A
Awangardaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 5
Tak więc, kupiłam komputer od sporej hurtowni handlującej elektroniką, jest to laptop i został sprzedany za pomocą jednego z najbardziej znanych portali aukcyjnych w Polsce. Oferta kup teraz. Sprzęt na aukcji podpisany jako nowy z 24 miesięczną gwarancją z nadwyżek magazynowych i tutaj cytat z aukcji
"Sprzęt jest nowy, objęty 24mc gwarancją pisemną DOOR TO DOOR. Są to ostatnie sztuki partii magazynowej, sprzęt posiada ryski w częściach roboczych obudowy, które nie przeszkadzają w eksploatacji oraz nie psują kompozycji estetycznej laptopa. Laptopy w 100% sprawne. "
Po otrzymaniu sprzętu okazuje się i owszem są ryski i obicia - ale o tym zostałam poinformowana na aukcji, natomiast okazało się że matryca jest uszkodzona, są dwie krople w lewym dolnym rogu - raczej błąd fabryki przy sklejaniu matrycy. Wygląda to jak dwa pęcherzyki powietrza. Dalej, z racji że znam się na rzeczy, sprawdziłam sobie to i owo, skłoniła mnie do tego słaba wydajność baterii w porównaniu z założeniami producenta. I widać że dysk pracował UWAGA 900 godzin. Komputer jest cały zaplombowany nie mogę się do niego dobrać, chciałam wymienić na SSD we własnym zakresie, będąc jeszcze w niewiedzy ale zaproponowali darmową wymianę w swoim serwisie i odmowę dostępu do wnętrza ultrabooka.
Tak więc dysk pracował o wiele za długo jak na testy fabryczne czy serwisowe, bateria jest zużyta - generalnie zostałam oszukana, oczywiście prócz aukcji mam fakturę na osobę fizyczną. Powyższe jestem wstanie udowodnić bezdyskusyjnie.
Czego mogę się domagać? - nie chce zwrotu gotówki - ultrabook ten nie jest już w sprzedaży. Najbardziej pasowałoby mi, gdyby wymieniliby na inny model - ale na 99% takiego już nie mają, tylko droższy bez "rys". Tak czy inaczej próbowali mnie bezczelnie oszukać, i potrafię to udowodnić - czy podchodzi to pod jakiś paragraf z kodeksu karnego?
A i jeszcze jedna rzecz, zgłosiłam zaraz po otrzymaniu sprzętu problem z matrycą, i zaproponowałam upust 100zł - jednak odmówili, twierdząc że skoro przedmiot nie spełnia moich oczekiwań mogę go zwrócić na koszt sprzedającego - czego ja uczynić nie chcę. W aukcji słowem nie wspominają o problemach z matrycą...
"Sprzęt jest nowy, objęty 24mc gwarancją pisemną DOOR TO DOOR. Są to ostatnie sztuki partii magazynowej, sprzęt posiada ryski w częściach roboczych obudowy, które nie przeszkadzają w eksploatacji oraz nie psują kompozycji estetycznej laptopa. Laptopy w 100% sprawne. "
Po otrzymaniu sprzętu okazuje się i owszem są ryski i obicia - ale o tym zostałam poinformowana na aukcji, natomiast okazało się że matryca jest uszkodzona, są dwie krople w lewym dolnym rogu - raczej błąd fabryki przy sklejaniu matrycy. Wygląda to jak dwa pęcherzyki powietrza. Dalej, z racji że znam się na rzeczy, sprawdziłam sobie to i owo, skłoniła mnie do tego słaba wydajność baterii w porównaniu z założeniami producenta. I widać że dysk pracował UWAGA 900 godzin. Komputer jest cały zaplombowany nie mogę się do niego dobrać, chciałam wymienić na SSD we własnym zakresie, będąc jeszcze w niewiedzy ale zaproponowali darmową wymianę w swoim serwisie i odmowę dostępu do wnętrza ultrabooka.
Tak więc dysk pracował o wiele za długo jak na testy fabryczne czy serwisowe, bateria jest zużyta - generalnie zostałam oszukana, oczywiście prócz aukcji mam fakturę na osobę fizyczną. Powyższe jestem wstanie udowodnić bezdyskusyjnie.
Czego mogę się domagać? - nie chce zwrotu gotówki - ultrabook ten nie jest już w sprzedaży. Najbardziej pasowałoby mi, gdyby wymieniliby na inny model - ale na 99% takiego już nie mają, tylko droższy bez "rys". Tak czy inaczej próbowali mnie bezczelnie oszukać, i potrafię to udowodnić - czy podchodzi to pod jakiś paragraf z kodeksu karnego?
A i jeszcze jedna rzecz, zgłosiłam zaraz po otrzymaniu sprzętu problem z matrycą, i zaproponowałam upust 100zł - jednak odmówili, twierdząc że skoro przedmiot nie spełnia moich oczekiwań mogę go zwrócić na koszt sprzedającego - czego ja uczynić nie chcę. W aukcji słowem nie wspominają o problemach z matrycą...