Obrażanie nauczyciela

  • Autor wątku Autor wątku bubabuba17
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bubabuba17

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
4
Witam,

Jestem uczennicą klasy III gimnazjum i mam następujący problem. Pisaliśmy próbne testy gimnazjalne i z nudów zaczęłam po kartkach rysować, podkreślam, nie znalazło się tam absolutnie nic obraźliwego typu wulgaryzmy czy obraźliwe rysunki często znajdowane w zeszytach, po prostu sobie kreśliłam. Nauczycielka poprawiająca mój test zadzwoniła do rodziców, że moje zachowanie jest okropne i że czuje się bardzo urażona tym, co zrobiłam. Dzisiaj na lekcji powiedziała tylko, że wpisuje mi na czerwono uwagę z zachowania (w naszej szkole równoznaczne z obniżeniem zachowania o stopień) za obrażanie nauczyciela. Kiedy zapytałam dlaczego, odpowiedziała cytuję:"a czemu nie?" i zabroniła mi dyskutować pod groźbą kolejnej uwagi. Cała klasa była świadkiem i każdy mówi mi że powinnam z tym iść do dyrektora.

Czy powinnam coś w tym zrobić (mam 7 dni na odwołanie się) czy też jest to w porządku wobec mnie jako ucznia? :(
 
Błagam to bardzo pilne! Zaraz przerwa świąteczna i będzie po ptakach :(
 
Wiedzą o tej sprawie ale nie bardzo wiedzą co z tym fantem zrobić :/
 
Zgłosić sprawę do dyrektora, bo podejrzewam, że takie coś nie może być podstawą do obnizenia oceny z zachowania. Choć pewnie takie sprawy reguluje statut.
 
Czy rodzice otrzymali informacje na piśmie o otrzymaniu przez Ciebie kary statutowej wraz ze wskazaniem trybu odwoławczego?
 
Shocked, to jakieś nowe prawo weszło? czy po prostu już był taki zapis(kilka lat temu ) o którym wspominasz tylko nie wiedziałem ?
 
Reguluje to Statut.
Te, z którymi się zetknąłem nakładają wymóg poinformowania na piśmie o przyznaniu kary statutowej.
 
Nie daj się tej nauczycielce. Idź razem z rodzicami do dyrektora. I opisz całą sytuację. Niech nauczycielka pokaże rodzicom i dyrektorowi te rysunki i niech się sensownie wytłumaczy.

To wszystko jest bezpodstawne, o ile rzeczywiście te rysunki to tylko głupie, nic nie znaczące, kreski. A nienawidzę nauczycieli, którzy myślą, że mogą wszystko i nienawidzę twierdzenie, że z nauczycielem się nie wygra - a wygra!
 
A ja nie znam nauczyciela (a znam ich trochę), który by wszczynał procedurę obniżenia zachowania o zwykłe bazgroły, w sytuacji kiedy obecnie nauczyciel musi się gęsto tłumaczyć z każdej decyzji dotyczącej ucznia przed dyrektorem, rodzicami, kuratorium itp.
To byłby strzał w stopę i prośba o kłopoty.

Sugeruję, byś najpierw udała się do innego nauczyciela, który jest autorytetem (o ile potrafisz dostrzec autorytety w szkole), wymagającego i sprawiedliwego. Pokaż mu te rysunki i poproś o uczciwą ocenę ich wydźwięku.
 
Chyba nie chodzi o wygrywanie. po prostu uczennica została niesłusznie ukarana, dlatego nie ma się nad czym zastanawiać. Masz prawo poznać uzasadnienie obniżenia oceny z zachowania, tym bardziej Twoi rodzice. Wyznaję zasadę, że takie sprawy warto poruszać na piśmie i żądać w takiej samej formie odpowiedzi. Jest to jedyny argument by w przyszłości ewentualnie móc się odwołać od decyzji szkoły - bez pism nie zrobicie nic. Rodzice powinni złożyć wniosek z prośbą o uzasadnienie obniżenia oceny z zachowania, bądź wstawienia uwagi, która skutkuje obniżeniem takiej oceny i oczekiwać odpowiedzi na piśmie.
 
Powrót
Góra