R
rdr340
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
piszę sobie skrypt komputerowy, który dokonuje analizy danych giełdowych dostepnych w internecie (można je np. pobrać za darmo na stronie ***.pl).
Ponieważ pisanie idzie mi całkiem dobrze, dlatego pomyślałem że gdybym faktycznie napisał aplikację do końca, to mogę ją odpłatnie udostępnić w internecie. Zaznaczam przy tym, że nie chodzi mi o udostępnianie programu jako takiego, tylko serwisu WWW, który takie dane publikuje. Np. notowania lub obliczone na ich podstawie wskaźniki. Osoba korzystająca z takiego serwisu otrzymywała by dane surowe plus róznego rodzaju obliczenia (co jest wartością dodaną).
No i tutaj pojawiła się zagwostka prawna: czy dane zdobyte z internetu wolno publikować?
Wiem, że GPW udostepnia dane rzeczywiste, ale ceny są astronomiczne (kilkadziesiąt tysięcy złotych). Wiem, że GPW ma też dystrybutorów u których może i mógłbym kupić takie dane znacznie taniej (pytanie czy z prawem do redystrybucji). Pytanie tylko, czy jest taka konieczność. Skoro większość tematycznych serwisów je publikuje, to wydaje mi się, że są one danymi publicznymi. Czyli to że cena zamknięcia notowań KGHM to np 128 zł, to taka sama informacja jak to że w Warszawie na ulicy XYZ kierowna potrącił pieszego.
Czy może mi ktoś wyjaśnić tę kwestię?
moderacja
piszę sobie skrypt komputerowy, który dokonuje analizy danych giełdowych dostepnych w internecie (można je np. pobrać za darmo na stronie ***.pl).
Ponieważ pisanie idzie mi całkiem dobrze, dlatego pomyślałem że gdybym faktycznie napisał aplikację do końca, to mogę ją odpłatnie udostępnić w internecie. Zaznaczam przy tym, że nie chodzi mi o udostępnianie programu jako takiego, tylko serwisu WWW, który takie dane publikuje. Np. notowania lub obliczone na ich podstawie wskaźniki. Osoba korzystająca z takiego serwisu otrzymywała by dane surowe plus róznego rodzaju obliczenia (co jest wartością dodaną).
No i tutaj pojawiła się zagwostka prawna: czy dane zdobyte z internetu wolno publikować?
Wiem, że GPW udostepnia dane rzeczywiste, ale ceny są astronomiczne (kilkadziesiąt tysięcy złotych). Wiem, że GPW ma też dystrybutorów u których może i mógłbym kupić takie dane znacznie taniej (pytanie czy z prawem do redystrybucji). Pytanie tylko, czy jest taka konieczność. Skoro większość tematycznych serwisów je publikuje, to wydaje mi się, że są one danymi publicznymi. Czyli to że cena zamknięcia notowań KGHM to np 128 zł, to taka sama informacja jak to że w Warszawie na ulicy XYZ kierowna potrącił pieszego.
Czy może mi ktoś wyjaśnić tę kwestię?
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: