Obowiązek poniesienia kosztów świadczeń opieki zdrowotnej NFZ

  • Autor wątku Autor wątku Mcrjula
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mcrjula

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2019
Odpowiedzi
4
Witam,
Otrzymałam pismo od NFZ, informujące, że mam obowiązek poniesienia kosztów świadczeń opieki zdrowotnej. W uzasadnieniu jest napisane że zgodnie z regulacją przewidzianą w art. 50 ust. 18a miałam 30 dni na zgłoszenie wsteczne do ubezpieczenia. Piszą tam, że wysłali mi tak ową korespondencję itp. Otóż nie otrzymałam takiego pisma więc nie miałam szansy na skorzystanie z przysługującego mi prawa. (podejrzewam, że tak jak i to wezwanie do zapłaty jest wysyłane listem zwykłym, u nas listonosz czasem nie ogarnia nie wnikam w to). Dalej opisane jest, że z racji takiej iż Strona nie skorzystała z prawa do wypowiedzenia się, postanowili obciążyć mne kosztami leczenia w wys. 1700zl
W dalszej części pisma jest informacja kiedy to niby byly dane o moim ubezpieczeniu i faktycznie brakuje ubezpieczenia od lipca 2015r do grudnia 2015r w tym okresie pracowałam na umowę zlecenie. Sprawdziłam moje paski płacowe z tej firmy i faktycznie widnieje tam kalkulacja wynagrodzenia w tym składki ZUS: 0zł. Czyli moja firma nie płaciła za mnie składek? W tym czasie również uczyłam się zaocznie w szkole dla dorosłych. Moja mama nie skreślila mnie ze swojego ubezpieczenia w pracy, ę rozumiem, że skoro otrzymałam status pracownika to samo zostało jakoś skreslone? Muszę przyznać, że nie pilnowalam tego typu spraw (człowiek młody, glupi) czy jest jakaś szansa na odwołanie się od decyzji NFZ? Co powinnam przygotować? Nie mogę pozwolić sobie na opłacenie takiej kwoty ponieważ mam akurat trudną sytuację finansową :( czy ktoś mógłby mi pomóc?
 
Ja na twoim miejscu przede wszystkim odpowiedział bym na pismo i powołując się na 58 § 1 k.p.a. żądał przywrócenia terminu stosownie to uzasadniając ... w zależności od reakcji NFZ dalsze kroki.
Wiem, że ustawy lokalne (polskie) są bardzo opresyjne i nieprzyjazne :mad: dla obywatela nakładając szereg absurdalnych obowiązków, przy czym aparat urzędniczy tylko czeka aby obywatel popełnił błąd, ale zgodnie z orzecznictwem ETS, każda osoba będąca obywatelem UE, czyli w praktyce każdy obywatel któregokolwiek z państw UE ma prawo do ubezpieczenia zdrowotnego.
Przy czym nie ma tu najmniejszego znaczenia czy taka osoba pracuje, jest bezrobotna, bezdomna itp. Nie ma też najmniejszego znaczenia, że ktoś czegoś "zapomniał", "przeoczył" gdyż jest to kwestia tylko i wyłącznie techniczna.
Sprawa na 200% do wygrania w ETS, ale oczywiście nie należy doprowadzić, że zajdzie konieczność odwołania się do takiej instancji.
 
Mam bardzo podobną sytuację. Czy ktoś może poradził sobie z czymś takim albo autorka jeszcze tu zagląda?
 
Powrót
Góra