Owieczka311
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 316
Były już szef męża nazwał mnie idiotką i innymi niecenzuralnymi słowami mimo że nawet nie widział mnie na oczy, znał mnie tylko przez maile.Ja w żadnym z nich absolutnie nie uraziłam go niczym.Cały czas byłam uprzedzająco grzeczna.Nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby użyć w stosunku do niego ubliżających określeń.
Niestety on podczas ostatniej rozmowy z mężem wyzwał mnie od różnych takich.Bo śmiałam zwrócić mu uwagę na pewne niedociągnięcia.
Niestety nie zrobił tego pisemnie- w mailu- tylko ustnie do męża.Być może chciał go w ten sposób sprowokować do nieprzemyślanych czynów.Celu nie osiągnął, ale ja teraz zastanawiam się czy by nie założyć mu w sądzie niemieckim sprawy o zniewagę.Bo nic mu nie zrobiłam.A mimo tego...
Jakie mam szanse na wygraną???Czy mąż może być w tej sytuacji światkiem???W końcu to do niego były kierowane słowa ubliżające mi.
Nigdzie nie mogę znaleźć żadnych wyciągów z prawa niemieckiego, więc nawet nie wiem jak to wygląda od strony formalnej.
Niestety on podczas ostatniej rozmowy z mężem wyzwał mnie od różnych takich.Bo śmiałam zwrócić mu uwagę na pewne niedociągnięcia.
Niestety nie zrobił tego pisemnie- w mailu- tylko ustnie do męża.Być może chciał go w ten sposób sprowokować do nieprzemyślanych czynów.Celu nie osiągnął, ale ja teraz zastanawiam się czy by nie założyć mu w sądzie niemieckim sprawy o zniewagę.Bo nic mu nie zrobiłam.A mimo tego...
Jakie mam szanse na wygraną???Czy mąż może być w tej sytuacji światkiem???W końcu to do niego były kierowane słowa ubliżające mi.
Nigdzie nie mogę znaleźć żadnych wyciągów z prawa niemieckiego, więc nawet nie wiem jak to wygląda od strony formalnej.