Obraźliwy list z więzienia

  • Autor wątku Autor wątku karinkaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karinkaa

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
6
Hej! Forum czytam już od kilkunastu miesięcy,ale zaczęła mnie dręczyć jedna sprawa.Otóż kilka miesięcy temu byłam z pewnym chłopakiem. Chłopak podejrzewam nie mógł pogodzić się ze stratą bo po rozstaniu zaczął ponownie ćpać brać udział w bójkach itp.Wcześniej, gdy byliśmy razem zupełnie się zmienił,ale miał pewne napady agresji (ale nie bił mnie) co było głównym powodem naszego rozstania.No więc on wrócił do swoich dawnych przyzwyczajeń,ja od pół roku prowadzę życie z kimś innym.W czasie kiedy był na wolności nie dręczył mnie,nie napastował telefonami, sms-ami ani w jakikolwiek inny sposób nie wykazywał agresji w stosunku do mojej osoby.No i powracam do sedna tematu: Kilka dni temu otrzymałam list od niego z więzienia.Siedzi tam za napaść na kolegę z nożem i posiadanie przy sobie amfetaminy. Ten list przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie będę tu cytować bo dostanę jeszcze jakieś ostrzeżenie,bądź co bądź chłopak wyzywa mnie tam od najgorszych ku** itd.jednak nie ma tam żadnych gróźb,a jedynie (aż!) same przekleństwa i szykanacja mojej osoby. Jestem tym strasznie zbulwersowana :-x List ma pieczątkę prokuratora oraz pieczątkę informującą że został "ocenzurowany".(ten człowiek siedzi narazie w AŚ.) Rozumiem,ze prokuratorzy mają nawał listów i nie każdy chce im się czytać ale to za przeproszeniem ich zasr*** obowiązek przejrzec przynajmniej treść listu!! I tutaj moje pytanie : Co mogę z tym zrobić:?: Iść do prokuratora z pretensjami? Odpisać równie szykanującymi obelgami? Dodam że do uzyskania pełnoletności brakują mi dwa miesiące także (ewentualne) wystąpenie do sądu jest chyba nie możliwe,a nie chce w tą sprawe wplątywać mamy czy kogokolwiek z rodziny.
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi i jeśli temat jest w złym wątku to Moniak przenieś go :)
Pozdrowienia :roza:
 
Napewno nie powinnas dac sie wciagnac w jego chora gre - zadne tam odpisywanie. A po drugie powinnas isc do prokuratora z zapytaniem jak taki list przeszedl przez cenzure
 
W żadnym wypadku nie odpisuj ...możesz jednak u Prokuratora zastrzec że nie chcesz dostawać listów od tego gościa bo są obrażliwe
 
Ten prokurator prowadzi sprawę mojej koleżanki chłopaka i ponoć jest taki że nawet nie chce rozmawiać. Ona poszła kiedyś do niego dowiedzieć się cokolwiek w związku ze sprawą to najpierw nie chciał w ogóle z nią rozmawiać a później jak już się zgodził to powiedział jej tylko ile mu grozi i że ma już sobie iść bo on zaraz kończy prace a zależy mu tylko żeby odbębnic regulaminowe 8h :rolleyes: to chyba nie jest normalne... Dlatego boję się że jeśli pójde do niego potraktuje mnie tak samo jak ją :(
 
Ostatnia edycja:
Wcale nie musisz iść do tego prokuratora.Weź list i idź od razu z nim do zwierzchnika prokuratora.No i w żadnym wypadku nie odpisuj bo może być jeszcze gorzej, a twój były jak zobaczy ze nie reagujesz na jego zaczepki raczej się znudzi i da sobie spokój.
 
No dobrze,a kto jest zwierzchnikiem prokuratora? Czy do jego pracodawcy mogę iść ot tak,czy muszę się jakoś umówić??
 
Ja bym do zwierzchnika tak od razu nie szła. Najpierw postaraj się porozmawiać z prokuratorem prowadzącym, a dopiero jeśli to nic nie da, idź do przełożonego.
 
Ja proponuję najpierw iść porozmawiać z prokuratorem .. Gdyby to nic nie dało zawsze możesz iść do kogoś wyżej ..
 
No tak tylko co mogę powiedzieć prokuratorowi? Postraszyć go że taka sytuacja się powtórzy to zwrócę się do jego przełożonego z tym że nie wykonuje należycie swoich obowiązków,a może lepiej poprosić o większą uwagę w czytaniu treści listu? Napewno nie zostawie tego tak sobie,bo wiem że tamten człowiek jest zdolny do wszystkiego i sytuacja może się powtórzyć,a tego sobie nie życzę..:mad:
 
Nie jest rolą prokuratora uczyć kultury osobistej Twojego byłego partnera. Udając się z tymi listami do prokuratora lub jego zwierzchnika jak Ci tu radzą, możesz jedynie narazić się na spore przykrości. Jeżeli korespondencja nosi znamiona przestępstwa to raczej nie takiego, które jest ścigane z urzędu, a w takiej sytuacji to Ty (lub pełnomocnik) musisz składać w odpowiednim trybie doniesienie do prokuratury. Jeżeli nie ma w niej znamion przestępstwa, to niech Twoi rodzice zainteresują tą korespondencją Dyrektora AŚ. A tak swoją drogą, to dziewczyna w Twoim wieku powinna siedzieć w szkolnej ławce.
 
Idz do prokuratora spróbuj z nim porozmawiac , ze nie zyczysz sobie zeby pisal do Ciebie ten czlowiek itp , generalnie to co dziewczyny napisaly .
i przepraszam , ze tak z tematu zbocze Recedes czy Twoim zdaniem 18-letnia dziewczyna nie moze zle trafic ?! W przypadku Kariny wyglada to tak , ze dziewczyna po prostu nie miala szczescia .. zdarza sie , a co do tego ma szkolna lawka to nie rozumiem ... jakos ta Twoja uwaga nie na miejscu byla .
 
Prokuratora nadzorującego korespondencję tymczasowo aresztowanego interesuje jej zawartość wyłącznie w kontekście sledztwa, które nadzoruje. Epitety i to czy jedna ze stron sobie cos tam zyczy czy tez nie zyczy zupełnie go nie interesuje. Jeżeli doszło w tej korespondencji do znieważenia to zostało popełnione przestępstwo z :
Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,

podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

§ 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.

Jak wyraźnie ustawodawca napisał, to przestepstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Nie wysyłajcie dziewczyny do prokuratora bo ją wyśmieje i tyle załatwi. Jeżeli doszło do znieważenia, to należy sporządzić doniesienie o popełnieniu przestępstwa i skierować do właściwej na obecny pobyt sprawcy prokuratury. Zostanie wszczęte postępowanie przygotowawcze, uda się do niego Policjant etc. Jeżeli sprawca ma troszeczkę rozumku powinien się w takiej sytuacji uspokoić. Jeżeli tego nie zrobi to wpakuje się w dodatkowe kłopoty.
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam za post pod postem ale czas na zmiany się skończył
Innym rozwiązaniem jest zrobienie ksera tego listu i przesłanie go do Dyrektora AŚ, w którym przebywa "koleś" z prośba o interwencję. SW w takiej sytuacji w ramach swoich kompetencji podejmie działania, które również powinny rozwiązać problem.
 
o jejku. po kolei. generalnie pisząc taki list chłopak sam kręci na siebie bat albowiem popełnia cały ciąg licznych przestępstw. Być może liczył na coś, np. że będziesz go kochać i odwiedzać, a się nie doczekał stąd reakcja. Jeśli nie chcesz go pogrążać to nie idż do prokuratora ani zwierzchnika, tylko napisz krótki list, że nie chcesz otrzymywać od niego korespondencji i odbierasz to jako groźby karalne, a te są zagrożone karą pozbawienia wolności i jeśli się nie odczepi to złożysz doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
 
aferyprawa1 - Taki list nie wchodzi w rachubę bo to rozjuszy go jeszcze bardziej .. To czy chce go pogrążyć czy nie jest trochę wątpliwe, on narobił mi kilku problemów w zemście mogłabym zrobić to samo,ale nie wiem czy to ma do końca jakiś sens... :rolleyes:
Czyli jak narazie najlepszym rozwiązaniem jest wysłanie kopii listu do dyrektora AŚ ? Czy oprócz tej kopii mam załączyć cos jeszcze, prośbę żeby ten człowiek do mnie nie pisał i żeby jakoś się tym zajęli ?? Co grozi mu jeśli dyrektor zajmie się tym osobiście?
 
1. Tak jak wcześniej wspomniano, prokurator cenzuruje korespondencję w zakresie ustalenia czy w przesyłanej korespondencji nie ma informacji związanych z prowadzonym śledztwem. Natomiast kwestia kultury lub braku kultury osób piszących nie ma dla prokuratora najmniejszego znaczenia.

2. Prokurator nie ma prawa zatrzymać korespondencji, jeżeli nie ma w niej żadnych informacji które mogą być wykorzystane jako dowód w sprawie. Proszenie więc Prokuratora (lub jego zwierzchnika), aby nie przesyłał dalej korespondencji od osadzonego, jest żądaniem pozbawionym jakichkolwiek podstaw prawnych.

3. Analogicznie ma się rzecz z dyrektorem aresztu śledczego - on również nie jest od nauki kultury osadzonego. Dyrektor który otrzyma taki list, może jedynie porozmawiać z osadzonym na temat jego kultury osobistej.

4. Jeżeli list zawiera same inwektywy, to nie ma mowy o jakichkolwiek groźbach. Myli się Aferyprawa1, sugerując straszenie osadzonego sprawą karną za groźby karalne. Proszę najpierw zobaczyć co to są groźby karalne, a dopiero potem udzielać tego typu rad.

5. W opisanej sytuacji możliwe są następujące rozwiązania:
a) wyrzucanie listów od kolegi,
b) złożenie prywatnego aktu oskarżenia do Sądu (a nie zawiadomienia o przestępstwie do Prokuratury),
c) zwrócenie się do prokuratora nadzorującego postępowanie z zapytaniem czy w tej sytuacji objąłby ściganiem z urzędu - jeżeli prokurator odmówi, pozostaje zastosowanie rozwiazań wskazanych w pkt. a lub b.
 
magnatex napisał:
1.
3. Analogicznie ma się rzecz z dyrektorem aresztu śledczego - on również nie jest od nauki kultury osadzonego. Dyrektor który otrzyma taki list, może jedynie porozmawiać z osadzonym na temat jego kultury osobistej.
Generalnie jeśli chodzi o nasze stanowiska w sprawie, to jesteśmy zgodni. Jednakże jeśli chodzi o powyższy cytat to pozwolę sobie pozostać przy swoim stanowisku. Zupełnie nie zgadzam się z tym, że dyrektor AŚ musi pozostawać obojętny wobec wulgaryzmów zawartych w korespondencji skazanego czy też tymczasowo aresztowanego. KKW stanowi, że skazanemu i odpowiednio tymczasowo aresztowanemu nie wolno cyt.
Art. 116a. Skazanemu nie wolno:
1) uczestniczyć w grupach organizowanych bez zgody lub wiedzy właściwego przełożonego,
2) posługiwać się wyrazami lub zwrotami wulgarnymi, obelżywymi albo gwarą przestępców,
Oznacza to, że napisany z więzienia, takim językiem list, jest również wykroczeniem podlegającym odpowiedzialności dyscyplinarnej. Dyrektor może za coś takiego wymierzyć skazanemu (ta) karę dyscyplinarną a w skrajnych przypadkach( z zachowaniem procedur) ocenzurować, a nawet zatrzymać korespondencję i dołączyć ją do akt osobopoznawczych. Kolejnym narzędziem dyscyplinującym są akta cz "B", w których na okoliczność takich zachowań sporządza się stosowne zapisy, które z kolei znajdują odzwierciedlenie w przyszłym opiniowaniu, min. przed wpz. Każdy skazany musi się z tym liczyć. Najczęściej jednak już pożądany skutek odnoszą wspomniane rozmowy dyscyplinujące.
 
Ostatnia edycja:
ok,a można troszkę jaśniej, :o
jakie jest najlepsze rozwiązanie tej sytuacji??
 
karinkaa napisał:
ok,a można troszkę jaśniej, :o
jakie jest najlepsze rozwiązanie tej sytuacji??


Spróbuj rozwiązania Recedesa. Jeżeli nie pomoże skorzystaj z mojego.
 
Powrót
Góra