R
Rusell
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 7
Sprawa wygląda w ten sposób, że zatrudniłem się do rozwożenia listów w firmie pocztowej. Rozwoziłem je na rowerze i było bardzo ciężko wszystko rozwieźć w jeden dzień (taki był termin), mało powiedzone - ciężko bylo dojechać z tym wszystkim w rejon (osiedla których nie znałem). całość ważyła ze 30 kilo. Wobec tego większą część listów zostawiłem w domu. Niestety w kolejnych dniach akurat tak się złożyło, że nie byłem zupełnie w stanie tego rozwozić. Były to rachunki telefoniczne za które termin płatności minął kilka dni temu. Do tej firmy przychodzą reklamacje o niedostraczeniu. Podpisywałem tam jakiś papier (nawet go nie przeczytałem) i okazuje się że była tam mowa że za jden niedostraczony list jest kara 36 zł (listów zostało z 200). Nie wiem czy był tam podoany jakiś konkretny termin na rozwiezienie przesyłek, czy w ogóle. Chyba powinienem jeszcze to przeczytać. Co najlepiej teraz robić? Czy mam ewentualnie jakieś szanse w są sądzie? :roll: