Obca osoba podaje mój adres, komornik chce wkroczyć

  • Autor wątku Autor wątku MikeG
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MikeG

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
25
Szanowni

Sytuacja wygląda następująco:

Od jakiegoś czasu na adres mojej teściowej przychodzą "jakieś" listy polecone, ale nie są adresowane do niej tylko do jakiegoś Pana - nazwijmy go Zenon (bez urazy do innych Zenonów).

Ponieważ teściowa opiekuje się dzieckiem i często znajduje się poza swoim mieszkaniem - listy trafiają na pocztę, a do skrzynki leci awizo.

Takiego listy nie można odebrać na poczcie, gdyż adresowany jest do konkretnej osoby - Pana Zenona, a bez upoważnienia nie ma szans :/

Dla poczty nie jest ważne, czy Pan Zenon jest zameldowany pod danym adresem, czy tam mieszka czy nie.

Ciekawe jest to, że taka osoba - tutaj nasz tajemniczy Pan Zenon, może przyjść sobie na pocztę, pokazać swój dowód i odebrać wybrane przez siebie listy (oczywiście te adresowane do niego).

Pan Zenon okazuje na poczcie dowód osobisty - na którym, zakładam, widnieją jego prawdziwe dane i z listem poleconym zgadzają się tylko : Imię i Nazwisko !

Dlaczego, Pani pracująca na poczcie może przekazać Panu Zenonowi list polecony, skoro np. adres jego nie jest zgodny z tym który widnieje w dowodzie osobistym ?




To tylko początek perypetii związanych z Panem Zenonem.

Teściowa, zaniepokojona zaistniałą sytuacją... zgłasza się na pocztę celem wyjaśnienia sytuacji i przekazania nadawcy listów, że posiadany przez niego adres jest błędny i nie życzy sobie, aby listy wysyłane były na jej adres.

Zostaje odprawiona z kwitkiem - poczta nic nie może zrobić w tej sprawie.

Następnie teściowa udaje się na najbliższy komisariat policji, który również nie jest w stanie jej pomóc.


Co zrobić w takiej sytuacji ?
Kto może pomóc?
W jaki sposób powiadomić nadawcę, iż Pan Zenon podając fałszywe dane oszukuje jakąś firmę?



Ale to nie koniec...

Teściowa otrzymuje pismo od komornika,
informujące o tym, że ten pojawi się za kilka dni...
W jakim celu...? mogę tylko spekulować... nigdy nie miałem z nim do czynienia;
przecież Pan komornik to również człowiek, pod warunkiem, że to nie będzie grupa dresów, którym nakazano odebrać wszelkie dobra i kosztowności - trochę żartuję, ale...

pozostaje stres.... nieprzespane noce.... brak jakiejkolwiek pomocy....

Czy można coś zrobić w zaistniałej sytuacji?

Policja rozkłada ręce...

W jaki sposób przekonać Pana komornika, że dana osoba nie mieszka pod danym adresem i nigdy nie mieszkała?
 
A to pismo od komornika teściowa dostała na swoje nazwisko? I jeśli tak, to jako kto?
 
Pismo przyszło jako nie polecony , do skrzynki pocztowej, na nazwisko (nie wiem czy mogę podać, ale skoro to oszust to podam, najwyżej proszę admina o wycięcie) ****


Teraz pan egzekutor wkroczy to niewinnej kobiety i wyniesie jej całe mieszkanie tylko dlatego, że takie prawo mamy w naszym kochanym kraju.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
MikeG napisał:
Teraz pan egzekutor wkroczy to niewinnej kobiety i wyniesie jej całe mieszkanie tylko dlatego, że takie prawo mamy w naszym kochanym kraju.
Nie pisz bzdur. Twój sposób wyrażania się wskazuje, że nie należysz do osób, które bezkrytycznie traktują głupkowate historyjki z mediów tabloidowych (czyli obecnie, niemal z wszystkich mediów).
Po pierwsze, należy napisać do komornika pismo zawierające oświadczenie o stanie faktycznym (niezamieszkiwaniu takiego pana itp.). Po drugie, jeśli komornik nie uwierzy (ma prawo, dłużnicy kłamią jak cholera) i jednak przyjdzie, to należy poczęstować go dobrą kawą (nie ze strachu, z grzeczności), porozmawiać sobie z nim w przyjemnej atmosferze (w ten sposób poszerzyć swoją wiedzę o pracy komorników), wyjaśnić co należy i tyle. Pan egzekutor, być może, zapyta jeszcze sąsiada, czy dozorcę albo sołtysa aby się upewnić (ma prawo, dłużnicy kłamią jak cholera) i sobie pójdzie bez dotykania jakichkolwiek przedmiotów (poza filiżanką z kawą).
 
Robilee, dziękuję Ci za słowo pomocy.
Wiem, trochę mnie poniosło i pomimo iż sprawa nie dotyczy bezpośrednio mnie, to również się tym trochę przejmuję.
 
MikeG napisał:
Pismo przyszło jako nie polecony , do skrzynki pocztowej, na nazwisko ... *** ...
Zatem na jakiej podstawie otworzyliście pismo nie do siebie przeznaczone :?:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Hmm... nie mam pojęcia czym kierowała się moja teściowa.
Być może stres związany z zaistniałą sytuacją spowodował odruch bezwarunkowy i przyćmił logikę postępowania łamiąc przy tym więcej paragrafów niż postępowanie Pana "Zenona".

Prosiłem o podpowiedź, co można w zaistniałej sytuacji uczynić, jak postępować i kto może ew. pomóc w rozwiązaniu problemu.
 
LeszsekS napisał:
Zatem na jakiej podstawie otworzyliście pismo nie do siebie przeznaczone :?:

LeszekS, zaspokoję Twoje pytanie, gdyż dziś otrzymałem bliższe informacje na temat tego pisma, otóż pismo zostało dostarczone w postaci kartki papieru formatu A5. Wszystko jawnie opisane, opieczętowane i wrzucone do skrzynki na listy: Imię, nazwisko, adres, informacja.
 



Miałem kiedyś taką sytuację (przychodziły polecone których nie mogłem odebrać, panie na Poczcie też nic chciały zrobić zwrotów z informacją adresat wyprowadził się).
Po jakimś czasie znalazłem właśnie wezwanie od komornika w skrzynce na listy (zwykła kartka wrzucona do skrzynki - tak jak by komorni/asesor był osobiście) adresowane do byłego właściciela mieszkania.

Napisałem pismo do komornika że Pan XY nie mieszka pod adresem XYZ od 20xx roku i wysyłałem to faxem do komornika.

Od tej pory cisza (z 2 lata).
 
Panie na poczcie mogą robić zwrotki "adresat tu nie zamieszkuje" czy coś w tym stylu. A ten gość kiedyś tam mieszkał?
 
BlackDevil napisał:
Panie na poczcie mogą robić zwrotki "adresat tu nie zamieszkuje" czy coś w tym stylu.


Powiedz do Panią na poczcie. Strasznie ciężko to wyegzekwować. A jak się już uda to z wielkim fochem to robią.
Sprawdzone na dwóch UP. W jednym pomogło wezwanie naczelnika.
 
Panie na poczcie nic nie chcą zrobić.

Złożyliśmy pismo na poczcie informujące, iż dany człowiek nie mieszka i nie jest zameldowany pod danym adresem, że to pomyłka.
Co z tym zrobią...? mam nadzieję, że każdy nowy list adresowany do tego człowieka zostanie odesłany do nadawcy.

Dodatkowo wykonaliśmy telefon do komornika a następnie wysłaliśmy do niego pismo wyjaśniające zaistniałą sytuację.
 
Powrót
Góra