Nowy kodeks prawa pracy

  • Autor wątku Autor wątku 218385
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

218385

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2017
Odpowiedzi
19
Komisja kodyfikacyjna prawa pracy pracuje nad nowym kodeksem w tym dotyczącym urlopów wypoczynkowych.
Czy chcielibyśmy cos podpowiedzieć komisji co było by warte analizy ?
 
Dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie jednego wymiaru urlopów w ilości 26 dni. Obecnie osobom z krótszym stażem pracy ( po roku ) przysługuje 20 dni roboczych. Takie zróżnicowanie wydaje się niezgodne z zasadą równości wobec prawa.
 
Zmiana w zakresie urlopu na żądanie w taki sposób aby był on bezpłatny nie wydaje się dobrym rozwiązaniem dla pracownika. Ale gdyby wynagrodzenie za jego czas przysługiwało, jeśli strony by się w tej sprawie porozumiały i uznały taki urlop za część urlopu wypoczynkowego byłoby trafne .
 
Słusznie - to pracodawca z pracownikiem powinni się porozumiewać w tym zakresie
 
to zagadnienie jest bardzo ważne, chociażby w kontekście równości
 
Czy osobie z krótszym stażem pracy powinno przysługiwać taki sam wymiar urlopu co osobie np z 20 letnim stażem pracy ?
 
Jak najbardziej. Uważam,że niezależnie od stażu pracy, każdy jest tak samo zmęczony i powinien odpoczywać na równi.
 
Ja chciałbym zaproponować dokładne regulacje dotyczące telepracy
 
Jasiek1951 napisał:
Obecnie osobom z krótszym stażem pracy ( po roku ) przysługuje 20 dni roboczych. Takie zróżnicowanie wydaje się niezgodne z zasadą równości wobec prawa.
Bez jaj! Gdzie tu zauważyłeś nierówność wobec prawa? Myślisz, że osoby z dłuższym stażem, nie były kiedyś osobami z krótszym stażem i odwrotnie?
 
No tak ale pracując w jednym zakładzie pracy i na takim samym stanowisku osoba z krótszym stażem pracy czy z wieloletnim ( np. 20 letnim ) jednakowo są zmęczone i dlatego wymiar urlopu powinien być taki sam.
 
Telepraca to ciekawy wątek i myślę, że rzeczywiście wymaga wnikliwej regulacji, przynajmniej ramowych.
Dotyczy to także przypadków, gdy pracownik wykonuje obowiązki w formie telepracy, czyli poza siedzibą firmy, za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, ale wyłącznie we własnym domu. W szczególności chodzi o przypadki, gdy np. pracownik z różnych względów, np. nagłej konieczności dłuższej opieki nad dzieckiem, wolałby wykonywać swoje zadania z własnego mieszkania (oczywiście o ile jest to możliwe, tzn. może świadczyć swoją pracę za pośrednictwem komputera).
 
Jasiek1951 napisał:
jednakowo są zmęczone i dlatego wymiar urlopu powinien być taki sam.
Bzdury kol. pisze. Kto jak się zmęczy, to już kwestia biologii, medycyny (np. młodzieniec mniej się zmęczy, niż człowiek w średnim wieku, to samo słabszy i silniejszy). Nie o to chodzi. Po prostu, na pełny wymiar urlopu trzeba sobie zapracować (długość stażu). Podobnie, jak np. na emeryturę.
 
Też uważam,że taka forma pracy jest ciekawym rozwiązaniem. Jest to korzystne zarówno dla pracodawcy i pracownika ( względy finansowe ...... ).
 
Jakie wzgledy finansowe? Tez uwazam ze tak jak jest jest sprawiedliwie. Trzeba sobie na urlop zapracowac.
 
Ja widzę takie względy finansowe jak chociażby to, że pracodawca nie musi wynajmować lokalu na biuro a pracownik nie traci pieniędzy na dojazy
 
Jak nie musi...firma funkcjonuje przeciez aly czas a nie nagle przestaje i szef nie placi za biuro za 3 dni urlopu...bez sensu pomysl. Chyba nie masz za duzo lat..
 
Ale ja też widzę dużo zalet dla pracodawcy z telepracy :
- możliwość zatrudnienia wysokiej klasy fachowców, którzy mogliby być niedostępni w normalnie formie świadczenia pracy;
- redukcje zwolnień chorobowych;
- wzrost wydajności telepracowników ( twierdzenie poparte wynikami badań dostępnych w internecie);
- redukcja kosztów zatrudnienia wprowadzając zadaniowy system czasu pracy dla nich;
 
Pracodawca chcąc ograniczyć koszty prowadzenia działalności może wprowadzić dla telepracowników zadaniowy system czasu pracy, w ramach którego pracownik sam będzie decydował np. o godzinie rozpoczęcia i zakończenia pracy (art. 140 Kodeksu pracy). W tym systemie do pracownika będzie należało rozplanowanie sobie czasu pracy w taki sposób, aby terminowo realizował powierzone mu zadania. Jednego dnia będzie więc świadczył pracę np. 6 godzin, innego – jeżeli zajdzie taka konieczność – np. 10 godzin. Zastosowanie zadaniowego czasu pracy w stosunku do telepracowników pozwala zatem zredukować koszty pracodawcy związane z wypłacaniem dodatków za godziny nadliczbowe.
 
Powrót
Góra