Niezapłacony VAT i gigantyczny dług - prośba o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Mistralxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mistralxx

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
1
Drodzy Forumowicze,

Chciałbym Was prosić o udzielenie mi porad, w jaki sposób mogę wyjść z mojej bardzo nieciekawej sytuacji.

Otóż mam 25 lat, studiuję dziennie i pracuję na ok. 2/3 etatu (zlecenie). Za 4 miesiące mam zamiar się obronić i od września rozpocząć pracę na pełny etat, a drugi stopień kontynuować zaocznie. Niestety moja sytuacja bardzo krzyżuje mi wszystkie plany i nie mam pojęcia, co mogę zrobić…

No więc zacznijmy od początku – w 2012 roku na prośbę mojego ojca założyłem działalność gospodarczą – chodziło oczywiście o mniejszy ZUS, jakiś ryczałt dla młodych przedsiębiorców itd. Miałem wtedy 20 lat i kompletnie nie interesowały mnie sprawy związane z prowadzeniem owej działalności – moim jedynym zadaniem było zawieszanie / odwieszanie firmy i wystawianie faktur w przypadku transakcji (mowa tu o częstotliwości w stylu … jedna transakcja na kwartał). Oczywiście nie było to główne źródło utrzymania mojej rodziny, ale od czasu do czasu dawało przyzwoite zastrzyki gotówki (głównie transakcje pośredniczące, gdzie prowizja sięgała od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, a wartość samych faktur to od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych). Ostatnia transakcja, którą przeprowadził mój ojciec (pod szyldem „mojej” firmy) miała miejsce ok. 3 lata temu. Była to duża transakcja i zadaniem ojca było odprowadzenie VATu należnego do US z tytułu sprzedaży ruchomości (kwota podatku należnego to było ok. 40 000 zł). Jak się dowiedziałem rok temu (zajęcie konta bankowego przez komornika) – mój ojciec owego VATu nie zapłacił. Ponoć inna transakcja w niedalekiej przyszłości miała pokryć ów VAT, ale do niej nie doszło. No w każdym razie sprawa wygląda tak – na dzień dzisiejszy łącznie z odsetkami na moje imię i nazwisko jest naliczone ok. 80 000 zł długu (większa część to VAT + kilka tysięcy ZUSu). Mam zajęcia komornicze na dwóch kontach bankowych (założyłem kolejne, bo trochę czasu mija zanim komornik się połapie…) i generalnie ciąży na mnie gigantyczna kwota długu, którego nie byłem świadomy, do którego nie ja doprowadziłem i z którego w olbrzymiej części w ogóle nie skorzystałem.

Jak się maluje moja przyszłość? Ano tak, że nie mogę podjąć żadnej pracy na etat, bo automatycznie komornik zajmie mi wszystko ponad kwotę wolną od zajęcia (ok. 1300 zł netto) … nie mówię już o tym, że nie mogę posiadać żadnego mienia (wszystkie ruchomości zapisane na nieobciążonych członków rodziny). Nie wspominam już o chęci wzięcia kredytu w perspektywie najbliższych lat. Spłata 80 000 zł długu jest dla mnie całkowicie nierealna – po prostu nie mam takiej możliwości. Nawet jeśli zacznę pracę na etat i dostanę te 2500 netto (sporo jak na start) – z 1300 zł nie ma opcji utrzymać się we Wrocławiu, 1200 zł miesięcznie pobierane przez komornika to … 6 lat biedowania, stania w miejscu, dosłownego przymierania głodem zanim dług by został spłacony.

No więc teraz w końcu przechodzę do mojej prośby – co ja właściwie mogę w tej sytuacji zrobić? Oczywiście z moim ojcem mam jak najlepsze kontakty, popełnił olbrzymi błąd, ale nie jest w stanie spłacić tego długu. Stara się jak może, ale z emerytury i jakichś dorywczych transakcji to jest niewykonalne. Sobie pluję w twarz, że bezgranicznie mu zaufałem, ale czasu nie cofnę.

Czy jest jakakolwiek szansa na umorzenie tego długu i oczyszczenie mojego imienia? Domyślam się, raczej szansa bliska zeru… może da się ten dług przepisać na ojca? Bez jakichś bardzo negatywnych konsekwencji dla niego? Proszę Was, poradźcie jakie kroki mogę w tej sytuacji podjąć.
Najlepszą opcją byłoby rozłożenie tego na raty – trudno, spłacałbym nie swój dług, ale przynajmniej mógłbym „normalnie” żyć… tylko czy US może rozłożyć taki dług na okres powiedzmy 30 lat?

Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki!
 
Ostatnia edycja:
W tej sprawie nie poradzisz sobie bez adwokata na miejscu - forum to za mało. Więc nie ma co tego roztsząsać - idź do profesjonalisty. Powiem tylko, że jest szansa uniknąć tej zapłaty, ale nie będzie to łatwe.
 
Powrót
Góra