nowi wspólnicy

  • Autor wątku Autor wątku ELUNI@
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ELUNI@

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2006
Odpowiedzi
15
Witam wszystkich,

Mamy z mężem duży problem :-(((

Mąż prowadzi od 5 lat jednoosobową spółkę z o.o. Czyli jest jej właścicielem i prezesem w jednej osobie. Włożył w nią dużo naszych pieniędzy.
Spółka dobrze prosperuje i wczoraj kilku pracowników zgłosiło postulat, że chcieliby zostać wspólnikami.
Żądają co najmniej 10% udziałów każdy i to najlepiej za darmo, bo przecież, i tu cytat: "razem współtworzyliśmy tę firmę, przynosi duże zyski i nam się należy".
Mąż jest przyparty do muru. Nie wiemy jak mamy do tego podejść.
Zastanawiamy się nad sprzedażą udziałów, ale jak je wycenić?
Bardzo proszę o wszelkie rady.
Z góry bardzo dziękuję.
 
Pracownicy bez zgody pani męża wspólnikami nie zostaną :) Swoją drogą fajne podejście, ja też chce za darmo udziały kancelarii, w której pracuję :D

Co do podejścia - pozostaje rozważyć, czy pracownicy są na tyle cenni by zatrzymywać ich w ten sposób.

Jeżeli chodzi o wycenę udziałów do sprzedaży - jeżeli strony się porozumieją co do ceny, to nie ma konieczności sformalizowanej wyceny udziałów. Sama wycena może opierać się wartości rynkowej lub bilansowej udziałów. Poza tym przed taką transakcją sugerowałabym sprawdzenie umowy spółki, aby nie okazało się, iż nowi wspólnicy dysponujący niewieloma udziałami mogą blokować podejmowanie pewnych decyzji w spółce.
 
Mi się wydaje, że tutaj nie ma żadnego problemu prawnego. Jest tylko kwestia natury biznesowej. Jeżeli bez tych pracowników spółka nie będzie w stanie dalej działać to trzeba będzie im zaoferować te udziały, jednak jeżeli obejdziecie się Państwo bez ich pomocy to należy ich "odesłać z kwitkiem".
 
Witam wszystkich ponownie,

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Mam jeszcze jedno pytanie, bo nie wiem czy dobrze zrozumiałam :ooo:
Czyli w spółkach kapitałowych, żeby zostać wspólnikiem trzeba wnieść kapitał pieniężny ?
Za pewną ilość udziałów należy zapłacić określoną ilość pieniędzy w całości. Chodzi mi tu o wymagany wpis do umowy spółki, że "... wkład za udziały został wniesiony w całości..."
Czy na przykład wkładem też mogą być: kontakty handlowe i znajomości ?

Będę wdzięczna za pomoc
:)
 
Za udziały w spółce z o.o. trzeba wnieść wkład. Wkład może być pieniężny lub niepieniężny (np.maszyny, nieruchomości, samochód). IMHO wkładem natomiast nie mogą być kontakty handlowe i znajomości.
 
To prawda ale umowa może podzielić udziały w spółce inaczej niż by to wynikało z wartości wkładów właśnie w zamian za osobiste świadczenie pracy.
Tak czy inaczej nie ma możliwości przymuszenia państwa do przeniesienia własności udziałów w spółce na rzecz pracowników.
 
Może oni są niezastąpieni? A moze faktycznie byli wspólnikami, ale nigdy nie spisano żadnej umowy "bo tak było wygodniej"? Tego się nie dowiemy.
 
Powrót
Góra