyrejestrować pojazd, którego dowodów zbycia czy zezłomowania nie mam, który nie został ukradziony, a którego fizycznie nie mam. Jakieś rozwiązanie tego musi istnieć.
 
Jedyny sposób to kontakt z kupującym i odtworzenie umowy. Nie ma innej możliwości.
Poza tym to jak pisałeś są jakieś zabezpieczenia na aucie, wiec to jeszcze bardziej utrudnia sprawę.

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Nawet go nie znamy z imienia i nazwiska, nie wiem, gdzie mieszkała, to będzie bardzo trudne, żeby po kilkunastu latach znaleźć taką osobę. Istnieją np. samochody, które są porzucone na ulicy, zostawione na parkingach itd. to w sumie może powodować podobne sytuacje i nie ma to żadnej procedury?
 
Zadzwoń do swojego WK zapytaj, być może jest jakaś furtka.

Co do porzuconych aut, to nie jest to takie proste jak piszesz. W pierwszej kolejności szuka się właściciela, jeżeli go niema to dopiero parking i po jakimś czasie złomowanie.

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra