Nowe auto. Nie takie jakiego się spodziewałem. Dealer zmusza do odebrania

  • Autor wątku Autor wątku emsiol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

emsiol

Stały bywalec
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
477
Historia dość ciekawa, aczkolwiek zaczyna się robić mało przyjemna.

Otóż zaplanowałem zakup auta na wakacje. Najtańsze 7 osobowe na rynku czyli Dacia Lodgy. Przejechałem się takim stwierdziłem, że w miarę mi pasuje. Dealer u którego robiłem jazdę próbną miał takie auto na salonie, aczkolwiek było białe i nie za bardzo mi pasowało. Wróciłem do domu i znalazłem w sieci odpowiedni kolor. Cena również okazała się 3 tysiące niższa niż wcześniej. Po rozmowie ze sprzedawcą ustaleniu moich oczekiwań, ten wysłał mi zamówienie online. Podany nr konta do wpłaty zadatku, żeby uruchomić procedurę przygotowania auta do sprzedaży. Wnikliwie przyjrzałem się i nic nie wzbudzało moich podejrzeń. Wysłałem zadatek bodajże w poniedziałek. Salon w tym czasie miał przygotować dokumenty do leasingu. Aczkolwiek coś mnie tknęło i stwierdziłem, że zanim kupię te auto muszę jeszcze popytać o parę szczegółów sprzedawcę. Napisałem 2 emaile- bez odpowiedzi. Wykonałem z 5 tel- nie odbiera. W końcu zaniepokojony zadzwoniłem do salonu- tam próbowano mnie przełączać do sprzedawcy zapewniając, że wszystko jest w porządku i zaraz na pewno odbierze, a jeśli nie to oddzwoni. Minął kolejny dzień- 0 kontaktu.
Tego też dnia przyszło do podpisania umowy leasingowej. Formalność załatwiona dość szybko i sprawnie. Nie chciałem tego przedłużać bo od nastepnego tygodnia zaczynałem urlop i potrzebowałem już tego auta. Na miejscu od pracownicy banku dowiedziałem się, że sprawę przejął inny sprzedawca, który tak naprawdę niewiele wie. Ma tylko wysłać dokumenty i wydać auto. A tamten dawno jest na urlopie!!! ( 0 jakiejkolwiek informacji od niego. Nawet głupiego maila z autoodpowiedzią o nieobecności)

1.06. Dostałem dokumenty i tablice do auta i mogłem jechać po odbiór. Przezornie jednak zerknąłem w dokumenty. Tam się okazuje, że mam zarejestrowane auto 5 os! a nie jak powinno być 7!. Oczywiście tak też się okazało faktycznie. Od razu interwencja w banku. Bank wstrzymał przelew. Odwiedziłem ów salon, rzeczywiście stoi auto 5 osobowe. Niestety nie widzę sensu w posiadaniu auta 5 osobowego. I na pewno bym takiego nie kupił. Złożyłem pismo z opisem całej sytuacji i z moimi propozycjami rozwiązania problemu.
No bo auto stoi w salonie, właściciel - bank , a ja mam dokumenty i tablice. Niestety jak się dowiedziałem w zeszłym tygodniu salon odmawia jakiejkolwiek współpracy, zaangażował nawet w to swoich prawników, a ci mi nakazali natychmiastowy odbiór auta. W piśmie wyraźnie wymieniają, że wiedziałem, ze jest to auto 5 os, ponieważ tak jest wskazane w zamówieniu i fakturze proforma. Niestety żadnej wzmianki o aucie 5 os. na zamówieniu nie ma. Ja tkwiłem w świadomości, że wszystkie Lodgy to 7 os. bo tylko takie widywałem. Fakturę proformę dostałem od banku, ale już po fakcie... Bo przecież sprzedawcy spieszyło się na wakacje i do mnie już nie było czasu wysłać, ani proformy, ani specyfikacji, na których jak byk stoi, że to auto jest 5 os. i byłby jeszcze czas zareagować!

Jakie widzicie wyjście z tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
przeczytaj wszystkie dokumenty, jeśli nigdzie nie podpisałeś się pod zamówieniem auta 5os to masz jakieś szanse na walkę z salonem, natomiast jeśli choćby na jednym dokumencie (czy to umowa leasingu czy zamówienie itp) podpisałeś się pod 5os to moim zdaniem musisz odebrać ten samochód.
 
Ja bym powiedział inaczej - jeśli na zamówieniu nie ma informacji o aucie siedmioosobowym, to zamówiłeś pięcioosobowe - bo takie jest w standardzie.
 
Czemu uważasz, że takie jest w standardzie? Ten samochód jest produkowany w dwóch wersjach. Nie bardzo rozumiem, która niby ma być bardziej, a która miej standardowa. Podejrzewam jednak, że gdzieś w papierach musi być wyspecyfikowany jakiś symbol wersji. Przecież są różne wersje wyposażenia, np. z klimatyzacją lub bez.
 
Nigdzie w dokumencie nie jest wyszczególnione, że jest to auto 5 osobowe. Standard dla mnie to 7 miejscowe auto. Mniejszy Dokker jest 5 osobowy.
Ja nie mam pojęcia i nawet nie mogę mieć (w przeciwieństwie do rutyniarzy z salonu) co jest standardem a co nie. Powinno to być dokładnie opisane. Na zamówieniu jest tylko Dacia Lodgy 1.6.
Też mam odczucie, że zostałem niedoinformowany, a wręcz olany przez salon. Aczkolwiek pewnie za chwilę wyślą mi pismo, że doba przestoju auta u nichto np 200 zł i zrobi się troszkę gorąco.
 
Dla Ciebie może i jest standardem, ale niekoniecznie dla tego, z kim zawierałeś umowę.
Faktem jest, że samochód nie jest "domyślnie" 7-miejscowy - nawet w konfiguratorze na stronie Dacii jest opcja wyboru ilości miejsc - wnętrze 5-cio lub 7-miejscowe.

Masz jakiś wydruk z konfiguracją zamówionego auta, cokolwiek co potwierdza twoją wersję?
 
Wieczorem wstawię pełną korespondencję z salonem.

2 dni przed urwaniem kontaktu co może być bardzo ważne poprosiłem pisemnie sprzedawcę o wysłanie mi fv proforma. Sprzedawca mi jej nie wysłał. Na niej jest zaznaczone ile miejsc ma auto. I nie byłoby całego zamieszania.

Na konfigurator nie zaglądam, bo nie mam takiego obowiązku. Zresztą ceny jakie wychodzą z takiego konfiguratora nijak się mają do cen w salonach.
Co do wyposażenia standardowego i próby przekonywania mnie, że auto wyposażone w 7 miejsc jest "mniejszym" standardem niż 5 os. :
Mamy auta w standardzie z klimatyzacją, ale na życzenie można zamówić auto bez klimatyzacji- bez dopłaty...
 
Ostatnia edycja:
W sprawie takiego kalibru lepiej chyba będzie jak udasz się do prawnika w swoim mieście...?

Jeśli w żadnym dokumencie nie ma napisane iż pojazd ma być na 7 osób to masz problem. Wygląda na to, że Tobie się "coś wydawało" a w praktyce wyszło jak wyszło.

Niestety.
 
tak samo jak nie mam w umowie, że pojazd posiada lusterka, czy wycieraczkę tylnej szyby, a jednak je ma.
Gdybym nie miał w głowie, że jest tylko jedna wersja właśnie 7 os. to sprawa potoczyłaby się zupełnie inaczej. Wyraźnie bym chciał mieć zaznaczone w papierze wersję 5 lub 7 os. Niestety nie zostałem poinformowany, że mam do wyboru również wersję 5 os. Dealer powinien mi to na piśmie przedstawić i wyraźnie nadmienić, że kupuję auto 5 0s0bowe
 
Ostatnia edycja:
Kolego, skoro odpowiedzi użytkowników forum nie korelują z Twoim tokiem myślenia to chyba czas się udać do prawnika w swoim mieście...?
 
Ewentualnie pokaż jakieś papiery, które podpisałeś. Bo to, że Tobie się wydaje że miał być 7os, może nie mieć nic wspólnego z faktami i dokumentami.
 
Gdybym nie miał w głowie, że jest tylko jedna wersja właśnie 7 os. to sprawa potoczyłaby się zupełnie inaczej.*
I ktos ma ponosic odpowiedzialnosc za to, co sam masz w glowie?
Pokaz zaakceptowane zamowienie.
 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.


No i jeszcze ta kluczowa prośba o fv proforma, która została bez odpowiedzi. A to jest pierwszy dokument, gdzie fizycznie pojawia się liczba miejsc 5!
Z resztą sprzedawca mam wrażenie, że mnie olał tuż po otrzymaniu dokumentu przelewu zaliczki
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
loco1 napisał:
Nie zamawiałeś wersji siedmioosobowej...
No, ale nie zamawiałem również wersji 5 osobowej. W ogóle możnaby się dziwić, że nie dali jednego fotela, bo taki mają standard...?
 
A nie sądzicie, że jakby opisali produkt sprawnie - nie byłoby problemu, który teraz się wytworzył?
Scenic i Grand Scenic jako żywy przykład?
Dlaczego w MC' Donaldzie mamy na każdym kubku ostrzeżenie, że kawa jest gorąca? Mimo, że zawsze taka jest?

Kupiłem teraz mop parowy MPM i na każdym urządzeniu jest opis, żeby nie dotykać bo można się poparzyć. Pisze się rzeczy oczywiste. Tu wybór nie jest oczywisty, a mimo to nikt się nie wysilił, żeby to w miarę czytelnie opisać. No i niestety czuję się ofiarą ich dziwnego systemu.
 
Ostatnia edycja:
Powtórzę jeszcze raz - nie zamawiałeś auta siedmioosobowego. Pretensje możesz mieć sam do siebie, że byłeś nieuważny.
 
Powrót
Góra