Obywatelstwo - ale o co chodzi z tą ciągłością?

  • Autor wątku Autor wątku sharmi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sharmi

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
6
Witam, jestem tutaj nowa.
przeszukałam to forum i internet ale nie potrafię zrozumieć paru rzeczy i nikt nie jest w stanie mi tego wytłumaczyć. czy bylibyście na tyle mili i mi pomogli? tak wiem że temat obywatelstwa Niemieckiego jest piłowany ciągle i ciagle i ciągle, ale bardzo mi zależy żeby ktoś wytłumaczył mi moje niejasności.

Wysłałam już masę podań i meili do odpowiednich instytucji w swojej sprawie, właśnie czekam na odpowiedzi i jak skompletuje dokumenty to chce się starać o obywatelstwo niemieckie. zastanawia mnie jednak, o co chodzi z tą ciągłością obywatelstwa i to od strony matki, przepraszam niepotrafie tego zrozumieć i się w tym gubię.

pradziadek 1905 rok ur. ortelsburg (prusy wschodnie) ok 1939 wzieli go do Wehrmachtu na front. jego syn (mój dziadek) urodzony ortelsburg 1944, jednak aktualnie wszystkie dokumenty już są spolszczone, imiona nazwiska miejscowości. dziadek ma w dokumentach obywatelstwo polskie. moja mama (córka dziadka) i ja tak samo. stąd moje pytanie- zanim ja się bede starać o obywatelstwo, to powinna moja mama i dziadek? (zachować ciągłość ?) jak jest z tym obywatelstwem poprzez narodowość/prznależność? (wiem że te dwa pojęcia są często mylone) 1901 rok ewidentnie były to ziemie niemieckie . przepraszam i proszę mnie poprawić, naprawdę się w tym nie łapie a chciałabym wiedzieć co i jak no i napisałam też wiele podań i meili żeby po prostu dowiedzieć się o losach swoich przodków gdzie sa pochowani, jak i gdzie zgineli a nie tylko z jednego powodu.(chciałam tez podziękować bo dużo informacji znalazłam właśnie na tym forum) coraz bardziej zagłębiam się w temat jednak brak mi podstawowych informacji. z góry dziękuję i przepraszam jeśli zdenerwowałam kogoś kolejnym pytaniem o obyw........
 
Ostatnia edycja:
Ta ciaglosc dziedziczenia obywatelstwa jest w zasadzie bardzo prosta sprawa, troche sie dziwie, ze wiele osob ma takie klopoty ze zrozumieniem tej zasady.
A wiec abstrahujac od twojej indywidualnej sytuacji rodzinnej postaram sie to wyjasnic na przykladzie:
1. Masz dziadka i babcie rodowitych Niemcow. Rodzi im sie syn, ktory w wieku pelnoletnim poznaje powiedzmy Polke, decyduje sie ja poslubic, zrezygnowac z obywatelstwa niemieckiego i przyjac polskie. Rodzi im sie corka, czyli ty. W momencie twojego urodzenia zarowno twoj ojciec jak i matka byli wylacznie obywatelami polskimi, wobec tego ty tez masz wylacznie obywatelstwo polskie. Jakie obywatelstwo mieli twoi dziadkowie sie nie liczy, bo obywatelstwo dziedziczy sie zawsze po rodzicach a nie po dziadkach czy pradziadkach. Czyli tu na twoim ojcu nastepuje "przerwanie ciaglosci dziedziczenia obywatelstwa", bo on z niego zrezygnowal.

2. W formularzu na obywatelstwo trzeba dlatego podawac dane dotyczace wszystkich przodkow, od ktorych sie wywodzi obywatelstwo. Urzad weryfikuje dziedziczenie przez kazde pokolenie, bez wzgledu na to, czy oni sami sie kiedykolwiek starali o stwierdzenie obywatelstwa czy nie. Innymi slowy, urzad bada, czy dziadkowie i rodzice teoretycznie mieliby prawo do stwierdzenia obywatelstwa, gdyby sami zlozyli taki wniosek. Podkreslam slowo "teoretycznie", bo oni sami nie musieli tego formalnie robic.

3. W stwierdzaniu obywatelstwa liczy sie glownie status podczas II wojny swiatowej, a nie miejsce urodzenia/zamieszkania (pra)dziadkow przed I wojna swiatowa.

A wiec w twoim przypadku musisz miec dokumenty na to, ze twoj dziadek urodzony w roku 1944 w momencie swojego urodzenia byl obywatelem niemieckim i czy nie utracil tego obywatelstwa z jakis powodow po roku 1945.
Liczy sie wiec pojecie "obywatelstwo" a nie "narodowosc"
 
ok a jak to sprawdzić i gdzie? jak narazie użyłam wszelkich starań co do odnalezienia jakichkolwiek informacji na temat pradziadka a nie dziadka, co jest bardzo interesujące! pozwolę sobie podkreślić że źle wytlumaczyłam wyżej bo dziadek jest od strony mojej mamy (ojciec mojej mamy) czy ma to jakiś wpływ? tylko jak udowodnić że był obywatelem niemieckim? czy mam szukać starych starych dokumentów tych pierwszych a nei tych co mam przepisanych i spolszczonych? dobrze zrozumiałam? 1944 Ortelsburg to już było Szczytno? to strasznie pogmatwane a zaraz interesujące.
 
Polskie archiwa maja z reguly oryginalne niemieckie dokumenty stanu cywilnego, wydaja z reguly bez problemu uwierzytelniona kopie z oryginalnych niemieckich ksiag stanu cywilnego, na poczatku szukaj kopii tych niemieckich aktow stanu cywilnego pradziadka i dziadka

Nie mam pojecia o historii Szczytna, ale to juz naprawde mozna na pewno znalezc po polsku w internecie, to juz twoje zadanie domowe, nikt tego za ciebie nie bedzie szukac.
 
dziękuję bardzo za odpowiedz i cierpliwość. zabieram się do pracy. :) (akt urodzenia pradziadka już mam !) chciałam nawiązać jeszcze że naprawdę się staram, nawet piszę podania po niemiecku do odpowiednich instytucji w sprawie pradziadka.
 
Ok praca domowa odrobiona. ale zastanawia mnie jedno, czy mam jakiekolwiek szanse na staranie sie obywatelstwa Niemieckiego poprzez pochodzenie? fascynuje mnie szukanie i załatwianie tych dokumentów bo przez to poznaje losy swojej rodziny i swoją tożsamość. przepraszam że tak od razu strzelam ale mam wątpliwości co do tego. wiele dokumentów zostało zniszczonych podczas wojny albo zaginęły. dokument aktu urodzenia dziadka mam przepisany z 63roku i wszystko już jest "spolszczone" . nadal jestem w trakcie poszukiwania oryginały aktu uro. no i jak udowodnić że nie zrzekł się obywatelstwa Niemieckiego? w dokumentach ma wpisane obywatelstwo Polskie. jednak nigdy nie zrzekał się Niemieckeigo. proszę o wyrozumiałość, jestem początkująca w tym temacie, ale zadając dla niektórych może i banalne pytania-uczę się. jak się nie uda, to tak czy inaczej po paru latach bede starać się o obywatelstwo normalną drogą mieszkając w de i zdawając testy.
 
Ostatnia edycja:
Sorry, ale bardzo nieprecyzjnie sie wyrazasz.
Moze przeczytaj tak 2-3 razy powoli moje wyjasnienia w tym linku
http://forumprawne.org/niemcy/534068-podstawowe-informacje-o-dziedziczeniu-obywatelstwa.html

to zrozumiesz wiecej.

Co to znaczy "dokumentach ma wpisane obywatelstwo polskie". W jakich dokumentach? W polskich? Oczywiscie, ze w polskich powojennych dokumentach, kazdy, kogo nie wysiedlono z Polski, ma wpisane w dokumentach obywatelstwo polskie, ale to nic nie znaczy.

Potem piszesz "okument aktu urodzenia dziadka mam przepisany z 63roku ". Co to znaczy "przepisany"?
Polskie urzedy stanu cywilnego maja z reguly ksiegi stanu cywilnego za ostanie 100 lat (chybe ze zostaly zniszczone w czasie wojny), wiekszosc z nich bez problemow wydaje uwierzytelniona fotokopie z oryginalnych niemieckich ksiag stanu cywilnego sprzed wojny albo z lat wojennych.
Czy nazwiska byly spolszczone czy nie, to akurat nie odgrywa zadnej roli z punktu widzenia spraw o obywatelstwie.
 
Ok Kolejna praca domowa odrobiona. Pradziadek urodził się i mieszkał do 1939 na prusach wschodnich czyli III rzesza Niemiecka. był on jak i moja prababcia narodowości Niemieckiej i nigdy się jej nie zrzekali.

co do ich syna, mojego dziadka- w urzędzie stanu cywilnego poinformowano nas że akt urodzenia został dosłownie "przepisany" ale nie ma mowy z czego przepisany, tak jakby wierzono na słowo i napisali ten akt na nowo! tak mnie poinformowano. daltego szukam oryginału ale wszyscy twierdzą ze była wtedy wojna i najprawdopodobniej został spalony czy zniszczony i tyle i ma mi wysatrczyć ten "przepisany" szukam też akt z kościoła (chrztu, Iwszej komunii św) jednak też twierdzą że akta zostały zniszczone tylko dziwne że w 1971 roku jeszcze istniały.
 
Ostatnia edycja:
Raz jeszcze, wyrazasz sie nieprecyzyjnie. Jesli ktos sie urodzil powiedzmy w roku 1937 za administracji niemieckiej, to wpisano go do niemieckiej "ksiegi urodzen", z ktorej wydaje sie odpisy, zwane potocznie metryka albo wlasnie wyciagiem z aktu urodzenia. Jesli taka ksiega sie zachowala, to USC moze zrobic zdjecie/fotokopie odpowiedniej strony w takiej oryginalnej ksiedze urodzen. To nie jest formalny "wyciag z aktu urodzenia", tylko po prostu fotokopia, ale oni moga ja uwierzytelnic.
Jesli ksiega taka zostala zniszczona w wyniku dzialan wojennych (np. spalila sie podczas bombardowania), to sila rzeczy nikt nie mogl niczego "przepisac", bo jak nie ma zrodla, to nie ma z czego "przepisywac". Dlatego twierdze, ze bardzo metnie sie wyrazasz. W takich pzypadkach USC dokonuje odtworzenia a nie przepisania pierwotnego aktu stanu cywilnego, po prostu nie wiem, zainteresowana osoba + ew. swiadkowe skladaja oficjalne oswiadczenie, ze XY urodzil sie wtedy a wtedy tam i tam. I na podstawie tego oswiadczenia, USC dokonuje odtworzenia wpisu w ksiedze urodzen, a nie "przepisania", a wiec w pewnym sensie, ten akt zostaje rzeczywiscie napisany "na nowo"

To wszystko jest jednak drugorzedne, bo zamiast zadawac w nieskonczonosc pytania, przeczytaj moj watek 2-3 razy i ustal najpierw:
- czy przodek, od ktorego wywodzisz obywatelstwo mieszkal przed II Wojna Swiatowa na terenie Rzeszy Niemieckiej
- gdzie mieszkal podczas wojny i co robil podczas wojny (jakie wojsko)
- gdzie mieszkal po wojnie i jak traktowaly go wladze polskie
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję bardzo za cierpliwość oraz wyrozumiałość do mnie. Teraz już wszystko rozumiem. jak pisałam wyżej, pradziadek zamieszkiwał przed II wojną (prusy wschodnie, warmia i mazury) tereny III Rzeszy Niemieckiej, podczas wojny od 1939 wstąpił do Niemieckiego wojska i wysłano go na front, ok 1943 wrócił do żony, w 1944 wyjechał już na stałe do NRD i tam został. dziękuję jeszcze raz.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra