Niezgodność pojazdu z opisem - umowa spisana przez pośrednika

  • Autor wątku Autor wątku Cililing
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cililing

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
20
Witam. Całkiem niedawno zakupiłem motocykl. Jako że cena była dobra nie zastanawiałem się nazbyt, i brałem. Na zewnątrz motocykl wyglądał bardzo ładnie itd.
Jednak, gdy spojrzałem do środka (dzień po dokonaniu zakupu), nie wygląda to wszystko tak kolorowo.
Co jest nie tak:
- przebieg jest kręcony (byłem zapewniany, że motocykl ma 24 000 mil przebiegu; gdy dotarłem do badań technicznych MOT - motocykl pochodzi z Anglii - okazuje się, że motocykl ma przebiegu co najmniej 80 000, a badanie pochodzi z 2013); na liczniku ma oczywiście 24 000 mil.
- części są w innym stanie niż byłem zapewniany (jako że było zimno nie spojrzałem tam gdzie trzeba - klocki hamulcowe do wymiany, tarcze też do wymiany, prawdopodobnie niesprawny system ABS).
- sprzedawca wprowadził mnie w błąd, na temat opłat - twierdził, że w skarbówce nic nie muszę załatwiać, jednak potrzebuję zaświadczenia VAT-25, co jest kosztem 160 zł.
Generalnie, motor po prostu się rozpada, do jazdy to on nazbyt się nie nadaje.

I co teraz:
1) Osoba, od której zakupiłem motocykl, nie była jego właścicielem, a jedynie jakimś pośrednikiem.
2) Umowę mam spisaną z właścicielem (zostawił on gotowe do podpisania dokumenty - na stałe mieszka w Anglii). W miejsce spisania umowy była wpisana Anglia, nie miałem na to wpływu (taka umowa to taką pan podpisuj).
3) W umowie nie ma nic na temat stanu technicznego motocykla.
4) Mam dwóch świadków, kiedy jestem informowany o stanie motocykla - znajomego, który był oglądać ze mną motor, oraz kolegę, u którego stoi motor i był on obecny podczas podpisywania umowy.
5) Posiadam jedynie informację o wpłacie zaliczki podpisanej przez tego pośrednika.
6) Masa drobnych braków, np. stopka centralna się nie trzyma itd.
Dodam, że jeszcze nie zajrzałem do silnika. Ładnie chodzi, jednak po uzyskaniu informacji o ponad dwukrotnie większym przebiegu coś zaczynam się obawiać o jego stan.

Czy jest jakaś szansa uzyskać od tego pośrednika (chodzi mi o drogę prawną, gdyby nie chciał się on ze mną dogadać) zwrot gotówki i unieważnić umowę? Albo, żeby po prostu zapłacił za naprawę i wymianę części, które muszę zrobić, aby doprowadzić pojazd do stanu używalności. Czy w przypadku tego typu "umowy" mogę na cokolwiek liczyć, czy muszę mieć świadomość, że straciłem gotówkę.

Znalazłem tylko informację w artykułach 556, 557, 560 k.c. Tylko jak sprawa wygląda, kiedy mam umowę zakupu spisaną z kimś, kogo na oczy nie widziałem? :mad:
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra