Obywatelstwo niemieckie - załapię się?

  • Autor wątku Autor wątku UntouchablePL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Szpitale wojskowe pod koniec wojny mialy inne problemy niz analizowanie niuansow obywatelstwa niemieckiego. DVL to tez byl rodzaj obywatelstwa, wiec az taki dowod "jednoznacznego" obywatelstwa to nie jest, ale zawsze cos
 
Witam. Dziadek był urodzony w Piekarach Śląskich w roku 1911 (wtedy chyba tereny niemieckie). Po I wojnie tereny zostały wcielone do II rzeczpospolitej.

W 1942 roku został wydany dokument Vorlaufiger Ausweis z adnotacją że został przyjęty i posiada obywatelstwo niemieckie (aufgenommen worden und besitze die deutschestaatsangehorigkeit) i że znajduje się na niemieckiej liście krajowej (Ist in die deutsche volksliste). Nie ma wzmianki o kategorii DVL I, II, III, IV.

Dziadek był w niemieckim wojsku od 1940 do 1944 (dokument Vehrpass posiadam z pieczątkami i adnotacją wcielenia i przeniesienia do rezerwy), ukończył też w czasie II wojny szkołę budowlaną w Reichstagu na poziomie powyżej średnim - tak to jest definiowane (niemieckich świadectw potwierdzających szukamy, polski dokument zobowiązujący dziadka do powtórzenia w języku polskim niektórych przedmiotów wykładanych po niemiecku w tamtej szkole w celu utrzymania równorzędnego poziomu wykształcenia w Polsce posiadamy).

Czy jakieś niemieckie dokumenty jeszcze trzeba powyciągać? Stammbuch też posiadam...
Czy "po dziadku" mogę obywatelstwo otrzymać sam załatwiając sprawę, czy najpierw ojciec (72 lata) musi wyrobić obywatelstwo i ja dopiero po ojcu? Proszę o naprowadzenie. Z góry bardzo dziękuję

I jeszcze jedna ważna sprawa... Ojciec urodzony w lipcu 1946 r., więc już na terenie Polski. Obywatelstwo ojciec ma tylko polskie. O obywatelstwo niemieckie nie składał wniosku wcześniej... Jako dziecko rozmawiali w domu po niemiecku ale szkoła już po polsku uczyła...

Ja jestem z 1977 r.
 
Ostatnia edycja:
projektom napisał:
Witam. Dziadek był urodzony w Piekarach Śląskich w roku 1911 (wtedy chyba tereny niemieckie). Po I wojnie tereny zostały wcielone do II rzeczpospolitej.

W 1942 roku został wydany dokument Vorlaufiger Ausweis z adnotacją że został przyjęty i posiada obywatelstwo niemieckie (aufgenommen worden und besitze die deutschestaatsangehorigkeit) i że znajduje się na niemieckiej liście krajowej (Ist in die deutsche volksliste). Nie ma wzmianki o kategorii DVL I, II, III, IV.

Dziadek był w niemieckim wojsku od 1940 do 1944 (dokument Vehrpass posiadam z pieczątkami i adnotacją wcielenia i przeniesienia do rezerwy), ukończył też w czasie II wojny szkołę budowlaną w Reichstagu na poziomie powyżej średnim - tak to jest definiowane (niemieckich świadectw potwierdzających szukamy, polski dokument zobowiązujący dziadka do powtórzenia w języku polskim niektórych przedmiotów wykładanych po niemiecku w tamtej szkole w celu utrzymania równorzędnego poziomu wykształcenia w Polsce posiadamy).

Czy jakieś niemieckie dokumenty jeszcze trzeba powyciągać? Stammbuch też posiadam...
Czy "po dziadku" mogę obywatelstwo otrzymać sam załatwiając sprawę, czy najpierw ojciec (72 lata) musi wyrobić obywatelstwo i ja dopiero po ojcu? Proszę o naprowadzenie. Z góry bardzo dziękuję

I jeszcze jedna ważna sprawa... Ojciec urodzony w lipcu 1946 r., więc już na terenie Polski. Obywatelstwo ojciec ma tylko polskie. O obywatelstwo niemieckie nie składał wniosku wcześniej... Jako dziecko rozmawiali w domu po niemiecku ale szkoła już po polsku uczyła...

Ja jestem z 1977 r.

Szanse są duże, ale jeśli miał kat 1 lub 2, nie był u Andresa i obywatelstwo polskie otrzymał z tzw automatu, mocy ustawy z 51 roku. Do wysłania do bva na bank będzie IPN przetłumaczony i zgoda na szukanie informacji w archiwum brytyjskim do poświadczenia w konsulacie - koszt niecałe 100 zł. IPN jest za darmo tylko tłumaczenie przysięgłe. Ostatnio proszą o wysłanie requestow do bundesarchiv: Berlin ale głównie Bayeruth-arch kościelne- wyszło po 16 euro za czas archiwisty x 2-Berlin i Bayeruth
 
Ostatnia edycja:
Dzięki za szybką reakcję.

Nie za bardzo rozumiem co piszesz :) Pierwszy raz taką sprawę będę załatwiać. Do Andersa na 100% nie przeszedł. Zawsze czuł się Niemcem, ale szanował Polskę i Polaków - kraj w którym mieszkał. Jak podczas mistrzostw sportowych grali hymn niemiecki to zawsze wstawał okazując szacunek swojej ojczyźnie. Dziadek był też w niewoli rosyjskiej przez jakiś czas - wrócił stamtąd z paraliżem jednej ręki. Ale nie wiem czy na to papiery znajdę.
Nigdy nie zrzekł się obywatelstwa niemieckiego. Otrzymał je na mocy ustawy z 51.

Czyli nie wystarczą uwierzytelnione kopie tych dokumentów, których oryginały posiadamy? Do IPN trzeba pojechać czy korespondencyjnie można sprawę załatwić?

A te requesty to ja mam załatwić czy IPN lub BVA to załatwia, a ja tylko płacę?

Jeszcze jedno... W dokumentach przy rubryce Staatsangehörigkeit wpisane Deutsche Reich. To ma jakieś dodatkowe znaczenie czy to ogólna informacja, że zwykłe niemieckie obywatelstwo. Ojciec wspominał, że w którychś dokumentach miał wpisane Reichsdeutsch zarówno dziadek jak i babcia. Ale nie wiem czy znajdziemy te dokumenty bo ostatnio widział je w 80 tych latach.

Z góry dzięki za pomoc.
 
Ostatnia edycja:
projektom napisał:
Dzięki za szybką reakcję.

Nie za bardzo rozumiem co piszesz :) Pierwszy raz taką sprawę będę załatwiać. Do Andersa na 100% nie przeszedł. Zawsze czuł się Niemcem, ale szanował Polskę i Polaków - kraj w którym mieszkał. Jak podczas mistrzostw sportowych grali hymn niemiecki to zawsze wstawał okazując szacunek swojej ojczyźnie. Dziadek był też w niewoli rosyjskiej przez jakiś czas - wrócił stamtąd z paraliżem jednej ręki. Ale nie wiem czy na to papiery znajdę.
Nigdy nie zrzekł się obywatelstwa niemieckiego. Otrzymał je na mocy ustawy z 51.

Czyli nie wystarczą uwierzytelnione kopie tych dokumentów, których oryginały posiadamy? Do IPN trzeba pojechać czy korespondencyjnie można sprawę załatwić?

A te requesty to ja mam załatwić czy IPN lub BVA to załatwia, a ja tylko płacę?

Jeszcze jedno... W dokumentach przy rubryce Staatsangehörigkeit wpisane Deutsche Reich. To ma jakieś dodatkowe znaczenie czy to ogólna informacja, że zwykłe niemieckie obywatelstwo. Ojciec wspominał, że w którychś dokumentach miał wpisane Reichsdeutsch zarówno dziadek jak i babcia. Ale nie wiem czy znajdziemy te dokumenty bo ostatnio widział je w 80 tych latach.

Z góry dzięki za pomoc.

Nie traktuj mnie jako wyrocznie. Ja jestem tylko petentem jak ty, tyle że mój temat zacząłem w 2014 i do dziś nie mam obywatelstwa. W międzyczasie zmieniała się osoba prowadząca w BVA.

Przetrzepali wszystkie możliwe opcje żeby mi tego obywatelstwa nie dać. Dlatego służę moim doświadczeniem.

DeutscheR... To kat 1 lub 2, niebieski ausweis. Mój dziadzio miał 2, dlatego bawię się w to całe udowadnianie. Jakoś specjalnie mi nie zależy, ale mojemu bratu bardziej, już wsadziłem w temat ponad 1500 zł. Najwięcej te tłumaczenia mi wyszły.

IPN możesz osobiście w Katowicach. A wniosek do bva to w Opolu lub Wrocławiu.
 
A jakie niemieckie dokumenty miałeś? Może to mnie jakoś jeszcze naprowadzi. Dzięki wielkie.
 
to już tyle trwa, ze mogę zapomnieć...

1. niemiecki akt urodzenia Westfalia 1905 - dziadek
2. niemiecki akt urodzenia Wielkopolska 1944 - ojciec
3. niemiecki akt ślubu 1943 Wielkopolska - dziadek i babcia
4. niemiecka DVL kat 2 - AP poznań / papiery po UB - najważniejszy dokument - tu miałem batalie ponad rok o uwierzytelnienie - ostatecznie poszło, po wyroku NSA na tzw. "wywłaszczenie"
5. IPN - nic nie znalazło [ leciało wszystkie 3 województwa dookoła] - pismo przetłumaczone , że nic nie znaleźli. Ogólnie znaleźli inne ciekawe wątki, jak ukrywał polaków w trakcie wojny i że cała wioska/sąsiedzi potwierdziła w UB podpisując się, ale to nie tyczy się tematu.
6. teczka MO/UB - Wielkopolska - meldunek z 51 roku, wcześniej nie miał - na tej podstawie udowadniam, że miał obywatelstwo z automatu - mocy ustawy - wiem, że mój dziadek był wysłany transportem do ZSRR i stamtąd nawiał...
7. WASt Berlin - był 3 miechy w Wehrmachcie, ale w rubryce obywatelstwo nic nie napisali
8. Bundesarchiv Bayreuth - archiwum kościelne - papier ze nic nie znaleźli
9. Bundesarchiv Berlin - papier ze nic nie znaleźli
10.Archwium Brytyjskie - sprawdzenie czy nie był w Armii Andersa.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki. Ja nie uzbieram aż tylu papierów raczej. Dziadek ma wpisane w Wehrpass obywatelstwo Deutsches Reich. Niebieskiega ausweisu nie mam tylko Vorlaufiger Ausweis gdzie jest potwierdzenie obywatelstwa niemieckiego.
 
projektom napisał:
Dzięki. Ja nie uzbieram aż tylu papierów raczej. Dziadek ma wpisane w Wehrpass obywatelstwo Deutsches Reich. Niebieskiega ausweisu nie mam tylko Vorlaufiger Ausweis gdzie jest potwierdzenie obywatelstwa niemieckiego.

Ja nie miałem żadnych papierów 4 lata temu. Wszystko znalazłem w archiwach.

Startuj z tym co masz... Czekaj na pytania od BVA
 
tof85 napisał:
Czekaj na pytania od BVA
Pozwolę sobie wtrącić się. Czy po dodatkowym zapytaniu z BVA można zadzwonić do prowadzącego w BVA moją sprawę i doprecyzować to zapytanie ?
 
bolanty napisał:
Pozwolę sobie wtrącić się. Czy po dodatkowym zapytaniu z BVA można zadzwonić do prowadzącego w BVA moją sprawę i doprecyzować to zapytanie ?

dzwon, pisz, oni podaja maila i telefon do siebie w odpowiedzi, jak juz zostanie ci przydzielona osoba prowadzaca.
 
Dzięki . Po jakim czasie "Trafiłeś na tapetę" czyli przydzielono komuś twoją sprawę i pojawił się pierwszy kontakt ?
 
Ponad rok, teraz są zawaleni sprawami z UK. Może być dłużej. Do tego ta nowa ustawa, że kategorie dvl 3 po 10 latach muszą się ponownie weryfikować w BVA. To jest ogromna ilość wniosków i roboty urzędniczej.
 
Dzięki tof85 za info . Ja czekam 1 rok i 4 m-ce pewnie nie długo się odezwą dlatego jeszcze jedna kwestia.
Przy składaniu dokumentów jeszcze tego nie wiedziałem ,że czasami proszą o zaświadczenie o tym ,że nie było rehabilitacji. Złożyłem wniosek w IPN dopiero 4 m-ce temu i może być sytuacja ,że akurat mnie poproszą ,a ja jeszcze będę miał pół roku czekania za IPN. W związku z tym mam pytanie . Mam " Poświadczenie Obywatelstwa " mojego dziadka z 1952 roku w którym jest mowa o nabyciu obywatelstwa na podstawie ustawy z 1951 roku. Czy to by starczyło ? Na logikę jeśli jest to to znaczy ,że nie było rehabilitacji.
Czy BVA ma tekst polskiej ustawy o obywatelstwie z 8 stycznia 1951 roku?
 
bolanty napisał:
Dzięki tof85 za info . Ja czekam 1 rok i 4 m-ce pewnie nie długo się odezwą dlatego jeszcze jedna kwestia.
Przy składaniu dokumentów jeszcze tego nie wiedziałem ,że czasami proszą o zaświadczenie o tym ,że nie było rehabilitacji. Złożyłem wniosek w IPN dopiero 4 m-ce temu i może być sytuacja ,że akurat mnie poproszą ,a ja jeszcze będę miał pół roku czekania za IPN. W związku z tym mam pytanie . Mam " Poświadczenie Obywatelstwa " mojego dziadka z 1952 roku w którym jest mowa o nabyciu obywatelstwa na podstawie ustawy z 1951 roku. Czy to by starczyło ? Na logikę jeśli jest to to znaczy ,że nie było rehabilitacji.
Czy BVA ma tekst polskiej ustawy o obywatelstwie z 8 stycznia 1951 roku?

To jest jedna kwestia z wielu o które zostaniesz zapytany. Wysyłaj wszystko co masz, przetłumaczone u przysięgłego.

Oni o to pytają, bo generalnie szanse ma obecnie tylko kategoria dvl 1 lub 2. Ale żeby zmniejszyć szansę pytają o to co było po wojnie lub w trakcie/Anders.
 
bolanty napisał:
Czy BVA ma tekst polskiej ustawy o obywatelstwie z 8 stycznia 1951 roku?

Tam naprawde nie pracuja idioci i maja wszystkie informacje na temat polskich przepisow w tlumaczeniu na niemiecki!
A polska ustawa o obywatelstwie z roku 1951 sama w sobie wcale nie jest taka jednoznnaczna, bo poczatek lat 50-tych w Polsce to byly czasy najwiekszego stalinizmu, w urzedach pracowali ludzie tzw. "mierni, ale wierni (=wierni wladzy komunistycznej", ktorzy czesto-gesto nie mieli do tej pracy zadnych kwalifikacji (bo wojnie tzw. inteligencja byla i tak wytrzebiona).
A wiec, jesli taki komunistyczny aparatczyk powiedzmy w Katowicach, decydowal tak, to inny komunistyczny aparatyczyk w Lesznie mogl zadecydowac na mocy tej samej ustawy 100% inaczej. Ja np. jestem z Dolnego Slaska, tam generalnie w ogole nie bylo zadnych rehabilitacji, ani negatywnych ani pozytywnych. Kto mowil biegle po polsku i osiedlil sie tam po roku 1945, tego nikt w urzedach sie o nic nie pytal, po prostu wydawali polski dowod osobisty i przed ustawa z roku 1951 i po ustawie z roku 1951 "na gebe".
Wiec daj sobie spokoj ze snuciem tysiaca roznych wariantow na zasadzie domniemania, bo nic ci to nie da
 
OK, może przedobrzam .ale jak myślicie ,czy takie urzędowe poświadczenie obywatelstwa z kilkoma stemplami i zapisem ,że na podstawie ostawy z '51 starczy ,czy nie .Inaczej przedłuży mi to sprawę o pół roku ,jak dopiero IPN mi wyśle ?
 
bolanty napisał:
OK, może przedobrzam .ale jak myślicie ,czy takie urzędowe poświadczenie obywatelstwa z kilkoma stemplami i zapisem ,że na podstawie ostawy z '51 starczy ,czy nie .Inaczej przedłuży mi to sprawę o pół roku ,jak dopiero IPN mi wyśle ?

Nastaw się na 2-4 lata czekania. Jeśli szybko będziesz reagować i odsyłać to co chcą.
 
Powrót
Góra