Nonsensopedia - obraza uczuć religijnych?

  • Autor wątku Autor wątku Kornhałzer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Dearon otwórz najpierw link wklejony przez TataraKrymskiego, do tego m.in. się odnosiłem. Co dla Ciebie neutralne czy niewarte obrony, dla innej osoby nie musi takie być. Rozumiem, że ktoś może poczuć się dotknięty cytatem w poście 1 i dlatego też taka a nie inna jest treść przepisu art 196 kk. Pretensje kierujcie do ustawodawcy. Nie trzeba żadnej szczególnej interpretacji, by rozumieć, że cytaty takie, jak z postu 1, nie wnoszą nic do merytorycznej dyskusji na temat religii. Wolność wypowiedzi też ma granice.
 
@UśmiechniętyParagraf

Tak samo zresztą jak chrześcijanie, którzy jakoś w Polsce nie napadają na wyznawców innych religii w związku z praktykowaniem jej.
*** mod***

Nie, wcale, a tej dewastacja na pewno nie dokonał nikt ochrzczony. Zalinkowałem do nawoływań polskiego księdza do niszczenia ewidentnego przedmiotu kultu innej religii. Jak najbardziej dochodzi w Polsce do ataków na tle religijnym, właściwie wyłącznie ze strony pseudochrześcijan, co jakiś czas słychać też o napadach dokonywanych przez katolików a to na muzułmanów, a to np. na osoby zbierające podpisy przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego (więc tez z przyczyn religijnych). Trzeba być bardzo nieuważnym obserwatorem życia społecznego, by tego nie zauważyć.

TatarKrymski chrześcijańskie zespoły nie tworzą black metalu, tylko unblack metal.
Będący odmianą black metalu. Chyba mieszasz unblack metal z white metalem.

Co do sytuacji w Europie - jaki ona ma wpływ na polskie prawo i jego interpretację? Kodeks karny zawiera konkretny przepis, ma on konkretne znaczenie niezależne od istnienia Hiszpanii, sądy i doktryna interpretują go też "konkretnie". I nie ma dla tych interpretacji znaczenia sytuacja w Francji czy Górnej Wolcie.

Jeżeli jesteś Tatarem polskim
Pierwotnie chciałem zarejestrować się pod nickiem "KozakzSiedmiorzecza", ale obawiałem się, że dla odbiorcy polskiego będzie on niezrozumiały i mylący z "KozakiemDonskim".

Nie doceniłem...

Gdybym napisał, że czyjaś matka jest ku***
To byś odpowiadał z innego przepisu, niż art. 196 kk.

Bardzo nieudolne usiłowanie też jest usiłowaniem.
Hm. No, chciałbym zobaczyć przed polskim sądem proces kogoś, kto czarami "próbował" dokonać zabójstwa :D
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Oto statystyki w Polsce:
art 196 kk:
Obraza uczuć religijnych (art. 196) - Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (194-196) - Statystyka
art 194:
Dyskryminacja wyznaniowa (art. 194) - Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (194-196) - Statystyka
art 195:
Przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego lub obrzędom żałobnym (art. 195) - Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania (194-196) - Statystyka

TatarKrymski w Polsce wyznawcom innych religii dzieje się rzeczywiście taka krzywda? To pokaż mi statystyki przestępstw związanych z religią we Francji czy Szwecji. Gdyby w Polsce dokonano takiego mordu jak na księdzu ostatnio w kościele we Francji, piałyby na ten temat wszystkie media ! Tak samo byłoby, gdyby doszło do pobicia innowierców. T. Lis by tego nie pozostawił samemu sobie (zresztą, całkiem słusznie).
Jakoś Polski nie opuszcza np. mniejszość żydowska, w odróżnieniu od otwartych społeczności zachodnich.
Jeżeli tytułujesz się TatarKrymski i piszesz o Tatarach w Polsce, to wybacz, że pojawiło się u mnie takie skojarzenie.
Unlack metal a black metal, to takie samo podobieństwo jak między krzesłem i krzesłem elektrycznym. Jeżeli uważasz inaczej, to ok, Twoja prawda może być inna niż moja.
TatarKrymski, może Ty się nasłuchałeś Sierakowskiego czy Miecugowa, skoro twierdzisz że Polacy to ksenofobiczny naród pełen wojujących katolików, często z biało-czerwonymi flagami i szalikami Legii.
Katolicy dokonują w Polsce (drugim najbezpieczniejszym krajem w Unii Europejskiej !) zabójstw, gwałtów, aktów dewastacji, podpaleń, wymuszeń rozbójniczych dlatego, że stanowią zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa...
TatarKrymski, czy dostęp do nonsensopedii nie jest ogólnodostępny? Ja bym umieszczania w nim wyszydzających treści nie porównywał do usiłowania zabójstwa za pomocą czarów :(
 
Ostatnia edycja:
Tytułem uzupełnienia: fotografia meczetu w Kruszynianach z postu #22 nie jest mojego autorstwa. Autor nieznany, pierwotnie zamieszczono je na stronie isokolka.eu ilustrując artykuł o dewastacji, a następnie zaczęto nim ilustrować większość wiadomości nt. tego aktu wandalizmu na innych stronach internetowych.

To pokaż mi statystyki przestępstw związanych z religią we Francji czy Szwecji.
Statystyki obejmują co najwyżej czyny zgłaszane. Nie znam prawa karnego we Francji by umieć wskazać przepis analogiczny do art. 196 kk.

Tak samo byłoby, gdyby doszło do pobicia innowierców.
Ależ dochodzi do ataków na cudzoziemców i muzułmanów, w tym pobić. A jeżeli ktoś wyrabia sobie opinie o sytuacji w kraju tylko na podstawie mass-mediów to chyba wybrał sobie kiepskie źródło informacji.

Ja bym umieszczania w nim wyszydzających treści nie porównywał do usiłowania zabójstwa za pomocą czarów
Ja tez nie - treści na Nonsensopedii na chwilę obecną nie obrażają niczyich uczuć w rozumieniu art. 196 kk, a próba zabójstwa przy pomocy czarów - po chwili zastanowienia - faktycznie może u "ofiary" wywołać uzasadniony niepokój.

Na tym kończę udział w dyskusji, bo coś czuję, że temat zmierza ku zamknięciu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
w odróżnieniu od próby zabójstwa za pomocą czarów próba publicznego wyszydzenia religii za pomocą treści opublikowanej na ogólnodostępnym portalu może doprowadzić do dokonania... Usiłowanie popełnienia przestępstwa za pomocą czarów nie nosi nawet znamion popełnienia zabójstwa (no, chyba, że mamy do czynienia z osobą niezrównoważoną psychicznie) Widzę, że ciężko to wszystko zrozumieć. Jeżeli uważasz, że cytat w poście 1 umieszczony na ogólnodostępnym portalu nie wypełnia dyspozycji przepisu art 196 kk, to oczywiście nikt i nic nie przekona Cię do tego. To pewnie dlatego, że nie jesteś chrześcijaninem (kolejne skojarzenie, wiem, ale gdyby było inaczej, uraziłyby Cię te słowa). Skoro kończysz udział w dyskusji, to trzymaj się ! Życzę udanego odkrywania prawa karnego :)
 
TatarKrymski napisał:
Tytułem uzupełnienia: fotografia meczetu w Kruszynianach z postu #22 nie jest mojego autorstwa. Autor nieznany, pierwotnie zamieszczono je na stronie isokolka.euilustrując artykuł o dewastacji, a następnie zaczęto nim ilustrować większość wiadomości nt. tego aktu wandalizmu na innych stronach internetowych. ...
To nie uprawnia Ciebie do jego rozpowszechniania.
 
@UśmiechniętyParagraf:

A jednak rzucę mały appendix: to skoro jesteś taki pewny tego, że na Nonsensopedii w jakiś sposób znieważono publicznie przedmiot czci religijnej to czemu nie zŋłosisz podejrzenia popełnienia przestępstwa? W ten sposób przekonałbyś się doświadczalnie, czego dokładnie ten przepis zakazuje.
 
TatarKrymski, ponieważ nie uraziło to moich uczuć religijnych. Zresztą, nawet gdyby uraziło, wątpię żeby uraz był na tyle silny, że złozyłbym zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Skoro Doda została skazana za słowa o palących zielsko twórcach Biblii, a tekst o popier** po wodzie Jezusie jest mniej więcej na podobnym poziomie ordynarności, podłości, prowokacyjności i płytkości intelektualnej, to biorąc pod uwagę zamieszczenie go na ogólnodostępnym portalu obejmuje go dyspozycja art 196 kk. A może Ty napiszesz co powinno się stać, żeby ten tekst umieszczony w takim miejscu podlegał temu przepisowi?
 
@UśmiechniętyParagraf

TatarKrymski, ponieważ nie uraziło to moich uczuć religijnych.

A więc abstrahując od tego, że ten tekst nijak nie stanowi obrazy uczuć religijnych w myśl art. 196 (co wykazał @Ripper w poście #9) - jak w ogóle powziąłeś przypuszczenie, że KTOKOLWIEK poczuje się nim urażony?
 
UśmiechniętyParagraf napisał:
Rozumiem, że ktoś może poczuć się dotknięty cytatem w poście 1 i dlatego też taka a nie inna jest treść przepisu art 196 kk. Pretensje kierujcie do ustawodawcy. Nie trzeba żadnej szczególnej interpretacji, by rozumieć, że cytaty takie, jak z postu 1, nie wnoszą nic do merytorycznej dyskusji na temat religii. Wolność wypowiedzi też ma granice.
Czy w taki sam sposób będziesz bronił uczuć pastafarianina, który złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa po obejrzeniu w telewizji programu kulinarnego, w którym prowadzący użył do odcedzenia makaronu świętego dla niego durszlaka?
 
Albo - idąc dalej tropem myśli pt. "strona internetowa to miejsce publiczne" - czy przypadkiem nie należałoby karać zgodnie z art. 141 kw za używanie wulgaryzmów na forach internetowych? :what: Właściwie, po chwili namysłu - to na omawianym fragmencie Nonsensopedii nie określono wulgarnie Jeszui, tylko użyto wulgarnego określenia na chodzenie po wodzie.
 
Ostatnia edycja:
TatarKrymski napisał:
czy przypadkiem nie należałoby karać zgodnie z art. 141 kw za używanie wulgaryzmów na forach internetowych?
Nie, bo ten artykuł nie dotyczy publicznego działania tylko działania w miejscu publicznym. Internet nie jest miejscem.
 
Ripper napisał:
Nie, bo ten artykuł nie dotyczy publicznego działania tylko działania w miejscu publicznym. Internet nie jest miejscem.

Ripper, nie rób sobie jaj.
Przepis mówi wyraźnie, tj.
Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Na poparcie tego jedna z tez wyroku SN III KK 274/14 "2. Znamiona przestępstwa określonego w art. 196 k.k. wypełnia jedynie takie znieważenie przedmiotu czci religijnej, które ma miejsce publicznie. Publiczny charakter przestępstwa z art. 196 k.k. sprowadza się do tego, że znieważenie przedmiotu czci religijnej może zostać dostrzeżone przez większą lub bliżej nieokreśloną liczbę osób. Znamię publiczności nie jest spełnione, jeśli zachowanie polegające na znieważeniu zostało zarejestrowane i przekazane następnie za pośrednictwem prasy drukowanej bądź przekazu, internetowego szerszej grupie osób. Osoba, która publikuje taki przekaz może natomiast wypełniać znamiona przestępstwa określonego w art. 196 k.k. W konsekwencji nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art. 196 k.k. zachowanie adresowane do osoby lub grupy osób, które dobrowolnie wyrażają zgodę na kontakt z treściami, które mogą prowadzić do obrazy uczuć religijnych."
TatarKrymski napisał:
A więc abstrahując od tego, że ten tekst nijak nie stanowi obrazy uczuć religijnych w myśl art. 196 (co wykazał @Ripper w poście #9) - jak w ogóle powziąłeś przypuszczenie, że KTOKOLWIEK poczuje się nim urażony?

TatarKrymski tego nie zrozumie jedynie osoba niewierząca albo nie mająca w sobie krzty empatii. Wystarczy w coś wierzyć i mieć odrobinę emaptii, by rozumieć, że tekstem wyszydzającym bóstwo może się poczuć urażona osoba, która w to bóstwo wierzy.
Ripper napisał:
Czy w taki sam sposób będziesz bronił uczuć pastafarianina, który złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa po obejrzeniu w telewizji programu kulinarnego, w którym prowadzący użył do odcedzenia makaronu świętego dla niego durszlaka?
Ripper jeśli chcesz temat znaczenia słów w cytacie w poście 1 porównywać do kalania świętego durszlaka, to porozmawiaj o tym, ale z dziećmi z piaskownicy. Najlepiej rób to bez wyciągania cukierków.
TatarKrymski napisał:
Albo - idąc dalej tropem myśli pt. "strona internetowa to miejsce publiczne" - czy przypadkiem nie należałoby karać zgodnie z art. 141 kw za używanie wulgaryzmów na forach internetowych? :what: Właściwie, po chwili namysłu - to na omawianym fragmencie Nonsensopedii nie określono wulgarnie Jeszui, tylko użyto wulgarnego określenia na chodzenie po wodzie.
jak wyżej, przepis mówi o publicznym znieważaniu a nie o znieważaniu w miejscu publicznym. Internet nie jest żadnym miejscem publicznym, tylko narządziem do dzałania publicznego. Rozumiesz? :)
 
@UśmiechniętyParagraf

Ripper jeśli chcesz temat znaczenia słów w cytacie w poście 1 porównywać do kalania świętego durszlaka, to porozmawiaj o tym, ale z dziećmi z piaskownicy

W czym gorszy jest pastafarianizm od katolicyzmu? Pastafarianie tez wierzą, tez mają swoje bóstwo, swoje możliwe do urażenia uczucia. W tym momencie wykazujesz się brakiem empatii wobec pastafarianizmu. Oczywiście, wiara w świętość durszlaka może kogoś bawić, kogoś innego może np. bawić wiara w przemianę ciasta w ciało proroka zmarłego przed dwoma tysiącami lat, niemniej (według Ciebie) obie te wiary należy szanować.

Chcesz by szanowaną twoją wiarę? Szanuj wiarę innych, w tym pastafarian.

Znamię publiczności nie jest spełnione, jeśli zachowanie polegające na znieważeniu zostało zarejestrowane i przekazane następnie za pośrednictwem prasy drukowanej bądź przekazu, internetowego szerszej grupie osób. Osoba, która publikuje taki przekaz może natomiast wypełniać znamiona przestępstwa określonego w art. 196 k.k. W konsekwencji nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art. 196 k.k. zachowanie adresowane do osoby lub grupy osób, które dobrowolnie wyrażają zgodę na kontakt z treściami, które mogą prowadzić do obrazy uczuć religijnych."

Rozłożę to na czynniki pierwsze:

Znamię publiczności nie jest spełnione, jeśli zachowanie polegające na znieważeniu zostało zarejestrowane i przekazane następnie za pośrednictwem prasy drukowanej bądź przekazu, internetowego szerszej grupie osób

Czyli samo wrzucenie czegoś do sieci nie jest jeszcze naruszeniem art. 196 kk.

W konsekwencji nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w art. 196 k.k. zachowanie adresowane do osoby lub grupy osób, które dobrowolnie wyrażają zgodę na kontakt z treściami, które mogą prowadzić do obrazy uczuć religijnych.

...czyli wystarczy poinformować odbiorców, że treść może naruszać czyjeś uczucia (np. osoby udające się na koncert Behemota raczej wiedzą, że będzie obrazoburczo).

Osoba, która publikuje taki przekaz może natomiast wypełniać znamiona przestępstwa określonego w art. 196 k.k.

Może (nie musi) ten przepis naruszyć ktoś publikujący ten przekaz (zapewne publicznie).

Ripper, nie rób sobie jaj.

Nie chciałbym się bawić w adwokata Rippera, ale zacytowany przez Ciebie fragment jego postu dotyczył mojego pytania (retorycznego) o art. 141 kw.

Wystarczy w coś wierzyć i mieć odrobinę emaptii, by rozumieć, że tekstem wyszydzającym bóstwo może się poczuć urażona osoba, która w to bóstwo wierzy.

Osoby wierzące, które mnie uznają za osobę niewierzącą (skądinąd - błędnie) często powtarzają w kółko, że niewierzący czegoś tam w wierze (zazwyczaj katolickiej, Świadkowie Jehowi czy kalwini nie stosują tego "chwytu retorycznego) "nie rozumieją", względnie "nie pojmują". Ja zazwyczaj gryzę się w język i nie odpowiadam, że wiara zazwyczaj jest ucieczka właśnie od nierozumienia rzeczywistości. Kończąc dygresję jednak powtórzę, że cytat "Jezus popier. po wodzie" nie obraza Jezusa nijak. Nie stosuje wobec niego wulgarnych epitetów, nie oskarża go o zbrodnie, tylko niezbyt ładnie określa czynność chodzenia po wodzie. Czy mówiąc "ależ ten koń z@$^&*!@la" obrażam konia?
 
TatarKrymski napisał:
W czym gorszy jest pastafarianizm od katolicyzmu?
to pytanie nie do mnie. Porozmawiaj z kapłanami tej religii
TatarKrymski napisał:
W tym momencie wykazujesz się brakiem empatii wobec pastafarianizmu. Oczywiście, wiara w świętość durszlaka może kogoś bawić, kogoś innego może np. bawić wiara w przemianę ciasta w ciało proroka zmarłego przed dwoma tysiącami lat, niemniej (według Ciebie) obie te wiary należy szanować.

należy szanować prawo drugiego człowieka do wiary. Oczywiście szanowny niewierzący tego nie rozumie
TatarKrymski napisał:
Osoby wierzące, które mnie uznają za osobę niewierzącą (skądinąd - błędnie) często powtarzają w kółko, że niewierzący czegoś tam w wierze (zazwyczaj katolickiej, Świadkowie Jehowi czy kalwini nie stosują tego "chwytu retorycznego) "nie rozumieją", względnie "nie pojmują". Ja zazwyczaj gryzę się w język i nie odpowiadam, że wiara zazwyczaj jest ucieczka właśnie od nierozumienia rzeczywistości.
TatarKrymski, wierzysz w święty durszlak? Albo inaczej zapytam: w co wierzysz? Jaka jest Twoja wiara? Chyba nie będziesz kluczył czy unikał odpowiedzi? Wiara to wiara, nie powinniśmy się wstydzić swojej wiary.
TatarKrymski napisał:
Kończąc dygresję jednak powtórzę, że cytat "Jezus popier. po wodzie" nie obraza Jezusa nijak. Nie stosuje wobec niego wulgarnych epitetów, nie oskarża go o zbrodnie, tylko niezbyt ładnie określa czynność chodzenia po wodzie. Czy mówiąc "ależ ten koń z@$^&*!@la" obrażam konia?
ale art. 196 kk dotyczy obrażania wiernych a nie bóstwa :) Tu już nie chodzi o wiarę, empatię... tutaj chodzi o elementarną logikę, niekoniecznie dla prawników
 
UśmiechniętyParagraf napisał:
... TatarKrymski, wierzysz w święty durszlak? ...
To pytanie to przysłowiowa kropla.Zamykam.

UśmiechniętyParagraf napisał:
... Wiara to wiara, nie powinniśmy się wstydzić swojej wiary. ...
Pomyliłeś forum.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra