Niezabezpieczona sieć wifi

  • Autor wątku Autor wątku baltazar_gabka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam, chciałbym nieco odświeżyć wątek o nowe fakty.

Od pięciu dni mam nowego laptopa z wifi.

W liście dostępnych sieci (około 10) znajduje się jedna

TP-LINK_DEAB78 - niezabezpieczona...
Komputer standardowo w ustawieniach łączył się z pierwszą

lepszą dostępną siecią - zasięg nie był najlepszy, ale google

spokojnie działało. Ucieszyłem się z tego faktu ponieważ

czekam na dostawę modemu z internetem bezprzewodowym i w

między czasie mogę się zadowalać internetem od "DEAB78".

Nie czujem, że robię coś złego, łączy się samo to znaczy, że

jest ok.

Mój pogląd zmienił się w dniu dzisiejszym jak na ekranie

pojawił mi się komunikat od dostawcy, że mam zaległości w

jakiejś tam kwocie i że trzeba zapłacić i że sprawa dotyczy

mojego numeru IP!!!.
Nie zdążyłem zrobić screena zanim kliknąłem "przeczytałem

komunikat i chcę przejść do przeglądania internetu", ale

znalazłem dokładnie taki sam komunikat dotyczący innej kwoty i

nr IP - zdjęcie

tutaj:

http://jarsat.blox.pl/resource/Zrzu...ane_do_Internetu_24.09.2010_z__godz_21_05.jpg


- CO O TYM MYŚLICIE?

POWINIENEM SIĘ OBAWIAĆ?

Chciałbym zaznaczyć, że w komunikacie do mnie było około 320

zł do zapłaty, a nie 55 zł jak jest na tym na zrzucie ekranu.

Dotarło do mnie, że ta sieć nie jest ogólnodostępna pomimo

faktu, że komp się łączy w standardzie do pierwszej

"dostępnej" sieci...

Firma Jarsat ma bardzo złą opinię, czy możliwe jest, że sami

np. w każdej klatce montują gdzieś w piwnicy rooter i

namierzają korzystające z niego komputery i naliczają jakieś

dziwne kwoty? Dodatkowo dodam, że nie mam z nimi zawartej

żadnej umowy, ani nie godziłem się na jakiekolwiek koszta.
Początkowo pomyślałem że to "DEAB78" nie zapłacił, a ja

dostałem komunikat do wiadomości (bo jadę na jego rooterze),

ale tam było wpisane MOJE IP (sprawdziłem to).

Wymieniony artykuł w reportażu moim zdaniem mówi o swoistym

przełamaniu zabezpieczeń w celu uzyskania informacji dla niego

nie przeznaczonych, a nie przez wifi bez hasła do neta! - taka

moja opinia.

Treść paragrafów:
» § 1.
Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego

nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się

do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając

elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne

jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia

wolności do lat 2.
» § 2.
Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp

do całości lub części systemu informatycznego.
» § 3.
Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do

której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się

urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub

oprogramowaniem.
» § 4.
Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób

określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.
» § 5.
Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek

pokrzywdzonego.

Nie znalazłem w necie osób z podobnym przypadkiem do mojego

(oprócz tego zdjęcia z linka - jedyny ślad)...
Może przejdę się po sąsiadach i podpytam lol - może ktoś

jeszcze się łączył do wifi bez zabezpieczeń.

I tak trafiłem na tego bloga. PROSZĘ O ROZPOWSZECHNIENIE

MOJEGO PROBLEMU, BYĆ MOŻE JEST WIĘCEJ OSÓB W TEJ SAMEJ

SYTUACJI.


Proszę o jakiekolwiek opinie i sugestie w tej sprawie.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i czekam na odpowiedzi.

PW - mayday2304 małpka gmail kropka com
 
Ehhh...

1. to nie jest Twoje IP! IP na screenie to IP routera w internecie. Z internetu wygląda, że masz takie IP, ale Twoje IP w sieci lokalnej (której router udostępnia dostęp do internetu) jest inne.
2. prawdopodobnie ktoś mający internet od owej firmy był tak niefrasobliwy, że poza niezabezpieczeniem routera również zapomniał zapłacić rachunku.

Wniuoski: komunikat nie jest skierowany do ciebie, tylko do osoby, która wykupiła internet od dostawcy (a z której sieci korzystasz).
 
mayday2304 napisał:
Nie czujem, że robię coś złego, łączy się samo to znaczy, że jest ok.
To przykre, że nie czujesz, że robisz coś złego, skoro podłączasz się do tego AP wiedząc, że najprawdopodobniej jest to prywatne WiFi kogoś, kto nieświadomie go nie zabezpieczył, a nie darmowy hotspot. Bez względu na konsekwencje prawne czy ich brak, trudno nazwać takie zachowanie uczciwym.
 
Witam! Dołączam się do rozważań. Przypadkiem (np. skleroza, brak umiejętności) nie zabezpieczyłem sieci WIFI hasłem. Ktoś łączy się z internetem przez moją sieć, czytaj się podłączy się do niej bez mojej wiedzy, ja to później odkryję i jestem w stanie udowodnić. Czy mogę pozwać taką osobę podkradającą łącze o zużywanie mojego prądu bez mojej zgody i narażenie mnie na koszty? :D Słyszałem, że router pracujący/używany zużywa więcej prądu niż w stanie spoczynku ;)
 
Pozwać zawsze możesz.
Ale, moim zdaniem, z największym prawdopodobieństwem narazisz się jedynie na dalsze koszty - dużo większe niż zużyty prąd.
 
W przypadku klucza WEP mamy także ciekawy kazus. Nie jest to przecież "przełamanie specjalnych zabezpieczeń" skoro jest on przesyłany między klientami w sposób otwarty.

Czy więc włamanie do sieci szyfrowanej WEP jest przestępstwem? Moim zdaniem nie, skoro wszem i wobec rozgłaszany jest klucz szyfrujący.
 
Powrót
Góra