A
agusialewa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 1
trafilam do szpitala z powodu malej ilosci wod plodowych.okazalo sie ze mam nadczynnosc tarczycy i co z tym idzie za wysokie cisnienie.to byl 22tydz.ciazy.w 23tyg.+5dni otrzymalam 1 zastrzyk "cortizonu"i nastepnego dnia nastepny(na rozwiniecie pluc u dziecka).pobierano mi dwa razy dziennie krew do badania,robiono ctg i otrzymywalam tabletki na tarczyce i nadcisnienie.w 25tyg.ciazy+6dni wieczorem jak zwykle pobrano mi krew do badania(co sie pozniej okazalo nie byla ona przebadana)o 4rano mialam jeden bol na dole.nie moglam sie obrocic na zaden bok.lekarze stwierdzili ze dostalam zakazenie,pobrali mi krew i o godz.10.19urodzilam synka.1250gram,35centymetrow.niestety pluca byly tak zainfekowane ze dziecko nie mialo szans.synek zmarl po 3,5godziny.czy to ze nie przebadano mi krwi poprzedniego wieczoru moglo zmienic przebieg wydarzen?czy moze byc wina lekarzy to ze moj synek nie zyje???
bardzo prosze o odpowiedz.
pozdrawiam serdecznie.
bardzo prosze o odpowiedz.
pozdrawiam serdecznie.