Obraza uczuć religijnych

  • Autor wątku Autor wątku hofimastah
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hofimastah

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
4
Dzień dobry.
Piszę w dosyć bulwersującej dla mnie sprawie.
Pewien użytkownik serwisu http://www.wykop.pl napisał post o treści:
[cytat:3oftiq50]KK nie jest sektą. Dlaczego?
Wg pwn.pl
*
sekta
1. ?odłam wyznaniowy jakiejś religii; też: grupa ludzi skupiona wokół jakiegoś przywódcy, mająca własną religię?
2. ?grupa społeczna stanowiąca odłam wśród wyznawców jakiejś ideologii?

KK nie jest sektą, bo jest głównym nurtem.
Oczywiście wcale nie bronie kościoła, bo to niezłe skurwysyny i krwiopijcy. :)[/cytat:3oftiq50]
KK w tym poście z pewne ma oznaczać Kościół Katolicki.
I tu mam pytanie: Czy złamał on prawo? Administracja serwisu na pewno wyczyści jego wpis rano, czy to oznacza że nie będzie dowodów?
Nie jestem zagorzałym Katolikiem ale nie lubię gdy ktoś obraża coś co szanuję. W jaki sposób mogę zgłosić sprawę i czy warto?
Oto zrzut ekranu strony na której znajduje się komentarz:

A oto link do strony
http://www.wykop.pl/link/38350/o-sekciarskich-metodach-dzialania-religii.
 
Bo ja wiem? Mam wątpliwości czy przepis o "obrazie uczuć religijnych" tyczy obrażania organizacji bo art 196 KK:

"Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

W końcu nikt nie czci samego KK (no i czy organizacja może być przedmiotem?), ani KK nie jest miejscem.

Jak już to coś z KC i naruszenie dóbr osobistych...
 
Ja tu nawet obrazy nie widzę. Ponieważ podał wpis z PWN? Jak na moje - nadwrażliwość z Pana strony.
Proszę nie zakładać paru takich samych tematów.
 
[cytat="Colder"]Ja tu nawet obrazy nie widzę. Ponieważ podał wpis z PWN? Jak na moje - nadwrażliwość z Pana strony.
Proszę nie zakładać paru takich samych tematów.[/cytat]
Reakcja na to że ktoś nazwał mój kościół skur%^synami (czyli mnie tez bo ja do niego należę) to est nadwrażliwość?
A co do dodania 3 razy tego samego to usunąłem treść dwóch innych od razu i przeprosiłem. Stało się to po części przez błąd forum.
 
bardziej szedłbym tutaj w kierunku art. 212 &1 i 2 KK
 
Dziękuję za pomoc.
Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak mam to zgłosić (zadzwonić na policję) i czy zajmie się tym porkuratura czy sam będę musiał oskarżyć tę osobę?
 
Art 212 KK mówi, że jest to z oskarżenia prywatnego. Czyli ktoś musi sam oskarżyć i tym kimś musiałby chyba być sam Kościół.

Pan chyba należy do Kościoła w innym sensie, niż w rozumieniu tego przepisu, a także w intencjach autora tego wpisu nie doszukałem się jako adresatów wiernych...

Dodam jeszcze, że jakby co to najpierw proponowałbym skierować ostrze swego gniewu np. tutaj:
http://mietus.blox.pl/2007/02/Swiete-Pokurwienie.html
lub
http://senyszyn.blog.onet.pl/2,ID172766572,index.html (na tym blogu sporo dużo mocniejszych opinii o Kościele...)

Ciekaw jestem jak by się taki proces z art 212 odbywał :P. Pan - nazwali kościół "krwiopijcą" - oskarżony przywołuje dane statystyczne i mówi, "a może nie"? :lol:
 
[cytat="adammada"]Ciekaw jestem jak by się taki proces z art 212 odbywał :P. Pan - nazwali kościół "krwiopijcą" - oskarżony przywołuje dane statystyczne i mówi, "a może nie"? :lol:[/cytat]
Mi bardziej chodziło o to drugie określenie :)
Nie jestem jakimś fanatykiem nawet rzadko chodzę do kościoła, ale uważam że nikt nikogo nie powinien w ten sposób nazywać.
Dziękuję za pomoc.
 
Odświeżam temat bo mam 2 pytania.

1. Czy obraza uczuć religijnych w Polsce dotyczy jedynie związków wyznaniowych zarejestrowanych w Polsce w MSWiA.
2. Jeżeli obraza uczuć religijnych dotyczy również religii nie zarejestrowanej u nas, a np w USA, to czy trzeba udokumentować jakoś przynależność do tegoż kościoła notarialnie, czy też ważna jest przynależność duchowa związana z wyznawaniem tej wiary stricte, lecz bez notarialnych/prawnych/innych udokumentowanych poświadczeń.
 
Religia de facto nie musi mieć żadnego umocowania prawnego czy instytucjonalnego.
Także jeżeli znieważysz czczoną przeze mnie Świętą Tykwę Jerozolimy, to możesz podpaść pod Art. 196. KK.
 
Na pewno?

Z jednej strony bzdura byłoby wymagać poświadczenia o przynależnosci do danego związku wyznaniowego/kosciola, bo w niektórych coś takiego nie jest konieczne (vide Islam).
Z drugiej strony brak zarejestrowania gdziekolwiek danej religii/wyznania, może prowadzić do całkowitego chaosu, gdzie mogę oskarżyć klienta Pizza Hut siedzącego stolik dalej i zajadającego się spaghetti, że znieważa moje uczucia religijne (klik

Weźmy tu teoretyczną sytuację.
Jakas procesja pseudokatolicka, gdzie wrzeszczą i lżą szatana i pala kukiełkę z rogami. Zostają obrażone uczucia satanisty (nie mówię tu o głupkach zjadających łepki chomików na cmentarzach, a o sataniście La Veyowskim, czyli racjonalistycznym).
I teraz mamy 5 opcji (piąta w teorii, bo w USA jest zarejestrowany ten kościół):
  • kościół szatana jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce i figuruje w spisie MSWiA, a rzeczony wyznawca jest zarejestrowanym jego członkiem.
  • kościół szatana jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce i figuruje w spisie MSWiA, a rzeczony wyznawca nie jest zarejestrowanym jego członkiem.
  • kościół szatana nie jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce i nie figuruje w spisie MSWiA (lecz jest religią prawnie funkcjonującą w USA), a rzeczony wyznawca jest zarejestrowanym jego członkiem.
  • kościół szatana nie jest zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce i niefiguruje w spisie MSWiA (lecz jest religią prawnie funkcjonującą w USA), a rzeczony wyznawca nie jest zarejestrowanym jego członkiem.
  • kościół szatana nie jest zarejestrowany nigdzie więc siłą rzeczy wyznawca nie jest zarejestrowanym jego członkiem

W których przypadkach (1, 2, 3, 4, 5) prawnie na podstawie196kk rzeczony typ mógłby tu składać skargę (chodzi mi o prawny aspekt, wiadomo że realnie to by go na grzybki spuszczono, przykład przejaskrawiony bo chodzi mi tu właśnie tylko o samą wymowę prawną)
 
Ostatnia edycja:
Skoro w Polsce panuje równość prawna i wolność wyznania, to obrażony wyznawca FSM powinien być traktowany przez sąd tak damo poważnie jak Katolik czy Satanista.
 
Powrót
Góra