Obniżenie marży bankowej PKO

  • Autor wątku Autor wątku piotrek1506
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrek1506

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
14
Sytuacja wygląda następująco:
Tata spłaca kredyt budowlany od 7,5 roku. Kiedy była podpisywana umowa realia bankowe były zupełnie inne niż obecnie. Umowa nie mówi o tym, że nie może być renegocjowana. Tata zwrócił się z wnioskiem o obniżenie marży bankowej pismem z dnia 19.12.2006 r. (potwierdzona kopia). Do dnia dzisiejszego nie uzyskał żadnej odpowiedzi. Czy brak odpowiedzi jest według prawa jednoznaczny z akceptacją?? Jak dochodzić swoich racji jeżeli mimo upływu 4,5 miesiąca dalej jest naliczana wysoka marża (3,5%)??
 
każda umowę (no prawie )mozna renegocjować, ale na nowe warunki muszą sie zgodzić obie strony... skoro bank sie nie wypowiedzial do tej pory to nie oznacza ,ze sie zgodzil... to nie jest reklamacja...
 
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy bank nie ponosi żadnych konsekwencji z tego tytułu, że nie odpowiedział na pismo taty w ciągu miesiąca?
 
Czy marża o której piszesz to dodatek do WIBOR-u, przy zmiennej stopie kredytu?
 
Tak, o ten dodatek chodzi.
 
Nie wydaje mi się, że milczenie PKO może być w takiej sytuacji uznane za przyjęcie oferty.
 
Twoj bank najwyrazniej nie jest zainteresowany renegocjacja umowy (i w sumie nie ma co sie dziwic skoo niezle na tym zarabia).

Trzeba sie rozejrzec po innych bankach za kredytem refinansowym. :)
 
[cytat="drzemik"]
Trzeba sie rozejrzec po innych bankach za kredytem refinansowym. :)[/cytat]
Z ust mi to wyjąłeś. :ok:
Po co się wdzięczyć do niewdzięcznika, skoro konkurencja merda ogonkami i aż przebiera nóżkami z niecierpliwości. :evil:
 
Ale z tego co słyszałem to jest takie prawo konsumenta, które mówi, że można się sądzić o to co próbowało się uzyskać w piśmie. Podobno większość takich spraw kończy się zwycięstwem konsumenta, bo to jest olewanie swoich klientów.

A co do szukania banku z kredytem refinansowym to by nie było głupie gdyby się miało zdolność kredytową, ale takowej w tej sytuacji jaką mam mój ojciec nie posiada :/

A więc co proponujecie w tej sytuacji, POMÓŻCIE
 
o wszystko mozna sie sądzić.... i każdy ma do tego prawo.... - no i oczywiście powinien mieć jeszcze pieniądze...- tej sprawie akurat nie wróże wygranej...
 
Chociaż być może powinien być taki przepis gwarantujący w sądzie zwycięstwo konsumentowi, jeżeli był ,,olewany" przez przedsiębiorcę :wink:
 
Powrót
Góra