Obywatelstwo niemieckie po dziadku?

  • Autor wątku Autor wątku Magda_lena
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
mam jego ksero odpisu aktu urodzenia z urzędu stanu cywilnego w Wanne
 
dokładnie tam się urodził , mam wszystkie akta urodzenia ,które chcę wysłać i które świadczą o moim pokrewieństwie z nim , jestem umówiony z tłumaczem przysięgłym o przetłumaczenie tych że akt , chciałem tesz żeby tłumacz napisał podanie o wystawienie tego aktu oraz opisanie lini pokrewieństwa , tylko co lepiej wysłać :wypełniony wniosek który wzór dostałem od ciebie czy podanie napisane przez tłumacza ?
 
wniosek wg wzoru ktory ci podalem, bo to jest urzedowy wniosek miejscowego urzedu stanu cywilnego. Do wniosku mozesz dolaczyc krotkie pismo po niemiecku, ze jestes wnukiem tej osoby (dolacz moze kopie twojego aktu urodzenia, zeby wiedzieli, ze to prawda). koszt 10 euro, zamiast tlumaczyc przez tlumacza przysieglego wszyskie dokumenty, ktore swiadcza o twoim pokrewienstwie (w Nadrenii urzednicy sa z reguly przyzwyczajeni do polskich aktow stanu cywilnego i nawet nie rozumiejac polskiego sobie wydedukuja, co jest w jakiej rubryce napisae) popros tlumacza, zeby ci napisal do nich pismo, czy albo oni albo urzad miasta w Herne (urzad stanu cywilnego jest wydzialem urzedu miejskiego w Herne) ma jakies dodatkowe dokumenty nt. twojego dziadka typu informacje o jego meldunku, obywatelstwie itd. I popros o przeslanie kopii takich dokumentow. Jak bedziesz mial troche szczescia, to beda miec poswiadczenie zameldowania, na ktorym z reguly jest rubryka "obywatelstwo". To ci bardzo pomoze w staraniach sie o potwierdzenie obywatelstwa twojej mamy.
 
Ostatnio pewnej osobie pomogłam odnaleźć karty meldunkowe z Amberg. Rzeczywiście jest tam rubryka Staatsangehörigkeit . W r. 1943 nadal było wpisane polen , więc z punktu widzenia prawa tu akurat nie był Niemcem.
 
To niebezpieczenstwo co prawda istnieje, ale skoro dziadek splawika urodzil sie przed I wojna, kiedy Polski nie bylo na mapie, to sila rzeczy nie moglo byc wtedy obywatelstwa polskiego. Co najwyzej bedzie mial wpisane "Russland" albo "Österreich" jak pochodzil z zaboru rosyjskiego lub austriackiego
 
dowiedziałem się dzisiaj że, mój dziadek który się urodził w niemczech w 1915 roku,po urodzeniu jako małe dziecko był "przemycony"przez swoich rodziców do polski( w przebraniu dziewczynki )czy może strona niemiecka uznać to jako zrzeknięcie się obywatelstwa ?ale w czasie drugiej wojny światowej został wywieziony do niemiec na tzw. roboty
 
Pogodniak napisał:
To niebezpieczenstwo co prawda istnieje, ale skoro dziadek splawika urodzil sie przed I wojna, kiedy Polski nie bylo na mapie, to sila rzeczy nie moglo byc wtedy obywatelstwa polskiego. Co najwyzej bedzie mial wpisane "Russland" albo "Österreich" jak pochodzil z zaboru rosyjskiego lub austriackiego

Dziadkowie męża, jako koloniści niemieccy mieszkali na terenach polskich pod zaborem rosyjskim (np. akt ur. pradziadka napisany jest po rosyjsku).
Ale w r.1918 Polska odzyskała niepodległość i otrzymali obywatelstwo polskie.
Na mocy Traktatu Wersalskiego stracili obywatelstwo niemieckie.
Dopiero 1939 r. kiedy zostali przesiedleni na stronę Rzeszy otrzymali obywatelstwo niemieckie.
 
czyli jak to mam rozumieć ? bo głowę od myślenia na ten temat to już mam wielką jak BANIAK !!!
 
no to teraz musisz sie przede wszystkim dowiedziec
- gdzie mieszkal twoj dziadek po odzyskaniu niepodleglosci przez Polske po pierwszej wojnie swiatowej: na tereni II Rzeczypospolitej Polskiej czy na terenie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r.

- potem musisz sie dowiedziec, dlaczego go wyslano "na roboty" do Niemiec w czasie wojny. Z reguly obywateli niemieckich nikt nie wysylal na roboty przymusowe
 
Zgodzę się z Pogodniakiem, z reguły obywateli polskich nie wysyłano na roboty do Niemiec, ale gdzieś czytałam, że ci co mieli 3. lub 4. mr. na VL. byli czasami na robotach.
Jak znajdę tę informację to wkleję
 
Przyznam sie, ze nie znam sie wybitnie na tych Volklistach, bo nie mialem z nimi osobiscie nigdy do czynienia. Ale wyglada na to, ze w zaleznosci od regionu (Gorny Slask lub Wielkopolska) troche inaczej traktowano te listy w praktyce.

I o ile dobrze rozumiem, osoby z Volkslisty 4, ktore mieszkaly w Wielkopolsce (Wartheland), mogly byc wysylane na "Umerziehung ins Altreich", a wiec na swego rodzaju roboty wglad Rzeszy

Ale tu splawik musi sie po prostu dowiedziec konkretow na temat swojego dziadka:
- gdzie przybywal w okresie miedzywojennym od 1920 do 1937
- gdzie przebywal w czasie wojny

i co to byly za "roboty", na ktore zostal wywieziony.
 
agolka napisał:
Zgodzę się z Pogodniakiem, z reguły obywateli polskich nie wysyłano na roboty do Niemiec, ale gdzieś czytałam, że ci co mieli 3. lub 4. mr. na VL. byli czasami na robotach.
Jak znajdę tę informację to wkleję

Znalazłam tą informację na Wikipedii:"Osoby z III i IV grupy mogły być kierowane na roboty do Niemiec (w tym dzieci po ukończeniu 15 roku życia), gdzie jednak pracowały na zasadach wolnościowych, to znaczy nie były skoszarowane i miały ograniczone prawo do poruszania się w miejscu zamieszkania."
 
Witam, ku mojej uciesze nie tak dawno temu wysłałem maila do USC w Wanne w niemczech gdzie urodził się mój dziadek z pytaniem czy są w stanie wystawić jego akt urodzenia ? wczoraj po zaledwie 10 dni w skrzynce pocztowej odbieram ten że AKT,co zrobiło na mnie wielkie niedowierzanie, i to bez jakiejkolwiek wpłaty,do aktu były dołączone krótkie pozdrowienia gdzie podpisane było polskim nazwiskiem .Co do mojego dziadka , to wiem że podczas drugiej wojny był wywieziony do pracy do niemiec , pracował u jakiegoś ''bałera'' , dokładnie to muszę się dowiedzieć od jego córki która tesz sie tam urodziła i która jeszcze żyje .
 
Mam pytanie urodzilem sie w 1975 roku i odnalazlem akt zgonu dziadka ktory urodzil sie w niemczech w 1905,ale zmarl w Polsce. Czy mam mozliwosc starania sie o obywatelstwo niemieckie.
 
to jest n-te pytanie o tej samej tresci na tym forum:o Przeczytaj poprzednie posty, go wszystkiego sie dowiesz ze szczegolami, np. tego, ze obywatelstwa nie mozna odziedziczyc po dziadku, tylko po rodzicu.
 
mój dziadek urodził w sie 1915 na terenie trzeciej Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1939 , ,mam jego akt urodzenia na którym nie wszystko idzie przetłumaczyć jest pisane na styl gotycki ,jest napisane tesz że był ochrzczony jako katolik jest tesz podany adres jego zameldowania .Jako mały chłopiec był przemycony do polski , gdzie podczas drugiej wojny światowej został wywieziony do pracy wraz z połową wioski do Niemiec , wiem że tam pracował na gospodarce i było to zgłoszone w jakimś urzędzie , nie wiem czy podpisywał Volksliste, nie miał obywatelstwa Niemieckiego , dziadek zmarł w 2002r. moje pytanie brzmi czy jest możliwość nadania mu obywatelstwa Niemieckiego ?
 
Splawik1 ja tu czegoś nie rozumiem, dziadek urodził się na terytorium Rzeszy z 1937, czy 39?. Czy w 1937 była to Polska? Styl gotycki w niczym nie przeszkadza. Urzędnicy umieją takie teksty czytać :D. Gdyby dziadek urodził się w granicach Rzeszy z 1937, to byłby Niemcem przez urodzenie, nie trzeba wtedy żadnych Volkslist
 
No i jeszcze jedno: skoro dziadek urodził się w 1915, to kiedy go przemycili do Polski, że był małym dzieckiem? W 1939r. miał 24 lata. Był już w wieku poborowym. Owszem mógł uciekać przed wojskiem, ale nie jako mały chłopiec
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra