Nowe przepisy ruchu drogowego

  • Autor wątku Autor wątku Kuba214552
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
forg napisał:
Brak egzaminu wewnętrznego i kasa pod stołem to małe przewinienia?
.

To taka ironia.Śmiech przez łzy. Chyba powinnam się cieszyć, że nic gorszego mnie spotkało. Zresztą nigdy nie usłyszałam od rodziny, znajomych,że mam rację. Według nich robię z igły widły, bo marzeniem każdego kursanta jest zdać za pierwszym razem,a ja zdałam, więc szkoła super. Poza tym nie gnębią kursantów egzaminami wewnętrznymi, na których wyciąga się dodatkową kasę.

Kuba214552, a Ty w Polsce robiłeś prawko, bo nie ma takich wymogów, o których piszesz, czyli obowiązku szkolenia na autostradzie?
 
Ostatnia edycja:
Kuba214552 napisał:
Według mnie wszystkie większe ciężarówki także są zagrożeniem(lecz tego nie unikniemy), ponieważ wielu kierowców zadaje sobie trud, aby wyprzedzić je nawet na drogach jednopasmowych co oznacza, że zjeżdżają na pas jadący pod prąd. Te przepisy zwiększają liczbę pojazdów, które Ci kierowcy będą wyprzedzali, a co za tym idzie powstanie więcej niebezpiecznych sytuacji.
To taka sama argumentacja, jak ta, że wypadki są przez kiepskie i zbyt wąskie drogi.
Ja mogę wysnuć tezę, że w ogóle pojazdy mechaniczne powodują zagrożenie i są główną przyczyną wypadków. Wprowadźmy obowiązek fabrycznego ograniczenia prędkości wszelkich pojazdów do 30 km/h. Gwarantuję, że liczba śmiertelnych wypadków na naszych drogach spadnie prawie do zera.
 
Ripper napisał:
Ja mogę wysnuć tezę, że w ogóle pojazdy mechaniczne powodują zagrożenie i są główną przyczyną wypadków. Wprowadźmy obowiązek fabrycznego ograniczenia prędkości wszelkich pojazdów do 30 km/h. Gwarantuję, że liczba śmiertelnych wypadków na naszych drogach spadnie prawie do zera.

A jak zlikwidujemy ruch pojazdów mechanicznych? To będzie większa pewność tego zera ....

karambol napisał:
Według nich robię z igły widły, bo marzeniem każdego kursanta jest zdać za pierwszym razem,a ja zdałam, więc szkoła super.

No i widzisz. Szkoła super - bo uczy zdać egzamin. Zatem trzeba uderzyć w mizernie wyszkolonych kierowców. Czyli nie strzelamy w OSK (bo to i tak nic nie da), strzelamy w słabych kierowców.
I nie pisz, ze to wyłącznie wina OSK, że są słabo wyszkoleni. To też ich wina, bo w większości nie zależy im na tym, by być dobre wyszkolonym.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Bez przesady, zawsze jeszcze można potknąć się u puknąć w głowę skutecznie. :cool:

Ale to już nie w wyniku tego, że początkujący kierowca jedzie po autostradzie 100 km/h i rzekomo tamuje ruch i powoduje zagrożenie.
 
karambol napisał:
Kuba214552, a Ty w Polsce robiłeś prawko, bo nie ma takich wymogów, o których piszesz, czyli obowiązku szkolenia na autostradzie?

Tak, w Szczecinie :) Możliwe, że źle go zrozumiałem ale żaden z moich znajomych (wiele różnych szkół jazdy) nie ukończył kursu bez minimum 2h na autostradzie.


Ripper napisał:
To taka sama argumentacja, jak ta, że wypadki są przez kiepskie i zbyt wąskie drogi.
Ja mogę wysnuć tezę, że w ogóle pojazdy mechaniczne powodują zagrożenie i są główną przyczyną wypadków. Wprowadźmy obowiązek fabrycznego ograniczenia prędkości wszelkich pojazdów do 30 km/h. Gwarantuję, że liczba śmiertelnych wypadków na naszych drogach spadnie prawie do zera.

W sumie trochę przemyślałem temat i doszło do mnie, że ten przepis ma swoje wady jak i zalety - nie jest taki zły na jaki wydawał mi się na pierwszy rzut oka :)
 
Ostatnia edycja:
Kuba214552 napisał:
Możliwe, że źle go zrozumiałem ale żaden z moich znajomych (wiele różnych szkół jazdy) nie ukończył kursu bez minimum 2h na autostradzie.

Już napisałem jaki jest wymóg. Autostrady na szczęście tam nie ma. Dlaczego na szczęście? Bo nie każdy OSK ma autostradę "pod nosem".
 
"Tam" to chyba ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ 1)
z dnia 13 lipca 2012 r.
w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców
 
Wystarczy zapoznać się z wzorem "Karty przeprowadzonych zajęć" - na całe szczęście w "tematyce zajęć praktycznych" jest tylko "jazda poza obszarem zabudowanym lub po drogach o podwyższonej dopuszczalnej prędkości".

Oczywiście - nauka jazdy autostradą byłaby wskazana. Ale skąd wziąć autostradę w niektórych zakątkach naszego pięknego kraju? Podobnie jak w miesiącach letnich skąd wziąć zmrok - bo obowiązkowo należy odbyć jazdę "po zmroku". Czyli - autostrada nie jest obowiązkowa, zmrok jest :)
 
Powrót
Góra