Obowiązkowa wymiana pieca węglowego CO

  • Autor wątku Autor wątku Zdobycz socjalna Pań
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

Zdobycz socjalna Pań

Użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
50
Witam.
Posiadam bezklasowy piec centralnego ogrzewania.
Był kupiony około 15 lat wstecz, w czasach gdzie powyższe piece były legalnie dopuszczone do użytku.
Obecnie pracownicy gminy (MOPS) chodzą od domu do domu i namawiają do brania dotacji na wymianę pieca na 5 klasy.
Nie wiele skorzystam z tych dotacji bo pracuje, więc mam dochody, i w związku z tym wsparcie finansowe na zakup pieca jest słabe, wręcz dla mnie nie mające znaczenia (wolę kupić piec bez dotacji).

Pytanie moje brzmi:
1.Czy mając jeszcze sprawny piec bezklasowy, kupiony legalnie na obowiązujących przepisach 15 lat w wstecz, muszę go wymieniać?
2. Czy Urząd Gminy jako korporacja Amerykańska ma prawo do zmuszania właściciela posesji do wymiany pieca na 5 klasy?
 
Kwestie terminów wymiany regulują dla każdego województwa odrębne uchwały sejmików wydane na podstawie m. in. art. 96 ustawy o ochronie środowiska. Za brak zastosowania się do uchwały grozi ukaranie grzywną za wykroczenie.
Przepis prawny:
art. 334 ustawa Prawo ochrony środowiska
Kto nie przestrzega ograniczeń, nakazów lub zakazów, określonych w uchwale sejmiku województwa przyjętej na podstawie art. 96 podlega karze grzywny.
 
Tak, przepisy tak mówią, ale czy to prawo działa wstecz w przypadku pieca zakupionego legalnie naście lat temu?
I druga sprawa jeżeli Gmina jest korporacją zarejestrowaną w USA, a ja z korporacją nie zawierałem żadnej umowy, piec był zakupiony bez żadnych dotacji za gotówkę, to czy te przepisy (pomijając kwestie środowiskowe) nie są zwykłym naciąganiem Polaków na koszty?
 
Zdobycz socjalna Pań napisał:
Tak, przepisy tak mówią, ale czy to prawo działa wstecz w przypadku pieca zakupionego legalnie naście lat temu?
Tak, przepisy dotyczą właśnie m. in. pieców nabytych wiele lat temu. Można to przykładowo porównać z niesprawnym pojazdem zakupionym wiele lat temu w salonie. Pojazd taki w momencie nabycia był dopuszczony do ruchu ale z czasem jego stan techniczny pogorszył się na tyle, że obecnie nie może być dopuszczony do ruchu ponieważ zagraża bezpieczeństwu na drodze.
 
Nie dawaj się wciągnąć w foliarskie wywody, szkoda czasu.

Odpowiedź jest jednoznaczna. Tak, gmina może ci prawnie nakazać ci wymianę pieca jeżeli nie spełnia on aktualnych norm. Podstawę prawne dostałeś
 
Ostatnia edycja:
Byrhtnoth,,Można to przykładowo porównać z niesprawnym pojazdem zakupionym wiele lat temu w salonie. Pojazd taki w momencie nabycia był dopuszczony do ruchu ale z czasem jego stan techniczny pogorszył się na tyle, że obecnie nie może być dopuszczony do ruchu ponieważ zagraża bezpieczeństwu na drodze,,

No nie wiem czy to jest dobre porównanie, to co powiesz o samochodzie zabytkowym, może być z lat 20-tych i jest dopuszczony do ruchu bez tych wszystkich eco wynalazków.

Lovor ,,Nie dawaj się wciągnąć w foliarskie wywody, szkoda czasu."

To nie są foliarskie wywody, wszystkie teoretycznie Państwowe instytucje są sektorem prywatnym, link: [...]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zdobycz socjalna Pań napisał:
To nie są foliarskie wywody, wszystkie teoretycznie Państwowe instytucje są sektorem prywatnym, link: [...]
Ten artykuł to same brednie kogoś kto nie rozumie o czym pisze i chce wywołać niezdrowe sensacje. Nawet jeśli w USA by tak było jak bredzi autor artykułu, to w PL to nie ma żadnego znaczenia. Nikt za długi nie zabierze "kawałka Polski". To prawnie niemożliwe. I to zarówno w odniesieniu do prawa krajowego jak i międzynarodowego. Przesuwanie granic, niezależnie od motywów odbywa się w praktyce tak jak obecnie na Ukrainie. Gdyby ktoś za długi Polski chciał sobie zabrać kawałek np. Śląska lub Pomorza to by oznaczało wojnę. Innej drogi nie ma. Są przecież kraje które zbankrutowały. I nikt ich nie rozdzielił pomiędzy wierzycieli. Ten artykuł to czysta manipulacja. Stek bzdur pisanych przez jakiegoś niedouka, albo na zlecenie.

Osobna kwestia, czy powinno się w taki sposób spekulować długami państwa, ale skoro państwo zadłuża się wobec podmiotów prywatnych, to ich prawem jest handlować tymi długami jak każdymi innymi. A niestety tak w przypadku kredytu konsumpcyjnego zaciąganego przez szarego człowieka jak i gigantycznych kredytów zaciąganych przez państwa o warunkach kredytowania decyduje kredytodawca. Jeśli państwo emituje obligacje, to ktoś musi chcieć je kupić, a to z kolei odbywa się na giełdach, i one decydują o warunkach jakie emitent obligacji musi spełnić. I to całkiem normalna rzecz.

Ale możesz spać spokojnie, nawet gdy te długi doprowadzą do bankructwa Polski, to rozbiorów nie będzie. Egzekucja długów z państwa nie odbywa się tak samo jak z przeciętnego człowieka czy firmy. Nie zjawi się komornik i nie zlicytuje nam jednego województwa za długi.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Mówiłem, nie dawaj się wciągnąć w te bzdury, bo wsiakniesz. To firma zarejestrowana w celach inwestycyjnych na Amerykańskiej Giełdzie. Ten podmiot ma na celu sprzedaż polskich obligacji na międzynarodowym , wielokrotnie już to było mówione, ale folia się ciągnie od wielu lat(ta bzdurna teoria ma już dobre 10 lat). Pod hasłem „handel długami polski” kryje się emisja obligacji. Technicznie trochę tak, ale brzmi dużo straszniej
 
Ostatnia edycja:
Lovor napisał:
Mówiłem, nie dawaj się wciągnąć w te bzdury, bo wsiakniesz. To firma zarejestrowana w celach inwestycyjnych na Amerykańskiej Giełdzie. Ten podmiot ma na celu sprzedaż polskich obligacji na międzynarodowym , wielokrotnie już to było mówione, ale folia się ciągnie od wielu lat(ta bzdurna teoria ma już dobre 10 lat). Pod hasłem „handel długami polski” kryje się emisja obligacji. Technicznie trochę tak, ale brzmi dużo straszniej

Zgadzam się ale nie do końca. Tzn. masz rację co do faktów, ale uważam, że trzeba czasem ludziom wskazywać na pewne rzeczy, aby nie padali ofiarą tego typu oszołomstwa i manipulacji. Kompletna bierność niestety jest pożywką dla tego typu teorii spiskowych. Zobacz co się działo przy okazji pandemii. Nawet tutaj były publikowane kuriozalne teorie spiskowe. Ludzie niestety gdy nie mają kontrargumentów to łatwo padają ofiarą tego typu działań. Po prostu, nie mając wiedzy w danym temacie wierzą w to co im się mówi, bo nie mają podstaw nie wierzyć. Trzeba przynajmniej próbować wyjaśniać, z nadzieją na zdrowy rozsądek pytającego, albo chociaż na to, że kolejna osoba która wejdzie na tą dyskusję i przeczyta te bzdury, przemyśli co nieco zanim uwierzy.

Większość tego typu manipulacji opiera się na tzw. asymetrii informacji i tak naprawdę jedynym co można zrobić to przedstawiać rozsądne kontrargumenty. Nie mówię o wchodzeniu w jakąś absurdalną dyskusję, bo wiadomo, że będą bronić tych głupot do upadłego, ale żeby chociaż dać szansę tym bardziej myślącym na obronę przed takimi manipulacjami, gdy nie posiadają wiedzy, aby samemu wydedukować absurdalność przedstawianych teorii spiskowych.

I tak na marginesie, ta dyskusja jest tego najlepszym dowodem, bo przecież chodziło w niej jedynie o piec... :mad:

Może warto tutaj pomyśleć o wątku albo dziale "teorie spiskowe" i tam przenosić takie dyskusje. Bo niezależnie od mojej oceny tych bredni uważam, że dla wielu pewne wyjaśnienia takich spraw byłyby pomocne, a po co zaśmiecać tym inne dyskusje.
 
Teorie spiskowe czy nie, dobrze to nie wróży.
Giełda dla małych inwestorów to hazard, a grube ryby mają tyle pieniędzy że mogą nią manipulować jak chcą, dlatego uważam ze wprowadzenie Polski na giełdę to błąd.

Ale wracając do pieca, Byrhtnoth przytoczył ustawę:
art. 334 ustawa Prawo ochrony środowiska
Kto nie przestrzega ograniczeń, nakazów lub zakazów, określonych w uchwale sejmiku województwa przyjętej na podstawie art. 96 podlega karze grzywny.

Pomijając wymienione wcześniej porównanie ze zużywającym się samochodem które w moim przekonaniu nie jest trafne, to czy ,,prawo nie działa wstecz" nie jest przypadkiem zapisane w Konstytucji która jest honorowana wyżej a niżeli ustawa? Czy da się jednoznacznie stwierdzić w przypadku pieca że prawo wstecz nie działa według zapisu w Konstytucji?
 
To może inny przykład. Kupujesz sobie samochód. Spełnia wszystkie normy emisji spalin. Możesz nim wszędzie dojechać. I po kilku latach okazuje się że nie możesz nim wjeżdżać do centrum kilku miast. W Polsce i Europie z powodu przekroczenia norm emisji spalin. Widzisz podobieństwo?
 
Samochód czy piec, problem jest ten sam, chodzi o działanie prawa wstecz.

To że ktoś zakazuje wjazdu starym samochodom z powodu nowych norm spalin, nie oznacza że robi to zgodnie z prawem.

Jeżeli stary samochód posiada przegląd (czyli jest sprawny), jest ubezpieczony i dopuszczony do ruchu to absurdem jest zakazywanie poruszania się nim.
Jeżeli urzędnicy czy politycy uważają że coś jest z tym samochodem nie tak, niech zwrócą się po odszkodowania czy inne opłaty jak np. emisyjne, do producenta samochodu który ten bubel wyprodukował, a nie do właściciela pojazdu który go kupił legalnie jako sprawny.

Skoro jest poruszony temat samochodu ogólnie wiadomo że parcie na nowoczesne samochody elektrycznie nijak się ma do ekologii.
Nie rozumiem dlaczego Państwo dopłaca do takich samochodów (nawet używanych, kilkuletnich), dlaczego kupuje się na koszt podatnika specjalistyczne, drogie samochody gaśnicze przeznaczone tylko do gaszenia elektryków, co z utylizacją takich aut, itd.

Tak naprawdę ogromne koszty tych wszystkich zdarzeń powinien ponosić producent.
 
No i jak chcecie nadal wpierać te absurdalne zakazy to co powiecie na to:

[...]

Mam nadzieję że wiecie ile taka lokomotywa spala węgla?

I pomimo tego że kopci aż widać to z kilku kilometrów to jest dopuszczona do ruchu, mnie to się bardzo podoba, super atrakcja.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zacznijmy od początku. Czy pracownicy gminy namawiają ciebie na nowy piec czy zabraniają ci używać ten stary. Bo jak to pierwsze to nie rozumiem tego wątku. Namowa to przecież nie przymus. Nie chcesz się zgodzić i już. Sprawa zakończona.
 
Zdobycz socjalna Pań napisał:
Samochód czy piec, problem jest ten sam, chodzi o działanie prawa wstecz.
Z jednym się zgadzam, chociaż nie uważam tego za działanie prawa wstecz, a jedynie za rażąco niesprawiedliwe czy wręcz nieprzyzwoite. Niezależnie, piec czy auto, uważam że wprowadzenie takich przepisów powinno z automatu wyłączać już funkcjonujące urządzenia czyli np. piece zgłoszone do np. CEEB lub samochody zarejestrowane, a jeżeli ustawodawcy zależy na szybkim efekcie to wymiana powinna być na koszt państwa.

Natomiast niestety jest inaczej. Ale ostatecznie prawa nie piszą nam kosmici tylko politycy przez nas wybierani. Jedną z metod zmiany prawa w systemie demokratycznym jest wymiana władzy ustawodawczej.

Żyjemy w kraju gdzie 90% rynku sprzedaży aut konsumentom to rynek wtórny, a na tym rynku ok. 70% stanowią auta poniżej 10.000 zł. czyli w praktyce takie co nie spełniają właściwie żadnych norm współczesnych założeń ekologicznych. Pytanie czy w takich realiach należy stosować tak drastyczne rozwiązania uderzające w najbiedniejszych jest retoryczne. Dodatkowo spuścizną byłego systemu jest to że w Polsce centra miast często zamieszkiwane są przez ludzi najbiedniejszych bo tam właśnie dominują lokale komunalne. Ludzie bogatsi zasiedlają dzielnice bardziej oddalone od centrum i obrzeża miast. I jednocześnie to właśnie oni stanowią prawo dla tych biedniejszych w centrach, bo przecież podobnych ograniczeń odnośnie aut nie wprowadza się na peryferiach. Podobnie piece "kopciuchy" są w domach najbiedniejszych, bogatsi z reguły stosują inne metody ogrzewania i najczęściej wcale nie jest to motywowane ekologią tylko zwykłym komfortem eksploatacji.

Ale cóż, Dura lex, sed lex. :winko:
 
Pejotwroc ,,Zacznijmy od początku"

Cały czas pytam o to samo, czy nowo ustanowione prawo działa wstecz?

Twoim zdaniem poniższy artykuł to namowa czy przymus?

art. 334 ustawa Prawo ochrony środowiska
Kto nie przestrzega ograniczeń, nakazów lub zakazów, określonych w uchwale sejmiku województwa przyjętej na podstawie art. 96 podlega karze grzywny.
 
To nie jest działanie prawa wstecz. Gdyby ktoś wprowadził przepis, że nakłada karę na wszystkich którzy założyli taki piec w przeszłości to wtedy byłoby działanie prawa wstecz. Teraz nakazują ci dostosowanie się do nowych przepisów.
 
Ciężko jest rozmawiać bo kasują wpisy.
Wracając do początku, okazuje się że pytanie ,,czy prawo działa wstecz" jest zbyt trudne by uzyskać na tym forum jednoznaczną odpowiedź.
W mojej ocenie jest to ważne pytanie biorąc pod uwagę ilość bieżących zmian przepisów.
W każdym razie dziękuję forumowiczom za udział w dyskusji.
 
Powrót
Góra