Z
Zagart
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2010
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
Mam problem dotyczący praw autorskich. Szukam w internecie, ale jak to w internecie. Do konkretnych informacji ciężko się dokopać, a do pewnych i konkretnych jeszcze gorzej.
"Osobiste prawa autorskie obejmują więź autora z dziełem. Należy uznać, że więź ta obejmuje także uprawnienie autora do informacji osób trzecich o swym autorstwie danego dzieła (utworu), nawet wówczas, gdy twórca zbył wszelkie majątkowe prawa do tego dzieła. Dlatego też należy stwierdzić, że nie można zabronić twórcy dzieła umieszczania informacji o swoim autorstwie tego określonego dzieła." - Czy zgodzili byście się z tym stwierdzeniem?
Sytuacja wygląda tak, że podpisałem umowę na mocy której przekazuję autorskie prawa majątkowe do zdjęć zrobionych w ramach tej umowy. Ale osobiste oczywiście zostają przy mnie.
Ale:
1) Autorskie prawa majątkowe zostają przy mnie. Więc teoretycznie powinienem mieć możliwość umieszczenia tych zdjęć na stronie i powiedzenia: "Szanowny gościu. To ja zrobiłem takie i takie zdjęcie. Dnia takiego i takiego w miejscu takim a takim"
2) Umowa nie określa wynagrodzenia za przekazanie praw autorskich. Określa wynagrodzenie za realizację reportażu ślubnego. Więc teoretycznie mogę się domagać dodatkowego wynagrodzenia ?
3) "ART 41.3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów lub wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy mających powstać w przyszłości.". Czy można więc w kwietniu podpisać umowę dotyczącą zdjęcć wykonanych w każdy weekend następnych 6-ciu miesięcy?
4) "ART 56.1. Twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć ze względu na swoje istotne interesy twórcze." - No moim żywotnym interesem jest, aby te zdjęcia były na tej stronie. Ponieważ ludzie na nią przychodzą i mogą zobaczyć, czy jestem czegoś wart, czy nie. I czy chcieliby abym robił im zdjęcia, czy nie.
5) "62.1. Tworca moze w zbiorowej publikacji swych utworow umiescic utwory, o ktorych publikacje zawarl odrebna umowe." Strona/blog ma właśnie taki charakter. Zbiorowej publikacji moich dokonań. Nie jest to publikacja odpłatna.
6) Czy ta firma ma prawo przekazać te zdjęcia dalej swoim klientom nie informując ich o autorstwie zdjęć? No bo jest to rozpowszechnianie utworu bez podania imienia i nazwiska twórcy. Wiem, że firma nie informowała swoich klientów o tym, kto jest autorem zdjęć ślubnych, które otrzymali. A nawet więcej, sama się pod nimi podpisała.
W długiej umowie jest zapis, że materiał powstały w wyniku realizacji tych usług stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa i nie wolno mi go publikować na stronach internetowych itd. I, że za każde opublikowane zdjęcie firmie przysługuje kara umowna w wysokości 5000 za każde zdjęcie. No, ale jeżeli ten zapis jest sprzeczny z ustawą o prawie autorskim to znaczy, że absolutnie by nie funkcjonował, prawda? Bo jeżeli umowa mówi, że zabraniają mi publikować. A ustawa mówi, że nie mogą mi zabronić to silniejsza jest oczywiście ustawa.
Będąc pod presją podpisałem umowę, która nie do końca była korzystna dla mnie. I teraz szukam metody, żeby tą umowę jakoś podważyć. No bo jak się kończą pieniądze to się łapie co jest...
Mam problem dotyczący praw autorskich. Szukam w internecie, ale jak to w internecie. Do konkretnych informacji ciężko się dokopać, a do pewnych i konkretnych jeszcze gorzej.
"Osobiste prawa autorskie obejmują więź autora z dziełem. Należy uznać, że więź ta obejmuje także uprawnienie autora do informacji osób trzecich o swym autorstwie danego dzieła (utworu), nawet wówczas, gdy twórca zbył wszelkie majątkowe prawa do tego dzieła. Dlatego też należy stwierdzić, że nie można zabronić twórcy dzieła umieszczania informacji o swoim autorstwie tego określonego dzieła." - Czy zgodzili byście się z tym stwierdzeniem?
Sytuacja wygląda tak, że podpisałem umowę na mocy której przekazuję autorskie prawa majątkowe do zdjęć zrobionych w ramach tej umowy. Ale osobiste oczywiście zostają przy mnie.
Ale:
1) Autorskie prawa majątkowe zostają przy mnie. Więc teoretycznie powinienem mieć możliwość umieszczenia tych zdjęć na stronie i powiedzenia: "Szanowny gościu. To ja zrobiłem takie i takie zdjęcie. Dnia takiego i takiego w miejscu takim a takim"
2) Umowa nie określa wynagrodzenia za przekazanie praw autorskich. Określa wynagrodzenie za realizację reportażu ślubnego. Więc teoretycznie mogę się domagać dodatkowego wynagrodzenia ?
3) "ART 41.3. Nieważna jest umowa w części dotyczącej wszystkich utworów lub wszystkich utworów określonego rodzaju tego samego twórcy mających powstać w przyszłości.". Czy można więc w kwietniu podpisać umowę dotyczącą zdjęcć wykonanych w każdy weekend następnych 6-ciu miesięcy?
4) "ART 56.1. Twórca może odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć ze względu na swoje istotne interesy twórcze." - No moim żywotnym interesem jest, aby te zdjęcia były na tej stronie. Ponieważ ludzie na nią przychodzą i mogą zobaczyć, czy jestem czegoś wart, czy nie. I czy chcieliby abym robił im zdjęcia, czy nie.
5) "62.1. Tworca moze w zbiorowej publikacji swych utworow umiescic utwory, o ktorych publikacje zawarl odrebna umowe." Strona/blog ma właśnie taki charakter. Zbiorowej publikacji moich dokonań. Nie jest to publikacja odpłatna.
6) Czy ta firma ma prawo przekazać te zdjęcia dalej swoim klientom nie informując ich o autorstwie zdjęć? No bo jest to rozpowszechnianie utworu bez podania imienia i nazwiska twórcy. Wiem, że firma nie informowała swoich klientów o tym, kto jest autorem zdjęć ślubnych, które otrzymali. A nawet więcej, sama się pod nimi podpisała.
W długiej umowie jest zapis, że materiał powstały w wyniku realizacji tych usług stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa i nie wolno mi go publikować na stronach internetowych itd. I, że za każde opublikowane zdjęcie firmie przysługuje kara umowna w wysokości 5000 za każde zdjęcie. No, ale jeżeli ten zapis jest sprzeczny z ustawą o prawie autorskim to znaczy, że absolutnie by nie funkcjonował, prawda? Bo jeżeli umowa mówi, że zabraniają mi publikować. A ustawa mówi, że nie mogą mi zabronić to silniejsza jest oczywiście ustawa.
Będąc pod presją podpisałem umowę, która nie do końca była korzystna dla mnie. I teraz szukam metody, żeby tą umowę jakoś podważyć. No bo jak się kończą pieniądze to się łapie co jest...