Nikt mnie nie chce przyjąć na staż finansowany z PUP

  • Autor wątku Autor wątku Ludzie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Panie robotniku, Pulemiot nie szuka pracy, tylko użytkownik „Ludzie”
 
Pionek1407 - to chyba nie znasz Pulemiota - zobacz jego tematy o dłuższego czasu.
 
Nie znam to prawda, a Pan robotnik zna go zapewne dobrze albo tylko z widzenia? Macie te same tematy, chodzicie tymi samymi drogami?
 
pionek1407 napisał:
Kurs po skierowaniu z urzędu pracy na sprzedawcę w sklepie dużej sieci.
O! Czyli dobra wola urzędu pracy plus dobra wola pracodawcy. Takiej kombinacji właśnie potrzebuję i takiej jak dotąd nie uświadczyłem.
Sukces wymaga własnej pracy i determinacji, ale kluczowi są też ludzie, których spotkasz – mentorzy, współpracownicy, przyjaciele, przypadkowe okazje.
 
Pulemiot: nie zrozumiałeś, jak ten świat funkcjonuje? Pracodawca jak sieć sklepów zawsze potrzebuje ludzi do pracy, Urząd pracy pomaga w osiągnięciu wykształcenia i pracy młodym ludziom. Oczekujesz, aby urząd i pracodawca wyszukali akurat ciebie i okazali akurat tobie dobra wole? Na jakiej podstawie takie oczekiwania? Wykształcenie? Nie żartuj. Wykaz się ty dobrą wolą, że chcesz i umiesz pracować bez względu na branżę a szczególnie nawet tam, gdzie chętnych nie ma. Tylko ty sam nie okazujesz dobrej woli. Ty masz oczekiwania i wymagania, co samo w sobie nie musi być złe, ale to właśnie jest przeszkoda na twojej zawodowej drodze. To nie od urzędu czy pracodawcy dobrej woli dla ciebie zależy twoje życie. Oni ciebie nie znają i nie mają wobec ciebie żadnych zamiarów i żadnej woli, jesteś anonimowy, żeby nie powiedzieć nikim. To ty musisz pokazać, że istniejesz i chcesz pracować i pracować umiesz, pokazać swoje zalety. Programy urzędu pracy nie przewidują prowadzenia za rączkę starych koni. Jak to zrozumiesz, pójdzie z górki, Podejmij, jakąkolwiek pracę, pracuj i szukaj następnej, lepszej, która jest bardziej zbliżona do twoich oczekiwań, a przekonasz się, że dążysz do twojego celu. Oczekiwanie i proszenie się o pracę to nie jest dążenie. Przekonasz się, że oczekiwałeś, aby twój cel znalazł cię i cale twoje myślenie o pracy wcześniej było błędne. Wtedy będzie łatwiej a może i dużo łatwiej. Powodzenia na nowej drodze życia.
 
Co? Urząd pomaga w osiągnięciu wykształcenia? No chyba nie. Nie można mieć statusu ucznia i studenta i być zarejestrowanym w PUP.
Czyli najsensowniej, najuczciwiej byłoby zlikwidować urzędy pracy, bo dają jakąś pozorną namiastkę nadziei a w rzeczywistości nikt nikogo nie zna, komu by PUP pomógł.
 
Pulemiot napisał:
Co? Urząd pomaga w osiągnięciu wykształcenia? No chyba nie. Nie można mieć statusu ucznia i studenta i być zarejestrowanym w PUP.
1. Wiele PUP ma w swojej ofercie kursy zawodowe dostosowane do lokalnego rynku pracy tylko, może to być chociażby kurs spawacza.
2. Można, o ile plan zajęć pozwala na podjęcie pracy (np. studia zaoczne)
Pulemiot napisał:
Czyli najsensowniej, najuczciwiej byłoby zlikwidować urzędy pracy, bo dają jakąś pozorną namiastkę nadziei a w rzeczywistości nikt nikogo nie zna, komu by PUP pomógł.
3. Widzisz, np. ja znam zarówno osoby, dla które były na początku drogi zawodowej, jak i takie które były już w wieku przedemerytalnym.

Popatrz sobie nawet na forum ile jest postów, gdzie ludzie skarżą się na utratę statusu osoby bezrobotnej, bo odmówiły podjęcie pracy, którą zaoferował urząd, ale oferta nie spełniała ich oczekiwań...

Oferty z PUP to nie jest koncert życzeń, a rolą PUP nie jest zapewnianie bezrobotnym wymarzonej pracy. Sam się uskarżasz, że na interesującą Cię ofertę wybrano innego kandydata i temu innemu kandydatowi PUP jednak pomógł...

Miej też na uwadze, że dużo zależy od tego jak wygląda rynek pracy w danym regionie. W dużym mieście gdzie pracy jest więcej często łatwiej o staż, bo nie oszukujmy się stypendium stażowe to nie są kokosy i dla wielu osób taką forma zatrudnienia to ostateczność.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra