Nowe Prawo Rowerowe - kto ma pierwszeństwo?

  • Autor wątku Autor wątku Malachiasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
bami159 napisał:
.nie wiem jak wygląda sytuacja z naprawa auta

A jak ma wyglądać? Jak komuś zepsujesz jego własność to kto płaci za naprawę lub odkupienie?
Skoro jesteś winien to płacisz za naprawę.
 
czy można pokryć koszta mandatu i naprawy wyrządzonej szkody z oc w życiu prywatnym??
 
Mandatu nie, natomiast naprawy uszkodzonego pojazdu to zależy od warunków ubezpiecznenia. Przeczytaj i zobacz czy pokrywają szkody powstałe w wyniku jazdy rowerem.
 
To ja w takim razie ponownie zmieniam zdanie :).
W takim przypadku zastosowanie znajdzie nie tylko art. 27.1., ale również art. 27.1a. Nie przyjąłbym w tej sytuacji mandatu (jako rowerzysta).

A dlaczego w tej sytuacji pojazd zatrzymał się na przejeździe?
 
Ostatnia edycja:
Jechałes drogą dla rowerów, kolizja na przejeździe dla rowerów świadczy o winie kierowcy.
Zostałes niesłusznie ukarany.

Coś mi zawiesiło dodawanie posta.
 
to świetnie jedni piszą ze moja wina inni teraz ze zostałem niesłusznie ukarany, a termin 7 dni już minął wogule nie pomagacie. jest opcja żeby to odkrecic??
 
bami159 wina ewidentnie twoja. Jak sam napisałeś,
w następstwie czego dobiłem do jego tylnego zderzaka.
Czyli samochód był pierwszy na przejeździe dla rowerów. Twój pojazd jeszcze nie na niego nie wjeżdżał. Gdyby to był przód samochodu, przednie koło można by było podejrzewać winę jego kierowcy.
Jeszcze nie odpowiedziałeś na wcześniej zadane pytanie - gdzie znajdował się twój pojazd gdy samochód wjeżdżał na przejazd dla rowerów? Stwierdziłeś tylko, że miałeś dużą prędkość. Jak by ona nie była nie zwalnia cię od obowiązku zachowania ostrożności i dostosowania jej do panujących warunków na drodze.
 
już o tym pisałem byłem jeszcze przed przejazdem on był pierwszy, raczej logiczne jest żeby w takiej sytuacji nie pchać się pod koła z przodu tylko próbować go ominąć z tyłu , z stąd uderzenie w tył a nie w przód.
 
dag0 napisał:
bami159 wina ewidentnie twoja. Jak sam napisałeś,

Czyli samochód był pierwszy na przejeździe dla rowerów. Twój pojazd jeszcze nie na niego nie wjeżdżał.
Przypominam, że, jak się okazało, pojazd skręcał w lewo w drogę poprzeczną!

bami159 napisał:
to świetnie jedni piszą ze moja wina inni teraz ze zostałem niesłusznie ukarany, a termin 7 dni już minął wogule nie pomagacie. jest opcja żeby to odkrecic??
Przecież to Ci napisałem na samym początku. Przyjąłeś mandat, przyznałeś się do winy, sprawa zakończona. Dyskutujemy po to, by sprawę wyjaśnić "na przyszłość".
 
Przypominam, że, jak się okazało, pojazd skręcał w lewo w drogę poprzeczną!
Wiem, przeczytałem całość.
Czekam na odpowiedź autora na zadane wcześniej pytanie.
Jeżeli miejsce zetknięcia się z samochodem odbyło się na tylnym zderzaku to ten pojazd był jednocześnie na przejściu dla pieszych i na przejeździe. Czyli domniemam, że rowerzysta dopiero dojeżdżał do przejazdu gdy sam. na niego wjeżdżał.
 
dag0 napisał:
Czyli domniemam, że rowerzysta dopiero dojeżdżał do przejazdu gdy sam. na niego wjeżdżał.

No ale w tej sytuacji kierujący samochodem winien ustąpić pierwszeństwa rowerzyście. Ripper podał stosowny przepis.
 
zmagań z dupkiem za kierownicą ciąg dalszy , Dostałem pismo z pzu dotyczące likwidacji szkody z polisy w zyciu prywatnym. Jest sens odmawiać odszkodowania i przeprowadzić batalie w sądzie ma ktoś podobne doświadczenia.Popełniłem już błąd że przyjąłem mandat nie chciał bym mu tak łatwo podawać wszytko na tacy tym bardziej że piszecie o winie po jego stronie? co mogę ugrać a co mogę stracic??
 
Powrót
Góra