Nowa spółka z.o.o - forma zatrudnienia wspólników (?)

  • Autor wątku Autor wątku kajaman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kajaman

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
2
Witam,

mam kilka dodatkowych pytań związanych z założeniem spółki z.o.o:

1. Czy wspólnicy muszą być zatrudnieni w spółce? Chodzi mi o to czy w ogóle musimy dostawać wynagrodzenie - czy też możemy zyski czerpać wyłącznie z dywidendy?

2. Jak najlepiej zatrudnić wspólników będących studentami w wieku poniżej 25 lat w spółce jeśli jest to konieczne/wskazane? Myślę czy umowa-zlecenie jest wystarczająca, czy też trzeba zatrudniać np. na 1/5 etatu płacąc ZUS normalnie?

3. Czy wspólnik będący członkiem zarządu - automatycznie musi być w jakiś sposób zatrudniony?

Pozdrawiam,
Hubert
 
1. Nie.
2. Nie jest konieczne ich zatrudnianie.
3. Nie, nie musi, może wykonywać obowiązki w ramach cywilnoprawnego stosunku powołania.
 
jeśli chcesz czerpać zyski ze spółki w postaci dywidendy, to pamiętaj, że jest ona podwójnie opodatkowana - najpierw jako zysk spółki a potem jako dywidenda (zysk wspólnika) - i to się generalnie nie opłaca.
Ale zawsze można się zatrudnić na dowolnie małą część etatu i wypłacać sobie premie roczne z zysku. To jedna z wielu rozsądnych możliwości.
 
Niezbyt rozsądna bo obarczona dodatkowymi kosztami (np. ZUS)
 
kisek napisał:
Niezbyt rozsądna bo obarczona dodatkowymi kosztami (np. ZUS)

To na ile rozsądna/nierozsądna zależy od tego jak dużo jest tego zysku ;) czy/jakie dochody się ma poza spółką [może już cały ZUS em/re zapłacony?].
Ale też nie jest to jedyna metoda, raczej podsunięty kierunek rozważań.
 
Ostatnia edycja:
na końcu tego kierunku jest osoba fizyczna na podatku liniowym [minimalny ZUS, 19% PIT] wykonująca na FVat wystawianą spółce to, co sprzedaje sp. z o.o...

ale może jeszcze właściwszym kierunkiem rozważań jest zatrudnienie się w sp. z o.o. na niedużej pensji ale na dobrej umowie z różnymi świadczeniami: opieka zdrowotna, reprezentacja (rachunki z np. restauracji), samochód (paliwo, ubezpieczenia, przeglądy, naprawy) - wszystko w kosztach, czyli płacone w ogóle PRZED opodatkowaniem - to te najprostsze, najbardziej oczywiste możliwości. Jeśli firma jest VATowcem, to dodatkowy zysk na VATcie od takich kosztów.
A spotkania zarządu w Zakopanym (jak ktoś lubi)?
A rozmowy handlowe w Sopocie?

Po co firma ma mieć duże dochody, skoro może mieć małe?
 
Powrót
Góra