Nowa strategia windykacji przedawnionych długów

  • Autor wątku Autor wątku Piotr1504
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotr1504

Użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
73
Jeden z funduszy skierował pozew do e-sądu w Lublinie. Na skutek wniesenia sprzeciwu w związku z przedawnieniem pozew został skierowany do sądu rejonowego. Do rozprawy nie doszło ponieważ fundusz wiedząc ze przegra wycofał powództwo. Jednak w efekcie rozpoczął kampanię nękania "dłużnika. Czy jest możliwe skierowanie pozwu przeciwko funduszowi o odszkodowanie. Istnieje także prawdopodobieńsktwo kierowania nowych pozwów tym razem na niedokładny adres aby uzyskać nakaz zapłaty ( dłużnik może nie wiedziec o toczacym się postępowaniu. Takie przypadki opisywała prasa. Czy prokuratura i policja może wszcząć postępowanie w przypadku podejrzenia popełnienia przestepstwa przez fundusz w przypadku gdy działa on np w Luksemburgu albo na Kajmanach ?
 
Fundusz jak na razie ma prawo składać pozew , oraz wycofywać powództwo , ile tylko mu się podoba.
 
Czyli można przygotowac spokojnie pozew z art 190 Kodeksu karnego

1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,podlega karze pozba*wienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

Tym bardziej że fundusz nie może przed sądem uzyskac nakazu zapłaty na przedawnioną wierzytelnośc .Mozna też zawiadomic prokurature o mozliwosci popełnienia przestępstwa ( fundusz mataczył w sprawie biegu terminu przedawnienia ( co jest do udowodnienia ).
 
To ty musisz podnieść zarzut przedawnienia w sądzie , jeśli tego nie zrobisz fundusz otrzyma nakaz zapłaty i tyle.
Dług przedawniony nie znika , nie rozpływa się , a wierzyciel ma prawo domagać się spłaty przez dłużnika.
 
Zarzut przedawnienia został podniesiony co spowodowało wycofanie powództwa. Czyli jedyną drogą jest złożenie pozwu przeciw funduszowi. W przeciwnym wypadku fundusz bedzie składał pozwy przez najbliższe 500 lat wobec wszystkich mozliwych spadkobierców dłuznika także do 7 pokolenia także po jego smierci do świetego Piotra włącznie ( z odsetkami )
 
Zrobiłeś błąd podnosząc zarzut przedawnienia w sprzeciwie - wystarczyło to zrobić na rozprawie. Wtedy nie mogli by "ot tak sobie" wycofać pozwu - tj. mogliby, ale zrzekając się roszczenia jednocześnie.

Zarzut przedawnienia został podniesiony co spowodowało wycofanie powództwa. Czyli jedyną drogą jest złożenie pozwu przeciw funduszowi. W przeciwnym wypadku fundusz bedzie składał pozwy przez najbliższe 500 lat wobec wszystkich mozliwych spadkobierców dłuznika także do 7 pokolenia także po jego smierci do świetego Piotra włącznie ( z odsetkami )
Jak najbardziej w obecnym stanie prawnym może tak robić. Dopóki ktoś nie podniesie przedawnienia już po czasie, kiedy fundusz może się wycofać...

Ale pozew to jaki chcesz składać? Oni nic nielegalnego w ten sposób nie robią.
 
Syphar napisał:
Jak najbardziej w obecnym stanie prawnym może tak robić. Dopóki ktoś nie podniesie przedawnienia już po czasie, kiedy fundusz może się wycofać...

I to wszystko w temacie.
 
Że tak powiem - jak ich stać na płacenie kosztów sądowych, to niech sobie składają nawet 300 pozwów rocznie w tej sprawie.
 
Nie ma żadnej gwarancji że do rozprawy by doszło i można byłoby podnieśc zarzut przedawnienia aczkolwiek fakt to był błąd. Fundusz mógłby jednak wycofać pozew wczęśniej. Jak podała prasa przesyła sie wnioski d e-sądu z błędnym adresem. Dłużnik nie odbiera w terminie i wierzyciel uzyskuje nakaz zapłaty. Jezeli firma windykacyjna ma siedzibę w Luksemburgu to rzadko kto może cos zrobić. Fundusz obecnie przesyła masowo korespondencję wykonuje dalsze telefony czyli wpełnia odpowiwdnio par. Kodeksu karnego. Ten proces mozna wstrzymac jedynie gdy bedzie to zbyt kosztowne zarówno finansowo jak i karnie dla funduszu...
 
Jak chcesz im zrobić kuku, to do każdej sprawy zatrudnij za koszty adwokata albo radcę. I wtedy niezależnie od tego co zrobią, to zapłacą koszty... Kodeks karny tutaj nic nie pomoże...
 
A co do tego, co podaje prasa, to przesiej przez sito... Znów wiedzą, że dzwoni, a nie wiedzą, w którym kościele... Nakaz wydany na błędny adres = czas do złożenia sprzeciwu nawet nie zaczął biec...
 
Nękanie dłużnika wzrosło po wycofaniu powództwa ( skrzynka na listy jest pełna korespondencji straszącej komornikiem plus regularne telefony do miejsca pracy co może skutkowac zwonieniem dłużnika z pracy). To podpada pod paragraf. Trudno powiedzieć skąd ta wściekłość i determinacja. Jeżeli pracujacy w funduszach są pod scianą to mogą się dziać bardzo rózne rzeczy. W pozwie dokonano ewidentnego fałszerstwa terminu czyli wprowadzana Sądu w błąd. Jak komornik zajmie konto z kasą na podstawie fałszywego adresu to potem można walczyć miesiacami albo wynajmować kancelarie w Luksemburgu co raczej drogo wyjdzie. Windykatorzy chwala się że maja własnych komorników - na pewno jakis "skuteczny inaczej "sie znajdzie...
 
Piotr1504 napisał:
Nękanie dłużnika wzrosło po wycofaniu powództwa ( skrzynka na listy jest pełna korespondencji straszącej komornikiem plus regularne telefony do miejsca pracy co może skutkowac zwonieniem dłużnika z pracy). To podpada pod paragraf.

Czy dzwoniący informują osoby trzecie o zadłużeniu ? czy tylko proszą o kontakt np. w bardzo ważnej sprawie , lub proszą o podanie imienia i nazwiska osoby dzwoniącej oraz jej nr. tel. osobie docelowej z prośbą o kontakt.
Paragraf ? jaki
 
Tak informują w miejscu pracy o istniejącym długu. Mam wrażenie że forum prawne nie nadąża za rzeczywistością. Matrix. Windykatorzy np Deutsche Banku wallili do drzwi sąsiadów i rozpytywali o stan majątkowy dłużnika. Ok 1500 osób zostało zwolnionych w DB i przeszło na własną działalność Instytucje finansowe są przed bankructwem- Deutsche Bank być może Getin stąd wszystkie sposoby są możliwe. Bezprawne także.
 
Piotr1504 napisał:
Tak informują w miejscu pracy o istniejącym długu.

Jeśli jest tak jak piszesz proponuje złożyć zawiadomienie do prokuratury , na firmę lub konkretnego windykatora.
 
Najpierw zebrać dowody na takie zachowanie, najlepiej nagranie rozmowy. Następnie, szykując mocniejsze dowody do sprawy, ja osobiście wezwałbym pisemnie do zaprzestania takiej praktyki.

Jeśli po tym wezwaniu sprawa się powtórzy - zamiast kombinować z prokuraturą, bo w zależności od zakresu ujawnionych danych raczej kierowałbym swoje kroki do wydziału cywilnego sądu. W celu uzyskania odszkodowania (jeśli zaistniała szkoda), lub zadośćuczynienia.
 
Powrót
Góra