Obciążenie kosztami windykacji bez nakazu

  • Autor wątku Autor wątku xandercage
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
xandercage napisał:
Uczciwi, którym powinie się noga boją się KRD bo robi on więcej złego niż dobrego
Jednak, jak widać z powyższych wpisów, mobilizuje tych uczciwych do spłaty, więc jednak jest pożytecznym narzędziem.
Wprawdzie Ci uczciwi okazaliby się jeszcze uczciwsi, gdyby bez takiej mobilizacji zapłacili (skoro po wpisaniu do KRD mogli, to mogli i przed), dajmy jednak spokój z ocenianiem stopnia uczciwości.
 
Uważam, że wizja sprawy sądowej i dodatkowych kosztów jeszcze mocniej by tego uczciwego zmobilizowała, więc KRD po prostu przez przypadek okazał się być czynnikiem mobilizującym. Popytaj w branży windykatorów indywidualnych, KRD i inne biura to narzędzie prewencyjno-informacyjne, nie windykacyjne.
 
amelia2013 napisał:
Uważam, że wizja sprawy sądowej i dodatkowych kosztów jeszcze mocniej by tego uczciwego zmobilizowała
To zależy. Często na dłużników nie działają żadne wizje (głupsi np. z zasady nie odbierają listów, które mogłyby tę wizję przedstawić), za to zadziała, gdy taki dłużnik chce wziąć coś na raty, czy na abonament i dostaje odmowę, bo KRD.
amelia2013 napisał:
KRD i inne biura to narzędzie prewencyjno-informacyjne
Ogólnie rzecz biorąc, nie ma doskonałych narzędzi windykacyjnych. Polska jest na samym końcu światowego rankingu pod względem ściągalności zobowiązań. Jedna z ostatnich na świecie, nie w europie!!! Dlatego też trzeba korzystać ze wszystkich niedoskonałych. Iluś tam (mało) dłużników odda pieniądze tylko z powodu wpisu do KRD, więc choćby dla tej niewielkiej liczby jednak warto. W tym wątku np. dowiedzieliśmy się o 2 osobach, które uregulowały, bo właśnie KRD. I tu się opłaciło. Statystycznie skuteczność egzekucji komorniczych w Polsce to 10-20%. Tragedia, jednak nikomu myślącemu nie przyjdzie do głowy twierdzić, że komornicy nie są pożyteczni. Przed komornikiem mamy sądy. O ich działaniu pisanie bez używania słów wulgarnych jest niemożliwe. Przemilczę więc. Do października jeszcze trzeba się pomęczyć w państwie bez sądownictwa.
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
za to zadziała, gdy taki dłużnik chce wziąć coś na raty, czy na abonament i dostaje odmowę, bo KRD.
Zbytnio za mocno kolega idealizuje :)
Robilee napisał:
Polska jest na samym końcu światowego rankingu pod względem ściągalności zobowiązań. Jedna z ostatnich na świecie, nie w europie!!!
W tym miejscu pozwolę sobie całkowicie się z kolegą nie zgodzić. Miał kolega kiedyś do zwindykowania dłużnika np. z Wielkiej Brytanii, Irlandii? Nie wspominając już o krajach po nieboszczce ZSRS :) (oczywiście w przypadku terenów na wschód od Buga na myśli mam rzecz oczywista drogę prawną, nie Wanię i Jurija w czarnej beemce, bo oni straszliwie psują rzetelność wyniku jak chodzi o rzeczywiste statystyki w stosunku do tych oficjalnych)
 
Ostatnia edycja:
amelia2013 napisał:
(...) nie Wanię i Jurija w czarnej beemce, bo oni straszliwie psują rzetelność wyniku jak chodzi o rzeczywiste statystyki w stosunku do tych oficjalnych)

Właśnie gdyby nie rzeczeni panowie zza Buga, to wiele firm by dawno padło, bo w naszym kraju jest tak:

1. Firma windykacyjna istnieje w 98% przypadków po to, aby oskubać wierzyciela, bo dłużnik to same problemy.
2. Sąd ma to gdzieś, bo im liczą się statystki.
3. Powstają firemki takie jak KRD, ERIF i inne, które działają na uczciwych (czasem nawet nieświadomych rzekomego "długu") dłużników. Bardzo często rzekome długi są mocno naciągane.
4. Finalnie duże długi trafiają do panów od czarnej BMW, bo tylko oni są w stanie coś zaradzić.

To, że Polska jest na szarym końcu w rankingach to wina rządzących bo stanowią chore prawo oraz sądów które olewają 90% spraw. Niedawno byłem zeznać w sprawie karnej sprzed 4 lat (gość mnie oszukał). Sędzia w czasie przesłuchiwania mnie przeprowadzał sobie pogaduszki na FB na tablecie który miał schowany za monitorem - co nieco odbijało się w jego hipsterskich okularkach. Żenada.
 
witam też dostałam taką notę obciążeniową nie dostałam od firmy wystawiającej żadnego monitu czy wezwania do zapłaty , zaległość płaciłam jak tylko mogłam i spłaciłam całość i teraz wysyłają mi tą notę na 510 zł gdzie nie zrobili nic by odzyskać kasę :/
treść : " Koszty odzyskiwania należności (koszty windykacji) na podstawie art. 10 ust.2 Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych z dnia 8 marca 2013 roku (dz. U. z 2013 roku poz 403)
CO Z TYM ZROBIĆ?
 
A czy to było związane z działalnością gospodarczą?
 
Witam
Nota została wystawiona przez spółkę zoo dla spółki cywilnej
 
€40 na pewno się należy wg ustawy. Co do reszty to mocno dyskusyjne
 
dodzwoniłam się do księgowej spółki która wysłała nam notę i ona powiedziała że niby wysyłali jakieś pisma ale ich nie odbieraliśmy. oraz że to krd kazało im wystawić taką notę
 
MOgę im tak napisać?: Odmawiam zapłaty kwoty 510,00 zł z noty księgowej nr 19610/2015, kwota nienależna, na podstawie przepisów art. 10 ust.1 Ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych z dnia 8 marca 2013 roku (dz. U. z 2013 roku poz. 403).
 
Można, z tym że nie chce mi się sprawdzać czy powołany przepis jest właściwy. Jak pisałam, €40 się należy, reszta mocno dyskusyjna.
 
amelia2013 napisał:
że nie chce mi się sprawdzać czy powołany przepis jest właściwy.
Mam na podorędziu....
Art. 10.
1. Wierzycielowi, od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, o którym mowa w art. 7 ust. 1 lub art. 8 ust. 1, bez wezwania, przysługuje od dłużnika z tytułu rekompensaty za koszty odzyskiwania należności równowartość kwoty 40 euro przeliczonych na złote według średniego kursu euro ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagalne.

2. W przypadku gdy koszty odzyskiwania należności poniesione z tytułu opóźnień w zapłacie w transakcji handlowej przekroczą kwotę, o której mowa w ust. 1, wierzycielowi przysługuje zwrot tych kosztów, w tym kosztów postępowania sądowego, pomniejszonych o tę kwotę.

Ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych
 
Jeśli faktura windykacyjna od długu 1 tys zł byłaby na 10 tys zł, to też? :)
 
tak to se każdy może lewe fv wystawić. Pani księgowa powiedziała że krd do niej dzwoniło czy pisało i że z czystym sumieniem mogą żądać tej kwoty.

Co to w ogóle za polityka?
 
ewa_d napisał:
że krd do niej dzwoniło czy pisało i że z czystym sumieniem mogą żądać tej kwoty.
Dzwonić czy pisać to sobie mogą. Trudno aby opowiadali rzeczy sprzeczne ze swoim interesem.
 
Powrót
Góra