Obywatelstwo niemieckie - załapię się?

  • Autor wątku Autor wątku UntouchablePL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jakie obywatelstwo ma dziecko, nie gra zadnej roli.

W twoim przypadku liczy sie tylko to, czy mieszkalas z mezem-Niemcem przez 3 lata na terenie Niemiec i czy dalej masz zameldowanie w Niemczech? Bez "odsiedzenia" 3 lat w Niemczech w malzenstwie z Niemcem, nie ma szans.

Poza tym musisz jak kazdy inny, kto stara sie o naturalizacje (Einbürgerung), zdac Einbürgerungstest i wykazac podstawowa znajomosc jezyka.
 
Hej Pogodniak :)

dziekuje pieknie za odpowiedz ( porade). W malzenstwie bylam 3 i pol roku, a rozwiedziona nie jestem po dzien dzisiejszy. Mialam i mam wszystkie swiadczenia niemieckie i nadal mieszkam ( meldunek) w niemczech. Czy Einbürgerungtest nie jest jakims odpowiednikiem panstwowach egazminow ( zdawanych naturalnie w niemczech) jezyka ( pozim B1 i B2 für den Beruf) niemieckiego???

Raz jeszcze dziekuje.
M.

Hej,

to znowu ja... nie musisz odpowiadac, juz sobie sama sprawdzilam czego dotyczy ten test. Dziekuje i pozdrawiam.

M.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam ponownie:)
Moją sprawę opisywałam już kiedys powyżej.... w skrócie .... dziedziczenie obywatelstwa po przodkach mojego ojca. Moj dziadek , dziadka siostra , rodzice dziadka - tj. moi pradziadkowie - wszyscy II grupa DVL. Prababcia urodzona w Niemczech niemka z "dziada pradziada", moj dziadek równiez urodzony w niemczech - berlin.
Wszystkie potwierdzenia tego faktu odnalezione w dokumentach w archiwum panstwowym. ( trwało to bardzo długo bo dokumentów nie mogłam odnalezc-ewidentna wina archiwum-zaginęły u nich, na szczeście się póżno bo pózno ale odnalały)
Sprawa moja w BVA trwa już kilka lat, tak długo - z braku tych najistotniejszych dokumentow o ktorych mowa powyżej.
Dokumenty wysłałam poleconym prawie 4 miesiace temu. Nadal brak odpowiedzi ze strony BVA.
o co chodzi ??:)
 
Hej Pogoniak,

dzis bylam w urzedzie aby zebrac potrzebne informacje do zlorzezenia podania o niemiecki paszport. Niestey uzyskalam odmowe, poniewaz nie mieszkam razem z mezem. Aby moc ubiegac sie o obywatelstwo trzeba byc nie tylko 3 lata w malzenstwie z obywatelem niemiec ale rowniez nadal z nim w tym stanie pozostawac.... Mam przyjsc za rok, wtedy minie 8 lat od kiedy mieszkam na terenie niemiec. Tak wiec w moim przypadku 4 - letni staz malzenstawa sie nie sprawdzil :(
Pozdrawiam
M.
 
Maada
W 2005 roku na terenie niemiec zawarlam zwiazek malzenski z obywatelem niemiec. Z tego zwiazku urodzil sie syn ( obywatelstwo niemieckie).
Masz prawo pobytu i do wszystkich świadczeń do pełnoletności dziecka.
Aby moc ubiegac sie o obywatelstwo trzeba byc nie tylko 3 lata w malzenstwie z obywatelem niemiec ale rowniez nadal z nim w tym stanie pozostawac
Twój problem to zasiłek socjalny.
 
Hej :)

nie jestem na zasilku, pracuje na caly etat w AWO jako pedagog socialny ;)
Pozdrawiam
M.
 
Mam przyjsc za rok, wtedy minie 8 lat od kiedy mieszkam na terenie niemiec. Tak wiec w moim przypadku 4 - letni staz malzenstawa sie nie sprawdzil
Rok zleci szybko-powodzenia
 
Aby moc ubiegac sie o obywatelstwo trzeba byc nie tylko 3 lata w malzenstwie z obywatelem niemiec ale rowniez nadal z nim w tym stanie pozostawac

dokładnie tak
 
Niemiecka ustawa o obywatelstwie przewiduje mozliwosc skrocenia tych 8 lat do 7 albo nawet do 6:

bei erfolgreicher Teilnahme an einem Integrationskurs
wird die Frist auf 7 Jahre verkürzt (§ 10 Abs. 3 Satz 1)
• Bei besonderen Integrationsleistungen, insbesondere bei
Sprachkenntnissen auf dem Niveau B 2 (oder darüber)
und ehrenamtlicher Tätigkeit, kann die Frist sogar auf 6
Jahre
verkürzt werden (§ 10 Abs. 3 Satz 2).
 
Witaj paul.zaenger1976, z forum widzę że sporo wiesz o rehablilitacji II grupy DVL, powiedz mi jakich dokumentów chcą ode mnie BVA z IPN w sprawie rehabilitacji i co jeżeli cokolwiek znajdą? Dziadek był w obozie karnym po wojnie ale nie miał żadnego majątku. Czy każdy z II grupy musiał bezwzględnie złożyć wniosek? Czy to już wystarczyło do rehabilitacji? Czy jakiś wyrok sądu musiały być? Dzięki za odpowiedź
 
Witam,
dziś dostałem potwierdzenie mojego obywatelstwa. W sumie z szukaniem dokumentów zajęło mi to 5 lat. Chce wszystkim bardzo podziękować za rady, szczególnie Pogodniakowi, bo najbardziej zna się na tych przepisach.
Obywatelstwo dziedziczę po mamie (jestem ur. po 75r.) ona po swoim ojcu a on po swoim. W związku z tym, że mój dziadek urodził w powiecie tarnogórskim (tereny należały do Polski przed II WŚ) musiałem zdobyć potwierdzenie wpisania na DVL. Z dokumentów, które posiadałem był tylko jego Wehrpass z wpisem o obywatelstwie DVL nr III co nie ułatwiało sprawy a w zasadzie już ja przesadziło. Z braku innych korzystnych dla mnie dokumentów, złożyłem wniosek do BVA w Koln. W poszukiwaniu dokumentów pisałem do WASt, AP w Katowicach, IPN w Katowicach, AP w Berlinie – nic nie znaleziono. BVA oczywiście wniosek odrzucił. Udało mi się znaleźć nowy dokument „Voraufiger Ausweis” mojego pradziadka z informacją o wpisie na DVL i że posiada obywatelstwo „Deutsches Reich” oraz, że ważny jest on dla dzieci ur. po 1921r. czyli dotyczyło to mojego dziadka. Kolejny wniosek złożyłem w urzędzie gminy w Niemczech (w międzyczasie przeprowadziłem się tam). Znowu odmowa. Powód. Nie jest dokładnie w tym dokumencie napisane czy jest to DVL II czy III. Kolejne poszukiwania. Nie dawało mi to spokoju. Dlaczego tak jest, skąd taki dokument. U rodziny udało mi się znaleźć kolejne dokumenty, które przesądziły sprawę. Policyjne poświadczenie zameldowania pradziadka z wpisem o języku i narodowości (deutsch) a także Kennkarte dziadka, szara bez kolorowych pasków – czyli wiadomo dla kogo były takie i list urzędowy z prośbą o wstawienie się ponieważ po nadaniu DVL mojemu pradziadkowi następuje zmiana jej u jego niepełnoletnich dzieci (u dziadka).
Dziadek wraz z rodzeństwem DVL nadana miał 1942r. Jego ojca wtedy nie było po jego powrocie w 1944r do domu nadano mu DVL tylko, że II (ur. się koło Opola, służył w marynarce w I WŚ) jednocześnie zmienili nr DVL w jego dzieci. Moim zadaniem było to udowodnić, udokumentować.
Jeśli chodzi o osoby, które starają się o obywatelstwo na podstawie DVL III mówię, że sprawa jest już z góry przegrana. A znaleźć dokumenty potwierdzające przynależność narodową albo obcowanie z ta kulturą jest w zasadzie niemożliwe a jak już to bardzo trudne. Dla wszystkich urzędów liczą się „twarde” dowody, spawa ma być jasna w 200% ich nie obchodzą nasze chęci czy chęci naszych przodków liczą się fakty. Dokumenty z polskich urzędów, z czasów II WŚ czy po niej, są jakby mniej ważne (o ile w ogóle coś znaczą).
Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Pogodniaka. Jego rady i czasami bardzo surowa ocena to nie brak chęci niesienia pomocy to po prostu realia. To i wcześniejsze chodzi mi o waszą przepychankę z paul.zaenger1976 Pozdrwiam
 
Milo slyszec, ze sie udalo i fajnie, ze podales pare szczegolow.

Ja mysle, ze generalnie w Niemczech jest polityczna wola, by do minimum ograniczyc przyznawanie obywatelstwa "na pochodzenie" 2-3 pokolenia po koncu II WS i dlatego niemieckie urzedy podchodza bardzo restrykcyjnie do wykladni przepisow. A piszac Dokumenty z polskich urzędów, z czasów II WŚ czy po niej, są jakby mniej ważne (o ile w ogóle coś znaczą)., jedynie potwierdzasz moje wrazenie.
 
Znowu trudno się z Tobą nie zgodzić. Urzędnik z Ratusza po naszej wymianie zdań zadał mi w końcu pytanie "a po co w ogóle panu to obywatelstwo? Przecież jesteśmy w Unii nie potrzeba" Dawał jasno do zrozumienia, że i tak nic z tego nie będzie. Na moje pytanie jakie dokumenty pozwoliłyby rozwiązać sprawę odpowiada "i tak ich pan nie znajdzie". Ale w końcu chyba lepiej znamy historie naszych rodzin i przodków niż ci urzędnicy, potrzeba tylko dowodów.
 
Gratulacje !!! Miałem podobną sytuację a skończyło się pozytywnie morał z tego taki należy walczyć do samego końca (prawie jak fuhrer w 1945)
 
Gratulacje :D

Nie wiem czy ktoś mnie tu pamięta ale ja też się staram odnaleźć dokumenty mojego dziadka, :
- na rodzinę nie ma co liczyć (czyt nic nie mają)
- Archiwum w Berlinie ZERO za 15 E :razz:
- Urzędy miast tychy i mikołów też ZERO oprócz oryg aktów ślubu z 42r czyli zero
- sąd w mikołowie (dokumenty z procesu rehabilitacji) nie ma ale niby do IPNu wysłali
- parafie i kościoł ZERO
- WAST nie dotyczy bo nie był w Wermachcie
- archiwum państwowe to samo
- IPN czekamy od CZERWCA a odp będzie dopiero w styczniu...

Tracę nadzieję już... :sad:

W Sądzie znalazłam notkę że sprawę dot mojego dziadka umorzono w 45r (on nie chciał być rehabilitowany) ale był na 100% częściowo czy całkiem napewno. Za pochodzenie zabierano mu 25 % pensji nie mówiąc o innych wstrętnych rzeczach które przeżył...
Właśnie na to liczę, że w IPN znajdę dokumenty z 2 procesu już w 48r. To taka wskazówka dla poszukujących, gdzie jeszcze można zapukać ; do sądu ;)
Bo w procesie rehabilitacyjnym po wojnie musi być podane kim był (tożsamość), narodowość, DVL czy chce być Polakiem itd... co ja bym dała za te dane....

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witaj Karmen, a karty meldunkowe dziadka w Archiwum Urzędu Miejskiego znajdziesz. Tam czarno na białym masz napisane kim był!
Szukaj w Urzedzie Miasta gdzie mieszkał w czasie wojny i po wojnie! Znajdziesz na pewno.
Ja nie mam oprócz tych kart nic szczególnego, a czekam teraz na AP Poznań.
Pozdrawiam
 
Karty meldunkowe podobno zapadły się pod ziemię :(
wszystkie teczki dowodowe przetrzepaliśmy (dziadek ma dwie w dwóch urzędach) ale meldunki rozpłynęły się w powietrzu....
My już tracimy siły na to, NIEMIECKIE DOKUMENTY to temat tabu dosłownie grrr
Pozdrawiam
 
@dorota_300
BVA zwróciło się do Ciebie o dokumenty z IPN, czy sama chcesz takie dowody posłać? Rehabilitacja była obowiązkowa dla tych, którzy chcieli zostać w Polsce i otrzymać posiadanie polskiego obywatelstwa. Rehabilitacja sądowa była przewidziana dla osób, które były wpisane do II gr. DVL lub do gr.III (gdzie władze niemieckie zrzekały się prawa do odwołania obywatelstwa). Najlepiej będzie jeśli w papierach będzie pisało, że dziadka sąd nie zrehabilitował, czyli tym samym bedzie potwierdzone, że nie był wpisany na DVL pod przymusem. Na dokumenty z IPN trzeba dosyć długo czekać. Jeśli dziadek był w Obozie Pracy, to prawdopodobnie nie został zrehabilitowany i tym samym (+) dla powodzenia w Twojej sprawie.
 
Karmen' napisał:
W Sądzie znalazłam notkę że sprawę dot mojego dziadka umorzono w 45r (on nie chciał być rehabilitowany) ale był na 100% częściowo czy całkiem napewno. Za pochodzenie zabierano mu 25 % pensji nie mówiąc o innych wstrętnych rzeczach które przeżył...
Właśnie na to liczę, że w IPN znajdę dokumenty z 2 procesu już w 48r. To taka wskazówka dla poszukujących, gdzie jeszcze można zapukać ; do sądu ;)
Mam pytanko jeśli IPN nic mi nie napisał o rehabilitacji dziadka to czy ma sens pisać do sądu? Ja z Katowic więc do jakiego sądu pisać i jak winno pismo wyglądać?
 
Czy jest tu ktoś w stanie odpowiedzieć na moje pytanie? Dziękuje z góry
 
Powrót
Góra