V
vera29
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 5
Witam
mam kilka pytań odnośnie zakupu stacji parowej w sklepie Saturn.
1. Zakup dokonany 1 marca 2015. Ostatni egzemplarz z wystawy.
2. Pierwsze problemy z żelazkiem dnia 22.03.2015 czyli po 3 tygodniach użytkowania. W tym czasie żelazko zostało użyte 4 razy.
3. W dniu 22.03.2015 złożyłam osobiście w sklepie Saturn zgłoszenie reklamacyjne ( niezgodność towaru z umową). Podałam meila do poinformowania oraz telefon. Pani przyjmująca zgłoszenie zrobiła przy mnie test na potwierdzenie tego , że żelazko leje wodą i nie wydziela pary.
4. W związku ze wskazaną wadą towaru zażądałam wymiany towaru na nowy wolny od wad.
5. W dniu 07.04.2015 roku zadzwoniłam do sklepu z pytaniem , że minął ustawowy termin 14 dni na poinformowanie mnie co dalej z tematem. W odpowiedzi na to usłyszałam , że faktycznie odpowiedz nie została do mnie jeszcze wysłana ale sklep w dniu dzisiejszym takie pismo wyśle.
6.Wieczorem dostałam telefon od pracownika sklepu Saturn, że odpowiedz została wysłana na adres ( defakto pod którym nie mieszkam) o czym informowałam w momencie składania reklamacji i prosiłam o odpowiedz drogą meilową i telefoniczną.
7.Dostałam meila w którym poinformowano mnie , że reklamacja została rozpatrzona negatywnie( stwierdzono uszkodzenie wywołane użytkowaniem wody zapachowej, widoczne resztki nie rozpuszczonego proszku do prania).
Ciśnienie skoczyło mi do 500.
Żelazko było zalane wodą kranową tylko raz ( ile można przez 3 tygodnie zrobić prasowania) a proszek do prania nie mam pojęcia jak mógł dostać się do żelazka.
Myślę, że to standardowa regułka , która raczą wszystkich konsumentów w celu ich spławienia.
Nie poczuwam się absolutnie do przedstawionych zarzutów , może pani przyjmująca reklamacje w sklepie przy testowaniu wymienionych przez ze mnie uszkodzeń wlewając wodę nieświadomie wlała jakąś mieszaninę. Nie mam pojęcia, ale poczułam się oszukana.
Co w powyższej sytuacji mogę zrobić ?
Czy pojechać w dniu jutrzejszym i powiedzieć , że minęło 16 dni od dnia złożenia reklamacji i w obecnym momencie ich odpowiedz jest dla mnie nieistotna , ponieważ nie został zachowany termin.
Proszę poradźcie.
mam kilka pytań odnośnie zakupu stacji parowej w sklepie Saturn.
1. Zakup dokonany 1 marca 2015. Ostatni egzemplarz z wystawy.
2. Pierwsze problemy z żelazkiem dnia 22.03.2015 czyli po 3 tygodniach użytkowania. W tym czasie żelazko zostało użyte 4 razy.
3. W dniu 22.03.2015 złożyłam osobiście w sklepie Saturn zgłoszenie reklamacyjne ( niezgodność towaru z umową). Podałam meila do poinformowania oraz telefon. Pani przyjmująca zgłoszenie zrobiła przy mnie test na potwierdzenie tego , że żelazko leje wodą i nie wydziela pary.
4. W związku ze wskazaną wadą towaru zażądałam wymiany towaru na nowy wolny od wad.
5. W dniu 07.04.2015 roku zadzwoniłam do sklepu z pytaniem , że minął ustawowy termin 14 dni na poinformowanie mnie co dalej z tematem. W odpowiedzi na to usłyszałam , że faktycznie odpowiedz nie została do mnie jeszcze wysłana ale sklep w dniu dzisiejszym takie pismo wyśle.
6.Wieczorem dostałam telefon od pracownika sklepu Saturn, że odpowiedz została wysłana na adres ( defakto pod którym nie mieszkam) o czym informowałam w momencie składania reklamacji i prosiłam o odpowiedz drogą meilową i telefoniczną.
7.Dostałam meila w którym poinformowano mnie , że reklamacja została rozpatrzona negatywnie( stwierdzono uszkodzenie wywołane użytkowaniem wody zapachowej, widoczne resztki nie rozpuszczonego proszku do prania).
Ciśnienie skoczyło mi do 500.
Żelazko było zalane wodą kranową tylko raz ( ile można przez 3 tygodnie zrobić prasowania) a proszek do prania nie mam pojęcia jak mógł dostać się do żelazka.
Myślę, że to standardowa regułka , która raczą wszystkich konsumentów w celu ich spławienia.
Nie poczuwam się absolutnie do przedstawionych zarzutów , może pani przyjmująca reklamacje w sklepie przy testowaniu wymienionych przez ze mnie uszkodzeń wlewając wodę nieświadomie wlała jakąś mieszaninę. Nie mam pojęcia, ale poczułam się oszukana.
Co w powyższej sytuacji mogę zrobić ?
Czy pojechać w dniu jutrzejszym i powiedzieć , że minęło 16 dni od dnia złożenia reklamacji i w obecnym momencie ich odpowiedz jest dla mnie nieistotna , ponieważ nie został zachowany termin.
Proszę poradźcie.