P
Plutowa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Wiem, że takich tematów multum, ale chcę się upewnić na konkretnym przypadku. Dostałam dziś "mandat" czyli opłatę dodatkową za przejazd bez ważnego biletu (okazało się że moja sieciówka jest ważna w autobusach MPK a to jest jakaś firemka obwoźna po okolicznych wsiach). Po tym zdarzeniu podszedł do mnie Pan i powiedział, żeby się tym nie przejmować, bo on od 2009 dostaje i nic z tym nie robią, żadnych pism, sądów itd. Jak wiadomo, student z założenia pieniędzy nadwyżkowych nie posiada, więc średnio jest z czego zapłacić. Przeczytałam kilkanaście tematów w tej kwestii i wnioski są takie, że sprawa musi się najpierw przedawnić aby móc nie zapłacić kary (15 mies) ale jak przyjdzie sądowne zasądzenie kary przed upływem roku, to już nie ma innej opcji jak tylko zapłacić jeszcze z nadwyżką. Pytania:
1. Czy moje wnioski są poprawne? Jeśli nie proszę o sprostowanie!
2. Jakie są szanse na przedawnienie?
3. Ogólnie lepiej ryzykować, czy odmówić sobie wyższych standardów żywieniowych?
Dziękuję za odpowiedzi.
1. Czy moje wnioski są poprawne? Jeśli nie proszę o sprostowanie!
2. Jakie są szanse na przedawnienie?
3. Ogólnie lepiej ryzykować, czy odmówić sobie wyższych standardów żywieniowych?
Dziękuję za odpowiedzi.