Przypuszczam, że Zollamt uznał, że pomiędzy nim a Tobą była umowa o pracę, a niejakaś umowa od dzieło (Wekrvertrag), i że w związku z tym on obowiązany jest odprowadzić składki ubezpieczeniowe i podatek od wynagrodzeń za Ciebie. Ostatecznie, jeśli nie zapłaci, możesz go pozwać do sądu o zapłatę; tak jak napisałem poprzednio, czyli w postępowaniu nakazowym (Mahnverfahren), gdzie wniosek o wydanie zapłaty możesz wypełnić i przesłać per internet, a opłata sądowa - jak już pisałem - od wartości 7.000,- Euro, wynosi 92,- Euro, przy czym od uiszczenia tej opłaty w sądzie, nie jest uzależniony bieg sprawy; innymi słowy: sąd doręcza nakaz zapłaty dłużnikowi nie czekając na wpływ opłaty sądowej od Ciebie. Ten nakaz zapłaty jest, jak już wcześniej pisałem, tytułem wykonawczym dla komornika, do zajęcia jego kont bankowych itd.
Ale jeśli masz kopie tych twoich jemu wystawionych rachinków (faktur), to sprawdź i napisz tu, jak liczyłeś Twoją należność; czy wstawiałeś w rachunku po prostu ilość przepracownych godzin x (razy) stawka godzinowa? W razie sporu przed sądem, sąd - jeśli zobaczy taką fakturę, od razu będzie podejrzewał, że pomiędzy Wami istniał de facto stosunek pracy, a nie umowa o dzieło zawarta pomiądzy dwoma firmami. Jeśli liczyłeś Twoje wynagrodzenie za wykonanie konkretnie w fakturze nazwanych i podanych ta, robót, to byłoby lepiej.