A
adam9090
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 8
Przede wszystkim się przywitam bo to mój pierwszy post na tym forum, więc WITAM 
A teraz przejdźmy do problemu.
Dnia 29.07.2014 zakupiłem telefon w sklepie nie dla idiotów, jako że preferuję większe sieci sklepów bo na małych sklepach już się przejechałem (np domorosła naprawa sprzedawcy)
Telefon służył dobrze i byłem z niego zadowolony do czasu aż uszkodzeniu uległo gniazdo mikro USB - dodam że nie z mojej winy tylko stało się to samoczynnie. Gniazdo nie jest połamane, wygięte, obudowa nie jest uszkodzona - ogólnie telefon poza jednym zarysowaniem obudowy (1mm) wygląda jak nówka sztuka. Jak ktoś ma telefon przy sobie niech spojrzy w gniazdo mikro USB - zobaczycie wtedy tzw piny. U mnie w gnieździe w tym plastiku była ukryta blaszka która odskoczyła uniemożliwiając ładowanie i przesyłanie danych między komputerem a telefonem. Zdjęcie w plikach, zrobione przed oddaniem telefonu na reklamację - widać o co chodzi i że wtyczka tam nie wejdzie.
Reklamację złożyłem w dniu 24.01.2015, czyli licząc 14 dni (od dnia następnego) na ustosunkowanie się termin minął wczoraj (08.02.2015) a pisemko zjawiło się dzisiaj że reklamację odrzucają bo gniazdo sprawne i nie stwierdzają usterki. Ekspertyza od producenta z datą 28 styczeń a pismo od sprzedawcy z datą 6 luty. Dzisiaj byłem obejrzeć telefon po reklamacji, myślałem że może jakaś pomyłka i telefon naprawili bez konsultacji ze mną. W serwisie dogięli tę blaszkę tak że teraz jest możliwe włożenie wtyczki, szczelina pomiędzy blachą a pinami dalej występuje więc to kwestia kilku - kilkunastu cykli ładowania nim znowu się odegnie i uniemożliwi ładowanie. Odwalili więc prowizorkę i stwierdzili że wsio ok. Telefonu nie odebrałem, tylko napisałem że przekroczyli termin na danie odpowiedzi i jutro idę porozmawiać z kierownikiem.
I teraz pytania:
1. Czy ustosunkowanie się sprzedawcy do reklamacji powinno (musi) odbyć się "jako" oświadczenie woli w myśl przepisów kodeksu cywilnego (61§ 1)? W tym przypadku nie miałem możliwości zapoznania się ze stanowiskiem sprzedawcy (list doszedł już po terminie), więc można to rozumieć jako niedotrzymanie 14 dniowego terminu? Mimo iż producent nie potwierdził wystąpienia usterki (która jest udokumentowana zdjęciem), moje roszczenie mimo wszystko będzie w mocy (wymiana na nowy lub zwrot gotówki)?
2. Jeśli będą chcieli wymienić telefon na nowy, to muszą to zrobić od razu, czy też jest okres czekania? Znalazłem gdzieś jakąś informację że powinni wymienić od razu albo zwrócić pieniądze - ile w tym prawdy nie wiem.
3. Jeśli dwa powyższe niestety nie będą po mojej myśli, to jakie mogę podjąć dalsze kroki? Wiem że to gniazdo znowu się zepsuje - kwestia tylko czasu, znowu zaniosę i wtedy stwierdzą że minęło ponad pół roku i będę wtedy ja musiał udowadniać że wada istniała w chwili wydania towaru, w tej chwili telefon ma już ponad pół roku, w chwili składania reklamacji miał pół roku bez kilku dni. Będzie wtedy miało znaczenie że już to reklamowałem ale zostało to odrzucone?
Z ciekawostek Pani z którą rozmawiałem próbowała mi wcisnąć że mieli 21 jeden dni i to w dodatku roboczych na rozpatrzenie reklamacji :0 A jak powiedziałem że nie reklamowałem z tytułu gwarancji tylko niezgodności towaru z umową to zrobiła wieeeeeeelkie oczy jakby pierwszy raz o czymś takim słyszała (urzędowała w dziale reklamacji i nie miała plakietki "uczę się")
A teraz przejdźmy do problemu.
Dnia 29.07.2014 zakupiłem telefon w sklepie nie dla idiotów, jako że preferuję większe sieci sklepów bo na małych sklepach już się przejechałem (np domorosła naprawa sprzedawcy)
Telefon służył dobrze i byłem z niego zadowolony do czasu aż uszkodzeniu uległo gniazdo mikro USB - dodam że nie z mojej winy tylko stało się to samoczynnie. Gniazdo nie jest połamane, wygięte, obudowa nie jest uszkodzona - ogólnie telefon poza jednym zarysowaniem obudowy (1mm) wygląda jak nówka sztuka. Jak ktoś ma telefon przy sobie niech spojrzy w gniazdo mikro USB - zobaczycie wtedy tzw piny. U mnie w gnieździe w tym plastiku była ukryta blaszka która odskoczyła uniemożliwiając ładowanie i przesyłanie danych między komputerem a telefonem. Zdjęcie w plikach, zrobione przed oddaniem telefonu na reklamację - widać o co chodzi i że wtyczka tam nie wejdzie.
Reklamację złożyłem w dniu 24.01.2015, czyli licząc 14 dni (od dnia następnego) na ustosunkowanie się termin minął wczoraj (08.02.2015) a pisemko zjawiło się dzisiaj że reklamację odrzucają bo gniazdo sprawne i nie stwierdzają usterki. Ekspertyza od producenta z datą 28 styczeń a pismo od sprzedawcy z datą 6 luty. Dzisiaj byłem obejrzeć telefon po reklamacji, myślałem że może jakaś pomyłka i telefon naprawili bez konsultacji ze mną. W serwisie dogięli tę blaszkę tak że teraz jest możliwe włożenie wtyczki, szczelina pomiędzy blachą a pinami dalej występuje więc to kwestia kilku - kilkunastu cykli ładowania nim znowu się odegnie i uniemożliwi ładowanie. Odwalili więc prowizorkę i stwierdzili że wsio ok. Telefonu nie odebrałem, tylko napisałem że przekroczyli termin na danie odpowiedzi i jutro idę porozmawiać z kierownikiem.
I teraz pytania:
1. Czy ustosunkowanie się sprzedawcy do reklamacji powinno (musi) odbyć się "jako" oświadczenie woli w myśl przepisów kodeksu cywilnego (61§ 1)? W tym przypadku nie miałem możliwości zapoznania się ze stanowiskiem sprzedawcy (list doszedł już po terminie), więc można to rozumieć jako niedotrzymanie 14 dniowego terminu? Mimo iż producent nie potwierdził wystąpienia usterki (która jest udokumentowana zdjęciem), moje roszczenie mimo wszystko będzie w mocy (wymiana na nowy lub zwrot gotówki)?
2. Jeśli będą chcieli wymienić telefon na nowy, to muszą to zrobić od razu, czy też jest okres czekania? Znalazłem gdzieś jakąś informację że powinni wymienić od razu albo zwrócić pieniądze - ile w tym prawdy nie wiem.
3. Jeśli dwa powyższe niestety nie będą po mojej myśli, to jakie mogę podjąć dalsze kroki? Wiem że to gniazdo znowu się zepsuje - kwestia tylko czasu, znowu zaniosę i wtedy stwierdzą że minęło ponad pół roku i będę wtedy ja musiał udowadniać że wada istniała w chwili wydania towaru, w tej chwili telefon ma już ponad pół roku, w chwili składania reklamacji miał pół roku bez kilku dni. Będzie wtedy miało znaczenie że już to reklamowałem ale zostało to odrzucone?
Z ciekawostek Pani z którą rozmawiałem próbowała mi wcisnąć że mieli 21 jeden dni i to w dodatku roboczych na rozpatrzenie reklamacji :0 A jak powiedziałem że nie reklamowałem z tytułu gwarancji tylko niezgodności towaru z umową to zrobiła wieeeeeeelkie oczy jakby pierwszy raz o czymś takim słyszała (urzędowała w dziale reklamacji i nie miała plakietki "uczę się")
Załączniki
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.