obostrzenia w związku z koronawirusem a sport

  • Autor wątku Autor wątku Termitt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Termitt

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2020
Odpowiedzi
3
Wybrałem się dzisiaj na rower i zatrzymując się przy parku do ćwiczeń wykonałem kilka serii pompek przy ławce. Zaczepili mnie panowie "tajniacy" czyhając w aucie niedaleko i grozili sprawą w sądzie za samo przebywanie w tym miejscu. Panowie byli niezbyt profesjonalni, jako powód podawali "złamanie kwarantanny" i mówili o karze 30000zł, choć ja w tej przymusowej kwarantannie nie byłem i nie jestem.

Oczywiście wiem, że to straszenie i domyśliłem się, że robią to w związku z nowym obostrzeniem. Chwile z nimi dyskutowałem argumentując to informacją od ministerstwa ze strony gov.pl (o możliwości uprawiania sportu do 2 osób itp.) panowie jednak byli nieugięci i dość agresywni (twierdzili, że nie mogę wcale domu opuszczać bez powodu), więc odpuściłem i spisali mnie.

Czy warto się kłócić w takim momencie? Czy panowie słusznie mnie spisali inaczej interpretując rozporządzenie? Czy może mi z tego tytułu grozić coś więcej?

Pozostawmy kwestie czy moje działanie było rozsądne (miałem rękawiczki, maskę, płyn dezynfekujący i nikogo nie było w pobliżu, w sumie pierwszy i ostatni raz tam byłem). Rozumiem, że ich działanie ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i zapobiegają tworzeniu się zgromadzeń.

https://www.gov.pl/web/koronawirus/wprowadzamy-nowe-zasady-bezpieczenstwa-w-zwiazku-z-koronawirusem

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Chodzenie, bieganie nie jest zakazane. Wystarczy poczytać tematy na tym forum. To dlaczego podjęto takie działania w stosunku do ciebie może wynikać z nadgorliwości lub faktu ,że policjantami w większości są osoby po zawodówkach, technikach, po szkołach budowlanych itd. Takie osoby potrafią świetnie wykonywać rozkazy przełożonych ,ale sami myśleć już nie bardzo. I to nie jest hejt tylko taka prawda.

Możesz złożyć zażalenie do komendy ,ale to nic nie da.
Ja zawsze ostrzegałem, że ludzie powinni mieć broń palną bo inaczej państwo teoretyczne będzie z nimi robiło co będzie chciało. Teraz może cię państwo zabić ( jak tego młodego uciekającego z nożyczkami) , przymusić do szczepienia ( pod pretekstem walki z epidemią), zabronić wychodzenia z mieszkania, czy prowadzenia działalności i nic im nie zrobisz.
 
dexterix4 napisał:
Chodzenie, bieganie nie jest zakazane.

Ale z reguły samorządy wprowadzają zakaz korzystania z placów zabaw, siłowni na powietrzu i tym podobnych miejsc. I co ty na to?
 
Autor nic o takim zakazie nie wspomina ,a chyba tabliczkę zakazującą wstępu by zauważył. Napisał również, że zatrzymał się przy parku ,a nie w parku
Termitt napisał:
Wybrałem się dzisiaj na rower i zatrzymując się przy parku
 
Termitt napisał:
wykonałem kilka serii pompek przy ławce.

A może jednak cytujmy do końca? Skoro dla autora istotne było wskazanie, że pompki robił "przy ławce" to może jednak coś na rzeczy było? I korzystał w "parku do ćwiczeń"?
Po drugie - tabliczka? Oczekujesz, że samorządy błyskawicznie zamówią tabliczki i ruszą w teren oznakowywać tabliczkami place zabaw? Zaraz może napiszesz, że na drzwiach wejściowych do budynku nie było tabliczki "zakazującej poruszania się po terenie RP" i w związku z powyższym nie doszło do złamania zakazu wychodzenia?
 
ALe on nie napisał, że ławeczka była w parku. U nas są też ławeczki przy wejściu do parku bo nie wszystkim się chciało wchodzić do parku. Może u niego jest podobnie.

Skąd ma obywatel, albo turysta wiedzieć czy można do parku wchodzić czy nie skoro brak tabliczki informacyjnej ,albo nawet zwykłej kartki w koszulce? Nie ma obowiązku słuchania lokalnego radia czy nawet jego posiadania. Ja nie wiem co się dzieje w moim mieście bo lokalnej prasy nie słucham ,ani na strony lokalne nie wchodzę bo uważam tego typu środki przekazu za propagandę. Zresztą ,który z ludzi młodych dzisiaj słucha radia, czy czyta gazety? Raczej mało kto.
 
Park nie był ogrodzony, tylko zaklejony taśmą. Taśmy nie przekroczyłem, miałem świadomość, że jest zakaz i nie miałem na celu korzystania z obiektu i urządzeń. Ławka (zwykła do siedzenia) znajdowała się kilkanaście metrów dalej. Panowie chyba uznali, że jeśli się rozciągam i rozgrzewam to muszę korzystać, ale tak jak pisałem powody przez nich podawane były absurdalne i nie potrafili się oprzeć o konkretną podstawę prawną.
 
Termitt napisał:
Park nie był ogrodzony, tylko zaklejony taśmą. Taśmy nie przekroczyłem, miałem świadomość, że jest zakaz i nie miałem na celu korzystania z obiektu i urządzeń. Ławka (zwykła do siedzenia) znajdowała się kilkanaście metrów dalej. Panowie chyba uznali, że jeśli się rozciągam i rozgrzewam to muszę korzystać, ale tak jak pisałem powody przez nich podawane były absurdalne i nie potrafili się oprzeć o konkretną podstawę prawną.

po co mandat przyjąłeś ?
 
dexterix4 napisał:
Skąd ma obywatel, albo turysta wiedzieć czy można do parku wchodzić czy nie skoro brak tabliczki informacyjnej ,albo nawet zwykłej kartki w koszulce?

Pobudka. Turysta?? Na terenie RP wprowadzono zakaz przemieszczania się. Turystyka nie stanowi wyjątku.
A obywatel winien się zorientować.

Treys napisał:
po co mandat przyjąłeś ?

Następny który się zdrzemnął. Jaki mandat? Gdzie o tym przeczytałeś?
 
Powrót
Góra