Nieznane miejsca zamieszkania dłużnika a egzekucja samochodu

  • Autor wątku Autor wątku life_line
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

life_line

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2006
Odpowiedzi
8
witam,
W jaki technicznie sposób jest możliwa egzekucja z samochodu, w sytuacji gdy nie jest znane miejsce dłużnika , a w postępowaniu sądowym reprezentował go kurator ?.

Wiem, że dłużnik jest prawnie właścicielem pojazdu ( widziałem także, że faktycznie nim jeździł) lecz nie wiem gdzie dłużnik mieszka.. jaka będzie właściwość komornika? , i jak w takiej sytuacji wykazać, że pojazd znajduje się we faktycznym jego władaniu, aby komornik mógł go zająć ?
 
Sorki, ale coś widzę, ze usiłujesz odwalić robotę za komornika, a to ON winien ruszyć d... - przecież naliczy sobie kasę za byle co. Łatwo ustalic wszystko - o ile komornik jest ok. i chce mu sie pracowac. Jak bedzie leniwy to złoż skargę do sądu na niego.
 
Kolego chyba nie zrozumiałeś istosty sprawy. Skoro w postępowaniu sądowym dłużnik był reprezentowany przez kuratora - z uwagi na nieznane miejsce pobytu dłużnika (sąd prowadził całe postępowanie celem ustalenia miejsca pobytu tzn. zwrócił się do MSWia, UM ostatniego zam itp. ) , to nic więcej komornik nie ustali.

W związku z tym moje pytanie nadal pozostaje aktualne..
 
Chyba Life-Line nie załapał bowiem JA brałem pod uwagę TO - cytuję "...Wiem, że dłużnik jest prawnie właścicielem pojazdu ( widziałem także, że faktycznie nim jeździł)...". Wniosek - skoro widział...itd. to raczej jest dłużnik pod reka. Prawda? Namierzyć go można bez problemu.
 
Nadto.."pojazdu, pojazdu..."...konkretnie widziałes, to potrafisz okreslic co to za pojazd (samochod, traktor, itd) Kazdy jest rejestrowany itd. A jesli "cos widziales...cos slyszałeś...cos wiesz..." to wybacz...
 
oki04: gdyby był to nie byłoby kuratora. Dłużnik zaginał i nie widziałem go od ponad roku. Dlatego został właśnie ustanowiony kurator!.

Mam numer rej. tego samochodu., znam markę kolor itp. Spokojnie sobie komornik ustali w rejestrze. Ale widzę , że konstryktywna dyskusją z Tobą nic nie wnosi , bo nie rozumiesz istoty. Jak masz jakieś argumenty to podaj mi podstawę prawną..
 
Ostatnia edycja:
Trzeba od początku precyzyjnie nakreślic problem, a nie dozować stopniowo. Rozumiem, ze masz dluznika, ktory sie rozplynął. Z drugiej strony wiesz ze ma samochod i nawet nim jezdzil...znasz rej.nr, marke itd. Ale uzywajac terminu cyt/ "jak w takiej sytuacji wykazać, że pojazd znajduje się we faktycznym jego władaniu, ..." czyli WŁADANIU....chyba rozumiesz ze to nie to samo, co być wlascicielem...i resztę dopowiedz. Jesli jest wlascicielem,(i wiesz to dobrze)- to po co Twoj problem pt. "czy włada". Egzekucja jest skierowana do właściciela...Ok...
 
Powrót
Góra