Nowe okulary - reklamacja?

  • Autor wątku Autor wątku wos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wos

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
4
Witam wszystkich,
mam taki problem. Zleciłem wykonanie nowych okularów z soczewkami z tzw. wyższej półki. Wszystko fajnie, odebrałem je dziś, ale dopiero w domu zauważyłem że w częściach środkowych soczewek (mniej więcej na wprost oka) są zarysowania od strony wewnętrznej soczewek, powstałe widocznie na skutek obróbki soczewek. W salonie tego nie dostrzegłem bo przy sztucznym oświetleniu tego nie widać, dopiero w gdy byłem już pod domem zauważyłem jakby mgiełkę w tych miejscach, pomyślałem, że może brudne czy coś wiec przystąpiłem do czyszczenia - oczywiście na mokro, ale to nie dało żadnego rezultatu. Pod silnym sztucznym światłem dostrzegłem właśnie owe zarysowania, które za te ww mgiełkę odpowiadają.
Jutro mam zamiar iść do optyka i przedstawić mu temat. Mam prośbę, możecie podpowiedzieć jak przeprowadzić z nim rozmowę? Moje żądanie to będzie oczywiście wymiana na nowe soczewki bez rys, na co pewnie optyk nie bardzo będzie chciał przystać bo szkła kosztowały mnie 520zł...
 
Niestety, ale zarysowania widać w sztucznym świetle tylko trzeba soczewki oglądać "pod" światło.

Wiem co mówię bo sam składałem reklamację od razu w salonie i to 4 razy...za piatym razem salon zadzwonił i powiedział, że rezygnują z realizacji zamówienia.

Oczywiście za każdym razem pańcie twierdziły, że mam zwidy...zakreślenie markerem miejsc pomagało im dojrzeć problem.

Moim zdaniem nic nie ugrasz.

wos napisał:
Moje żądanie to będzie oczywiście wymiana na nowe soczewki bez rys,

No to działaj. Może akurat się uda.
 
Poinformowalem faceta (smsem) ze mam 2 uwagi ktore dostrzeglem w domu. Zapytal o co chodzi i po mojej odpowiedzi nie odezwal sie na razie. A rysy sa wyczuwalne paznokciem.
Placac za okulary chce sie soczewki bez rys (w koncu takie sie kupuje od producenta a mysle ze hoya nie pozwolila by sobie na cos takiego jak soczewka z rysami) wiec bede dzis go tam atakowal. W poprzednim salonie jak mialem problem z pekajacym antyrefleksem to pokrzywili sie ale wymienili. Tutaj...2 pary okularow zrobil idealnie a na tej najdrozszej poszlo cos pobprostu nie tak. Jesli nic nie ugram to jeszcze dzis ide do rzecznika.
 
Byłem, przedstawiłem temat. Długo je oglądał. Przyznał ze na prawej soczewce są ryski, ale dodał, że nie ma pewności że już wczoraj były.To powiedziałem, że niestety ale nie wiem co musiał bym zrobić aby taką rysę zrobić, poza tym głupi nie jestem żeby nowe okulary zaraz porysować. Do tego nie miał bym tupetu gdybym sam porysował iść i żądać wymiany. Na lewej stwierdził, że nic nie widzi, to wziąłem latarkę i pokazałem o co chodzi, przy czym twierdził, że i tak nie widzi. Dla mnie to jakaś powłoka dostała pęknięć... Wykluczył maszynę bo powiedział, że zabezpiecza soczewki specjalną taśmą, no i ok, ale one równie dobrze mogły już takie do niego przyjść. Zapytał co robimy... Powiedziałem, że poprzednim razem jak miałem taką sytuację u innego optyka (a faktycznie zrobili kilka rys na szkłach po wymianie oprawki) to wymienili bez zadawania pytań. Stwierdził, że prawą jest skory wymienić, ale lewej nie i jedyne co może zrobić to oddać ją do HOY-i do ekspertyzy. No teraz czekam na to co tam powiedzą...
Szczerze to bym wolał żeby wymienił szkła na innej firmy. Myślałem, że HOYA coś poprawiła w jakości a tu widzę, że nie, bo z poprzednimi ich soczewkami tez było masę przygód. Dałem się namówić i teraz mam...
 
Powrót
Góra