Obowiązek legitymowania się przez policję - w jakich okolicznościach

  • Autor wątku Autor wątku inesce
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

inesce

Użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
76
Wiadome jest , że mamy prawo wylegitymować policjanta, a wręcz on ma obowiązek sam podać swoje dane jeśli prowadzi interwencje związaną z naszą osobą. Jak wygląda sytuacja jeśli interwencja nie dotyczy naszej osoby, a jesteśmy świadkami jakiegoś zdarzenia? Jaka jest różnica w legitymowaniu się policjantów umundurowanych, a takich którzy działają po cywilnemu?

Byłam ostatnio świadkiem sytuacji, gdzie 4 mężczyzn, kręciło się wokół leżącego na chodniku człowieka. Trudno było zinterpretować co oni robią, czy go biją, okradają, czy coś innego. Podeszłam i zapytałam się: co robicie? W odpowiedzi usłyszałam, że policja. Zapytałam się , czy w takim razie mogę zobaczyć odznakę. Usłyszałam, że są zajęci i mam nie przeszkadzać w interwencji. Dodam, że wszyscy byli ubrani po cywilnemu. Poprosiłam jeszcze raz o pokazanie odznaki, usłyszałam, że przeszkadzam w prowadzeniu działań. W końcu jeden z nich wyjął z kieszeni odznakę z łaską.

W tym miejscu chciałam się zapytać, czy policjanci mają obowiązek w takiej sytuacji, na prośbę obywatela okazać odznakę? Jako przechodzień, nie wiadomo było, czy ktoś po prostu nie robi komuś krzywdy.
 
Policjant ma się wylegitymować osobie wobec której prowadzi czynność. Nie musi tego robić osobom postronnym.
 
A jest na to jakiś przepis prawny? Szukałam informacji na ten temat wcześniej, ale nie znalazłam.

Uważam, że policjanci pracują na służbie publicznej, pracują dla bezpieczeństwa ludzi, w służbie obywatelom, za nasze pieniądze. Więc raczej nie robią nam łaski w niczym. Przynajmniej tak powinno być.
 
inesce napisał:
A jest na to jakiś przepis prawny? Szukałam informacji na ten temat wcześniej, ale nie znalazłam.

Uważam, że policjanci pracują na służbie publicznej, pracują dla bezpieczeństwa ludzi, w służbie obywatelom, za nasze pieniądze. Więc raczej nie robią nam łaski w niczym. Przynajmniej tak powinno być.

Prezentujemy patologiczne i roszczeniowe podejście do osób pracujących w Służbie Cywilnej. To jest moja opinia o tobie. Dorośnij.
 
inesce napisał:
Wiadome jest , że mamy prawo wylegitymować policjanta

Błąd. Nie masz jakiegokolwiek prawa wylegitymowania jakiegokolwiek funkcjonariusza.


inesce napisał:
a wręcz on ma obowiązek sam podać swoje dane jeśli prowadzi interwencje związaną z naszą osobą.

Błąd. Nie zawsze, a wyłącznie w sytuacjach przewidzianych przepisami.

inesce napisał:
Jak wygląda sytuacja jeśli interwencja nie dotyczy naszej osoby, a jesteśmy świadkami jakiegoś zdarzenia?

Wówczas nie masz jakichkolwiek praw do informacji o tożsamości funkcjonariuszy.

inesce napisał:
Jaka jest różnica w legitymowaniu się policjantów umundurowanych, a takich którzy działają po cywilnemu?

Nie w legitymowaniu się, a w podaniu stopnia, imienia i nazwiska. Funkcjonariusze nieumundurowani – w określonych przepisami sytuacjach – muszą dodatkowo okazać legitymację służbową w sposób umożliwiający odnotowanie danych na niej zawartych.

inesce napisał:
Byłam ostatnio świadkiem sytuacji, gdzie 4 mężczyzn, kręciło się wokół leżącego na chodniku człowieka. Trudno było zinterpretować co oni robią, czy go biją, okradają, czy coś innego. Podeszłam i zapytałam się: co robicie? W odpowiedzi usłyszałam, że policja. Zapytałam się , czy w takim razie mogę zobaczyć odznakę. Usłyszałam, że są zajęci i mam nie przeszkadzać w interwencji. Dodam, że wszyscy byli ubrani po cywilnemu. Poprosiłam jeszcze raz o pokazanie odznaki, usłyszałam, że przeszkadzam w prowadzeniu działań. W końcu jeden z nich wyjął z kieszeni odznakę z łaską.

I trzeba było się stosować do poleceń, bo tego rodzaju dopominanie się o rzeczy, do których nie jesteś uprawniona może w pewnym momencie stać się wykroczeniem z art. 65a kw. Jeżeli masz wątpliwości, możesz dzwonić na 112.

inesce napisał:
W tym miejscu chciałam się zapytać, czy policjanci mają obowiązek w takiej sytuacji, na prośbę obywatela okazać odznakę? Jako przechodzień, nie wiadomo było, czy ktoś po prostu nie robi komuś krzywdy.

Nie mają obowiązku, a jak masz jakiekolwiek podejrzenia, możesz dzwonić na 112. Weryfikacja tego po stronie operatora numeru alarmowego, a następnie dyżurnego Policji zajmie kilkadziesiąt sekund.

Czy coś Ci dało to, że zobaczyłaś odznakę? Wiesz, że można taką kupić za 20 zł na Allegro? A jakby nie pokazał, to co? Poszłabyś dalej narzekając na to, jaka ta Policja jest zła..., czyli jedyne co zostało w tym przypadku osiągnięte, to przeszkadzanie w interwencji.

inesce napisał:
Uważam, że policjanci pracują na służbie publicznej, pracują dla bezpieczeństwa ludzi, w służbie obywatelom, za nasze pieniądze. Więc raczej nie robią nam łaski w niczym. Przynajmniej tak powinno być.

No i to jest przykład typowej ostatnio, roszczeniowej postawy. Każdego dnia niestety jest to na porządku dziennym, zamiast zająć się swoimi sprawami i dać wykonywać obowiązki służbowe policjantom, to podchodzą, zajmują czas, a czasem wręcz przeszkadzają, bo mają swoje „pomysły”, „wiedzą lepiej”, jak dana czynność powinna zostać wykonana, „nie podoba im się coś”, co właśnie zauważyli, bo „nie rozumieją/nie wiedzą”, co Policja robi, a „muszą wiedzieć”, bo „są obywatelami, płacą podatki, a Policja ma służyć NARODOWI”. Zaraz zaczyna się nagrywanie, bo „na pewno robią coś niewłaściwie”, informowanie, że „na pewno napiszą o tym do komendanta” itp. itd. Jest to coraz częstsze, za użeranie się z takimi przypadkami „obywateli” powinni policjantom zacząć płacić szkodliwe...
 
Ja tymczasem polecam zapoznać się Autorowi wątku z Artykułem 61 Ustawy o Policji.

Dodatkowo można doczytać: "ZARZĄDZENIE Nr 5 KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI z dnia 11 stycznia 2019 r. w sprawie określenia przypadków, w których policjant w czasie wykonywania obowiązków służbowych nie ma obowiązku noszenia munduru".

"ZARZĄDZENIE Nr 28 KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI z dnia 4 marca 2022 r. zmieniające zarządzenie w sprawie określenia przypadków, w których policjant w czasie wykonywania obowiązków służbowych nie ma obowiązku noszenia munduru"
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedź Szachkon, o to mi chodziło, czyli jednak nieumundurowany policjant ma obowiązek na wezwanie obywatela pokazać odznakę zgodnie z Art. 61. o policji

"2.Przy wykonywaniu innych czynności administracyjno-porządkowych nie umundurowany policjant obowiązany jest na żądanie obywatela okazać legitymację służbową lub znak identyfikacyjny w sposób określony w ust. 1."


A Wostr proszę się nie wypowiadać, skoro nie ma się podstawowych znajomości w zakresie przepisów i szerzy się nieprawdziwe informacje.
Przed przystąpieniem do wylegitymowania lub zatrzymania, policjantka/policjant ma obowiązek podać swoje imię, nazwisko i stopień służbowy oraz przyczynę wylegitymowania, a na Twoją wyraźną prośbę musi podać także podstawę prawną. Dane policjantki/policjanta powinny być podane w taki sposób żeby dało się je zapisać.
Tak samo jeśli policja zatrzymuje pojazd do kontroli pierwszą czynnością powinno być przedstawienie się policjanta i podanie stopnia.

Ronoaro - może warto zapoznać się z treścią ślubowania policjanta, które ma obowiązek przestrzegać... Uważasz, że wymaganie przestrzegania praw obywatela i swoich obowiązków służbowych - to roszczeniowa postawa?

W wielu innych państwach policja bardziej rozumie swoją rolę, że służy dla bezpieczeństwa obywateli. Gdyby policja w Polsce bardziej szanowała obywateli , a nie traktowałaby ich jak wrogów , może kiedyś też doczekałaby się powszechnego szacunku.
Nie będę się rozwodzić , owszem są wyjątki, są policjanci którzy są w porządku, kulturalni, respektujący prawa obywatela i znający swoje obowiązki.
 
Wostr bardzo dokładnie co napisał co może obywatel i kiedy. Nic się na to nie poradzi że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
Też uważam że takie zachowanie jak podane przez ciebie przykłady robi więcej zła niż pożytku. Co do przykładów z innych krajów jaka to policja dobra i bardzo przyjacielsko nastawiona do obywatele to chyba nie chodziło ci o USA? Bo tam już dawno byś leżał na glebie obity pałkami.
Uwierz mi, policja ma szacunek tylko chyba nie za bardzo u takich ludzi jak ty.
 
Proszę mi podać paragrafy, artykuły o tym , że obywatel nie ma prawa wylegitymować policjanta w takim razie skoro mam problem z czytaniem.... Proszę poprzeć swoją wypowiedź przepisami.
 
inesce napisał:
Proszę mi podać paragrafy, artykuły o tym , że obywatel nie ma prawa wylegitymować policjanta .

Ale prawo nie jest pisane w ten sposób. Nie istnieje paragraf mówiący, że przypadkowy obywatel ma prawo legitymować policjanta. A jak taki przepis nie istnieje to znaczy, że nie może legitymować, z czym tu polemizować?
 
Organy władzy publicznej mają działać w granicach i na podstawie prawa. Oznacza to m.in., że przepisy wskazują, kiedy policjant ma obowiązek coś zrobić. Skoro przepisy nie nakładają na niego danego obowiązku, to znaczy, że go nie ma. To nie Ty masz prawo legitymować policjanta, tylko on ma obowiązek (w okreslonych przepisami sytuacjach) podać określone dane. To jest istotne o tyle, że relacja obywatel-policjant nie jest symetryczna. Jeżeli nie wywiąże się z tego obowiązku, to jedyne, co Ci przysługuje, to możliwość żalenia się do określonych instytucji, ale nie możliwość wyegzekwowania od niego tych danych. Z drugiej strony, Policji przysługuje w określonych sytuacjach możliwość egzekwowania, również siłowego, uzyskania takich danych od Ciebie.

Odnośnie art. 61 UoP, pierwsze słyszę, aby interpretacja tego przepisu wskazywała, że ma on okazywać legitymację, na żądanie każdego przypadkowego obywatela... taka interpretacja prowadziłaby do absurdu.
 
inesce napisał:
Dziękuję za odpowiedź Szachkon, o to mi chodziło, czyli jednak nieumundurowany policjant ma obowiązek na wezwanie obywatela pokazać odznakę zgodnie z Art. 61. o policji

"2.Przy wykonywaniu innych czynności administracyjno-porządkowych nie umundurowany policjant obowiązany jest na żądanie obywatela okazać legitymację służbową lub znak identyfikacyjny w sposób określony w ust. 1."

Ale na żądanie obywatela wobec którego prowadzi czynności a nie przypadkowego przechodnia :D
 
To ja może przytoczę fragment Ustawy o Policji:
"Art. 61.
1. W przypadkach przewidzianych w art. 60 ust. 2 policjant, wykonując czynności dochodzeniowo-śledcze, a także czynności określone w art. 14 ust. 2 i art. 15 ust. 1 pkt 2-4, obowiązany jest okazać legitymację służbową w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta.
2. Przy wykonywaniu innych czynności administracyjno-porządkowych nieumundurowany policjant obowiązany jest na żądanie obywatela okazać legitymację służbową lub znak identyfikacyjny w sposób określony w ust. 1."

Proszę zwrócić uwagę, że w punkcie pierwszym mowa o zainteresowanym, a w drugim o obywatelu. Nie jest mowa o zatrzymanym, o jakimś specyficznym obywatelu, tylko zwyczajnie o ZAINTERESOWANYM w punkcie pierwszym, a w drugim o OBYWATELU. Dobrze też, że jakieś luźne interpretacje, prezentacje, pdf-y ze szkoleń, nie są źródłem prawa w Polsce, a tekst ustawy.

1. Co do zasady - jeśli policjant odmówił wykonania obowiązku zgodnie z 61 UoP i nakazał się odsunąć - to trzeba było to zrobić i zadzwonić na telefon alarmowy i poinformować o całym zdarzeniu. Proszę sobie wyobrazić co by się stało, gdyby to nie byli policjanci, lub gdyby nagle ktoś uznał, że nie wykonuje Autor poleceń?
No oczywiście trzeba mieć jakieś twarde i niepodważalne dowody, bo na dobre słowo-wiadomo jakie szanse ma zwykły obywatel kiedy słowo jest przeciwko słowu funkcjonariusza.

2. Ja osobiście drugie co bym zrobił, to zadzwonił do zaprzyjaźnionego prawnika i poprosił go, żeby przyjechał na miejsce. Mogłoby tak się zdarzyć, że byłby Autor przesłuchany/rozpytany - a wtedy dobrze by było mieć podczas przesłuchania/rozpytania profesjonalnego pełnomocnika. Wiadomo, że to kosztuje, ale minimalizuje szanse znalezienia się w jeszcze bardziej niekomfortowej sytuacji. Oczywiście najlepiej, żeby to był najlepszy pełnomocnik na jakiego nas stać.

Chciałem tylko dodać, że to, że mamy do czegoś prawo, nie oznacza, że powinniśmy to robić. Proszę zapoznać się z dokumentem zatytułowanym: "Raport Rzecznika Praw Obywatelskich z działalności w Polsce Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego, Poniżającego Traktowania lub Karania w 2021 r.". Bardzo pouczająca lektura. Ciężko uwierzyć, że opisane sytuacje miały miejsce w Polsce.


Zawsze można złożyć skargę na zachowanie policji jeśli jest to uzasadnione (najlepiej listem poleconym na piśmie-z takim pismem muszą już coś zrobić). Zresztą takie skargi są odnotowane-a jak wiadomo, żaden szef nie chce żeby takich skarg było dużo.
 
Ostatnia edycja:
szachkon napisał:
Proszę zwrócić uwagę, że w punkcie pierwszym mowa o zainteresowanym, a w drugim o obywatelu. Nie jest mowa o zatrzymanym, o jakimś specyficznym obywatelu, tylko zwyczajnie o ZAINTERESOWANYM w punkcie pierwszym, a w drugim o OBYWATELU. Dobrze też, że jakieś luźne interpretacje, prezentacje, pdf-y ze szkoleń, nie są źródłem prawa w Polsce, a tekst ustawy.

Zgadzam się w całej rozciągłości. Twoja luźna interpretacja nie jest źródłem prawa.
 
szachkon napisał:
Proszę zwrócić uwagę, że w punkcie pierwszym mowa o zainteresowanym, a w drugim o obywatelu. Nie jest mowa o zatrzymanym, o jakimś specyficznym obywatelu, tylko zwyczajnie o ZAINTERESOWANYM w punkcie pierwszym, a w drugim o OBYWATELU. Dobrze też, że jakieś luźne interpretacje, prezentacje, pdf-y ze szkoleń, nie są źródłem prawa w Polsce, a tekst ustawy.

W obu przypadkach chodzi o osobę, która jest stroną prowadzonych czynności.

Resztę to nawet ciężko komentować.
 
W trakcie szarpaniny policjantów nieumundurowanych z agresywnym bandytą podchodzi zaciekawiona pani @insece, usiłuje ich legitymować i przypadkowo dostaje od bandyty cios w nos...
Czytając posta i komentarze @inesce mogę sobie wyobrazić chmarę osób usiłujących jeden po drugim legitymować interweniujących policjantów zamiast po prostu zadzwonić na 112 i zaalarmować że widzą coś podejrzanego - w ich mniemaniu.
 
Powrót
Góra