B
Bukajgoldberg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2019
- Odpowiedzi
- 9
Witam!
Jestem nowym użytkownikiem na forum i chciałbym zadać pytanie, które niezwłocznie oczekuje odpowiedzi (za udzielenie jej będę bardzo wdzięczny
)
Na początku chciałbym zarysować moją sytuację.
Jestem uczniem klasy 1 liceum ogólnokształcącego (klasa humanistyczna). Z powodu choroby nie mogłem uczęszczać do szkoły przez dwa tygodnie do 5.04.2019. 8.04 zaczął się strajk nauczycieli. W okresie mojej nieobecności odbył się sprawdzian z fizyki. Kiedy wróciłem po proteście do szkoły, na pierwszej lekcji fizyki nauczyciel zrobił sprawdzian osobom, które go nie pisały. Oczywiście kilka osób zbulwersowało się, a ja prosiłem o "umówienie się" na dany termin. Pedagog nie wyraził swojego zainteresowania i kazał nam ten sprawdzian pisać (był to sprawdzian, który obejmował cały dział). Nauczyciel uzasadniał to tym, że "od napisania sprawdzianu minęły dwa tygodnie (okres strajku, w którym nie chodziło się do szkoły) i wiedzieliśmy, że on będzie. Ja osobiście myślałem, że nauczyciel (jak wszyscy inni w szkole) "umówi się" z nami na termin napisania (wszyscy tak myśleli). Dostałem z tego testu 1 i poprawiłem go na 2-. Obecnie ze średni ważonej wychodzi mi 2.36, a pedagog wystawia ocenę wyższą, od 0.50 (w moim przypadku byłoby to 2,50). Gdyby nie ta jedynka, to wychodziłoby mi 2,55, więc otrzymałbym na koniec roku 3. Chciałbym zaznaczyć, iż przedmiot ten kończy mi się w tym roku, a nauczyciel nie jest skory do dyskusji o ocenach.
Proszę o niezwłoczną pomoc
i pozdrawiam wszystkich, którzy zdecydują się mi jej udzielić
~Bukajgoldberg~
Jestem nowym użytkownikiem na forum i chciałbym zadać pytanie, które niezwłocznie oczekuje odpowiedzi (za udzielenie jej będę bardzo wdzięczny
Na początku chciałbym zarysować moją sytuację.
Jestem uczniem klasy 1 liceum ogólnokształcącego (klasa humanistyczna). Z powodu choroby nie mogłem uczęszczać do szkoły przez dwa tygodnie do 5.04.2019. 8.04 zaczął się strajk nauczycieli. W okresie mojej nieobecności odbył się sprawdzian z fizyki. Kiedy wróciłem po proteście do szkoły, na pierwszej lekcji fizyki nauczyciel zrobił sprawdzian osobom, które go nie pisały. Oczywiście kilka osób zbulwersowało się, a ja prosiłem o "umówienie się" na dany termin. Pedagog nie wyraził swojego zainteresowania i kazał nam ten sprawdzian pisać (był to sprawdzian, który obejmował cały dział). Nauczyciel uzasadniał to tym, że "od napisania sprawdzianu minęły dwa tygodnie (okres strajku, w którym nie chodziło się do szkoły) i wiedzieliśmy, że on będzie. Ja osobiście myślałem, że nauczyciel (jak wszyscy inni w szkole) "umówi się" z nami na termin napisania (wszyscy tak myśleli). Dostałem z tego testu 1 i poprawiłem go na 2-. Obecnie ze średni ważonej wychodzi mi 2.36, a pedagog wystawia ocenę wyższą, od 0.50 (w moim przypadku byłoby to 2,50). Gdyby nie ta jedynka, to wychodziłoby mi 2,55, więc otrzymałbym na koniec roku 3. Chciałbym zaznaczyć, iż przedmiot ten kończy mi się w tym roku, a nauczyciel nie jest skory do dyskusji o ocenach.
Proszę o niezwłoczną pomoc
~Bukajgoldberg~