N
Nikarams
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Dnia 23.11.2014r. zakupiłem żelazko w sklepie AUCHAN. Dnia 14.12.2014r. zauważyłem, że w żelazku nie działa funkcja automatycznego parowania podczas prasowania - było to 1 użycie żelazka, różnica miedzy datą zakupu a stwierdzeniem niezgodności wynika z faktu, że miał być to prezent dla mamy.
Dnia 15.12.2014r. złożyłem osobiście pismo w sklepie o niezgodność towaru z umową (załącznik 1).
Dnia 18.12.2014r. otrzymałem jak dla mnie żenujące ustosunkowanie się do mojego pisma (załącznik 2).
Tu cytat "...w którym to zgłoszeniu, żąda Pan wymiany na nowy została rozpatrzona w następujący sposób:
...z uwagi na brak technicznych możliwości zbadania we własnym zakresie reklamowanego towaru przekazaliśmy Pański sprzęt do serwisu, w celu metrycznej weryfikacji jego wadliwości. Niezwłocznie po otrzymaniu ekspertyzy poinformujemy Pana o naszym stanowisku."
Najśmieszniejsze jest to, że aby sprawdzić czy opisana prze zemnie usterka występuje, wystarczy wlać wodę do żelazka, podłączyć je do zasilania i włączyć funkcje parowania. Jak widać to przerasta kompetencje sklepu.
Drugą "dziwną" sprawą jak dla mnie jest brak informacji kiedy mogę spodziewać się kolejnej odpowiedzi. Nie wiem czy mam czekać rok? a może dwa?
Moje pytanie brzmi:
Czy takie ustosunkowanie się do sprawy jest prawidłowe?
Czy brak podania terminu ostatecznego ustosunkowania się do sprawy jest prawidłowy?
I najważniejsze: czy mam prawo udać się do sklepu i potraktować ich odpowiedz za brak ustosunkowania się do sprawy i żądać wydania nowego żelazka?
Będę wdzięczny za każda poradę/wskazówkę jak zachować się w zaistniałej sytuacji.
Dnia 23.11.2014r. zakupiłem żelazko w sklepie AUCHAN. Dnia 14.12.2014r. zauważyłem, że w żelazku nie działa funkcja automatycznego parowania podczas prasowania - było to 1 użycie żelazka, różnica miedzy datą zakupu a stwierdzeniem niezgodności wynika z faktu, że miał być to prezent dla mamy.
Dnia 15.12.2014r. złożyłem osobiście pismo w sklepie o niezgodność towaru z umową (załącznik 1).
Dnia 18.12.2014r. otrzymałem jak dla mnie żenujące ustosunkowanie się do mojego pisma (załącznik 2).
Tu cytat "...w którym to zgłoszeniu, żąda Pan wymiany na nowy została rozpatrzona w następujący sposób:
...z uwagi na brak technicznych możliwości zbadania we własnym zakresie reklamowanego towaru przekazaliśmy Pański sprzęt do serwisu, w celu metrycznej weryfikacji jego wadliwości. Niezwłocznie po otrzymaniu ekspertyzy poinformujemy Pana o naszym stanowisku."
Najśmieszniejsze jest to, że aby sprawdzić czy opisana prze zemnie usterka występuje, wystarczy wlać wodę do żelazka, podłączyć je do zasilania i włączyć funkcje parowania. Jak widać to przerasta kompetencje sklepu.
Drugą "dziwną" sprawą jak dla mnie jest brak informacji kiedy mogę spodziewać się kolejnej odpowiedzi. Nie wiem czy mam czekać rok? a może dwa?
Moje pytanie brzmi:
Czy takie ustosunkowanie się do sprawy jest prawidłowe?
Czy brak podania terminu ostatecznego ustosunkowania się do sprawy jest prawidłowy?
I najważniejsze: czy mam prawo udać się do sklepu i potraktować ich odpowiedz za brak ustosunkowania się do sprawy i żądać wydania nowego żelazka?
Będę wdzięczny za każda poradę/wskazówkę jak zachować się w zaistniałej sytuacji.
Załączniki
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.