O
OlgaJ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2021
- Odpowiedzi
- 17
Witam. Sytuacja wygląda następująco. Mój wujek wylądował na kwarantannie. Ostatecznie niepotrzebnie bo chyba był zdrowy. Trudno powiedzieć jednoznacznie bo poza wysłaniem na kwarantannę nikt się nim nie zajmował. Nie miał żadnych badań. Ale moje pytanie jest inne. Wujek mieszka samotnie. Po wysłaniu na kwarantannę zadzwonił do mnie z pytaniem co ma zrobić skoro nie może wyjść do sklepu po zakupy? W oparciu o informacje jakie udostępnia TV czy poradniki covidowe publikowane przez rząd wujek wysłał pismo przez e-puap do swojej gminy informując że jest na kwarantannie, mieszka sam i prosi o zaopatrzenie w podstawowe artykuły spożywcze gdyż sam nie może opuszczać domu. Urząd gminy nadał pismu tradycyjny urzędowy bieg i po 14 dniach wysłał odpowiedź negatywną z uzasadnieniem, że wniosek stał się bezprzedmiotowy w chwili rozpatrywania gdyż wujek zakończył już kwarantannę. W efekcie człowiek 10 dni głodował. Czy uważacie że przysługuje mu za to jakieś odszkodowanie i że ktoś jednak powinien ponieść konsekwencje takiej sytuacji?