O wyborach

  • Autor wątku Autor wątku shark666
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shark666

Użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
41
Jako, że jest to hydepark, a na forum jest wiele osób znających się na tym, chciałem zapytać, czy w JAKIMKOLWIEK kraju na świecie wyniki wyborów czy to prezydenckich, czy parlamentarnych są obliczane od OGÓŁU wyborców, a nie od frekwencji?
 
Witam, jak można policzyć wyniki wyborów od osób, które nie zagłosowały?
 
Chodzi ci o to że np. uprawnionych do głosowania 100 osób, głos oddało 50 osób, partia A dostała 50% głosów i partia B też 50% (to jest obliczone według liczby oddanych głosów), a licząc twoim sposobem partia A dostała 25% i partia B też 25%?
 
Tylko co miałoby to na celu? I tak w takim układzie w parlamencie miejsca obsadzają w 50% partia A a w 50% partia B. Bo 50% uprawnionych nie zagłosowało, więc nie miało zdania, a więc zgodziło się ze zdaniem reszty.
 
Procent ogółu używa tylko opozycja próbując udowodnić, że rząd ma małe poparcie społeczne i sugerując, że jakby frekwencja była inna to wynik byłby inny. W rzeczywistość większa frekwencja pewnie dużo by nie zmieniła, bo moim zdaniem założenie, że wszyscy co do wyborów nie poszli zagłosowaliby na opozycję jest błędne. Można na to spojrzeć tak, że mamy dosyć dużą próbkę statystyczną która wystarcza do precyzyjnej estymacji nastroju całej populacji.
 
W niektórych krajach wybory mogą być uznane za nieważne przy niskiej frekwencji (zwykle gdy zagłosuje poniżej 50% uprawnionych).
 
Jakieś zabiezpieczenia muszą być. Nie może być tak, że zrobimy referendum 5 % pójdzie, bo słaby marketing, ale uznamy je za ważne.
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego? Nie ma czegoś takiego jak "słaby marketing" - referenda ogłaszane są urzędowo w określony w ustawie sposób - marketingu nie potrzebują.
 
Powrót
Góra