No dobra, to po kolei.
1. Zgodnie z ust. 10 pkt 1 lit. c załącznika nr 7 do Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 7 lutego 2012 r. w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych tygodniowy wymiar godzin w klasie III liceum wynosi 29 godzin. Jednak zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 5 lit. a tego rozporządzenia, dyrektor ma do dyspozycji pewną ilość godzin, które może przeznaczyć na zwiększenie liczby godzin wybranych obowiązkowych zajęć edukacyjnych. Możliwe, że tak właśnie jest w przypadku tych Waszych "zajęć dodatkowych" w ciągu tygodnia, tym bardziej, że są wpisane w plan lekcji. O to raczej nie macie się co kłócić.
2. Zgodnie z § 4 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 18 kwietnia 2002 r. w sprawie organizacji roku szkolnego w zależności od warunków pracy szkoły, zajęcia dydaktyczno-wychowawcze mogą być realizowane przez pięć lub sześć dni w tygodniu. Jednak ust. 3 nakłada na dyrektora szkoły obowiązek poinformowania przed rozpoczęciem wakacji organ prowadzący, uczniów oraz rodziców o organizacji tygodnia pracy. W tym przypadku dyrektor nie spełnił tego obowiązku. Ponadto z Twoich słów wynika, że szkoła funkcjonuje w systemie pięciodniowym. Tak więc szkoła w tym roku nie ma możliwości prowadzenia zajęć dydaktyczno-wychowawczych w soboty.
3. Zakładając nawet, że szkoła pracowałaby w systemie sześciodniowym, to pomysł dyrekcji jest sprzeczny z prawem w jeszcze jednym punkcie. Zgodnie § 4 pkt 3 z Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach stosuje się zasadę niełączenia w kilkugodzinne bloki zajęć z tego samego przedmiotu.
4. Zgodnie z art. 39 ust. 2 Ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty skreślenie z listy uczniów możliwe jest jedynie w drodze decyzji administracyjnej w przypadkach określonych w statucie szkoły. Tak więc groźby dyrekcji są bezpodstawne, gdyż statut na pewno nie przewiduje możliwości wyrzucenia ucznia ze szkoły z powodu absencji na zajęciach dodatkowych. Natomiast sama obecność może, a wręcz powinna być sprawdzana na tego typu zajęciach, ale służy to głównie udokumentowaniu faktu, że zajęcia takie się odbyły. Nie ma to związku z obecnością na zajęciach obowiązkowych. Ocena z zachowania także wystawiana jest zgodnie z zasadami określonymi w statucie. Uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych może być podstawą do jej podwyższenia, natomiast brak uczestnictwa nie może być podstawą do jej obniżenia. Jestem pewien, że statut i wewnątrzszkolny system oceniania tak właśnie są skonstruowane, a groźby dyrekcji i w tym przypadku są bezpodstawne.
Podsumowując, szkoła nie może wam narzucić tych zajęć. Nie musicie na nie chodzić. Jednak aby zapobiec dalszym groźbom ze strony dyrekcji, proponuję wystosować oficjalne pismo i złożyć je w sekretariacie szkoły. Możesz zrobić to sama, jednak lepszy efekt osiągniesz, jeśli poprosisz także innych uczniów, aby podpisali się pod tym pismem. Jeżeli nie chcesz chodzić i zbierać podpisów, możesz poprosić jedynie bliższych znajomych albo zwrócić się do samorządu uczniowskiego - gospodarza klasy lub przewodniczącego samorządu. Osoby te mają obowiązek Ci pomóc, nawet jeżeli same nie popierają Twojej inicjatywy.
Ze sporządzeniem pisma powinnaś już sobie poradzić sama. Powołaj się na podstawy prawne, które przytoczyłem w punktach 2-4. Poproś oficjalnie o zaprzestanie wprowadzania uczniów w błąd i kierowania gróźb, które nie mają podstaw prawnych. Możesz, choć nie musisz, dodać, że w przypadku braku reakcji powiadomisz władze oświatowe. Na koniec możesz retorycznie zaapelować do dyrekcji o wykonywanie swej pracy z poszanowaniem zasad prawa.
Pamiętaj, że jako uczniowie pełnoletni sami musicie załatwiać takie sprawy. Jeżeli przyślecie do szkoły rodziców, napiszcie im na wypadek pisemne pełnomocnictwo upoważniające do działania w Waszym imieniu, gdyż dyrekcja może im złośliwie powiedzieć, że nie są oni stroną sporu, a jedynie osobami trzecimi.
Mam nadzieję, że Ci pomogłem. Jeżeli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, postaram się na nie odpowiedzieć.
Pozdrawiam