occupation order

  • Autor wątku Autor wątku lionea77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lionea77

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
3
witam
potrzebuje pomocy...
mieszkam w Londynie, urodzilam dziecko w 2009 r., z moim partnerem zylismy do tej pory razem. Dostalismy w 22.06.2010 mieszkanie i "secure and idtroductory tenancy agreement".dzielimy wspolnie umowe na mieszkanie. od kilku miesiecy mielismy problemy on znecal sie na demna. Byla to przemoc psychiczna wiec trudno mi to udowodnic. Jednak 2.10.2011 wydarzyl sie incydent doszlo do przemocy fizycznej i mialam obrazenia. Policja aresztowala go i wypuscila na drugi dzien. Dostal "caution" przestraszylam sie i wyszlam z domu. Bylam w homeless unit i w housing office po pomoc. Dostalam raz emergency accomodation, spedzilam tez noc w autobusie, i blakalam sie po znajomych.Nikt nie mogl mi pomoc. moje dziecko sie rozchorowalo(pozniej dostalo zapalenia oskrzeli) i wrocilam do domu po tygodniu. Bylam przerazona i przez 2 dni zastawialam sobie drzwi sypialni szafa. 12.10.2011 zrobilam sprawe o "non-molestation order/occupation order i prohibited steps order". Dostal "non-molestation order i prohibited steps order", occupation order sad wyznaczyl termin po tygodniu. Jednak on przyszedl na sprawe i powiedzial ze chce sie odwolac od moich zarzutow. Sad wyznaczyl nastepny termin na 27.01.2012 jestem zalamana. On sie ograza ze ja klamie, a on na wszystko ma dowody. Zaczal mowic ze ja bije dziecko i ja sie nad nim znecam. Powiedzialam zeby ze mna nie rozmawial bo zglosze to na policje- malo pomoga. Dodam ze w tej chwila mam wizyty u healtvisitor i opieke spoleczna- on mowi ze opieka zabierze mi dziecko. Moja sytucja jest taka ze w tej chwili nie pracuje jestem na JSA(income based), mam child tax i child benefit wszystko na swoje nazwisko i jako samotna matka.od 2 miesiecy mam zgloszana wszedzie separacje z moim partnerem.On jest osoba pracujaca.Blagam cz ktos mi moze odpowiedziec czy on rzeczwiscie moze wygrac sprawe o ocupation order i czy moga mi zabrac dziecko...???​
 
Witam,
Jesli jestes pod opieka Social Service to ich zapytaj co zamierzaja zrobic. Sprawy zwiazane z przemoca w rodzinie nie sa latwe i ciagna sie czasami bardzo dlugo. Jesli On zneca sie nad Toba i boisz sie go to dlaczego z nim jestes??? Chodzi Ci o mieszkanie? Czy o bezpieczenstwo Twoje i dziecka?. W tym kraju znajdziesz inne miejsce do mieszkania jesli tylko tego chcesz. Jesli bilas dziecko i On ma swiadkow - bedziesz tez miala problem. Jesli sie zneca psychicznie nad Toba - nagrywaj to tak aby nie zauwazyl, jesli robi awanture dzwon po policje. Mysle ze skoro jestes pod opieka Social Service oni poinformowali odpowiednie instytucje. I powtarzam jesli sie boisz, zmien miejsce zamieszkania a nie uzalaj sie nad soba!!!
 
dzieki za odpowiedz
tak wyglaglada sytuacja...
czekam caly czas na kontakt z socjal servis. nie jestem z nim juz od kilku miesiecy i dlatego probuje cos zrobic z tym. zrobilam juz non-molestation order i prohibited steps order, to znaczy, ze w chwili obecnej nie ma awantur, bo on przychodzi w nocy i nie widuje go (raz w tygodniu przychodzi wczesniej zeby zobaczyc sie z dzieckiem-ale codziennie wysyla mi smsy jak sie czuje corka). moze widziec sie z dzieckiem kiedy chce, ale nie moze wychodzic z dzieckiem na zewnatrz i wyjechac z nim z uk. nigdy nie bilam dziecka nie moze miec na to zadnych dowodow ani swiadkow to tylko jeden z jego argumentow, zeby mnie przestraszyc. robie wszystko co moge zeby zabiezpieczyc moje dziecko przede wszystkim.moje dziecko jest pod stalo kontrola heltvisitora, ktory jest w stanie potwierdzic, ze wszystko z nia w porzadku i rozwija sie doskonale. z miejscem do mieszkania jest problem. spedzilam tydzien praktycznie na ulicy z malym dzieckiem,konsewkwencja bylo zapalenie oskrzeli u mojego dziecka. bylam w homless unit i housing office jedni odsylaja mnie do drugich nie sa w stanie dac mi innego miejsca( nie pomogl list z pomilicji i listy od domestic violence) dodatkowo staralam sie o miejsce w refuge, ale zadzwoni do menagera housing office i ten powiedzial im ze opuscilam mieszkanie na wlasne rzadanie. wrocilam po tygodniu do domu i staram sie zalatwic to przez prawnikow, ale to trwa. nie uzalam sie nad soba jestem poprostu wykonczona.wiem ze moj spokoj w domu sie skonczy wkrotce...to nie jest z nim pierwsza taka sytuacja.nie wiem jak sie rozwiaze sytuacja z occupation order, bo to by rozwiazalo wszystkie moje problemy. nie jestem poprostu wstanie wyjsc z domu i tulac sie z dzieckiem...
 
czy jest ktos na tym forum kto mozw mi udzielic porady???
 
Jakiej Ty pomocy oczekujesz? W swoim poscie piszesz o orderach, raz piszesz ze jestes z Social Service nastepnie ze czekasz na kontakt. O co Ci wogole chodzi?
Takich osob jak Ty w tym kraju jest bardzo duzo. Ba, sa w znacznie gorszych sytuacjach. Chodzi Ci o mieszkanie - musisz czekac na decyzje Sadu. Nie ma innej drogi prawnej!!!!
 
Lionea...
Absoloutnie nie wierz, w to, ze opieka spoleczna zabierze ci dziecko.Juz dawno zrobiliby to, gdyby uznali, ze nie nadajesz sie na matke.Tego nie obawiaj sie absolutnie.Powiedz o wszystkim opiece spolecznej, dzwon na policje za kazdym razem, jak on ci grozi.
On bedzie musial wyniesc sie z mieszkania, po nastepnej sprawie.Zaden sad w takiej sytuacji nie uwierzy w to, co powie ten czlowiek.Stad ta opieka spoleczna w twoim domu.Opieka spoleczna to dowody w sadzie w jakiej sytuacji zyjesz, jak wygladaja wasze stosunki.Musisz wytrzymac do stycznia, bo on tak otrzyma nakaz eksmisji.I to juz nie wazne, czy bil, czy nie bil...Chodzi o zaprowadzenie porzadku w zyciu dziecka.I to jest w twj chwili najwazniejsze.To dziecko nalezy odizolowac od awantur, bicia, przemocy.On jest singlem, pracujacym, wiec sobie poradzi.Ty masz dziecko i na ulice nie pojdziesz, na pokoj tez nie, bo nikt ci teraz nie wynajmie pokoju , jak nie masz pracy i masz male dziecko na reku.
Popros opieke spoleczna o pomoc, powiedz im, ze musisz sie wyniesc, ze nie zostaniesz z dzieckiem w tym domu, ze masz dosc, nie bedziesz czekala na wyrok sadu do stycznia.
Naciskaj, dzwon i powiedz, ze boisz sie zyc z tym czlowiekiem pod jednym dachem.Powiem ci, ze jak masz zasilki na zycie, jestes bez pracy to nie zaplacisz za prawnika.Idz z tym tez do prawnika!Dostaniesz legal Aid, czyli panstwo zaplaci prawnikowi za jego uslugi.Prawnik moze przyspieszyc termin sprawy w sadzie, uzywajac odpowiednich argumentow.Idz do prawnika, wez decyzje dot.JSA, Tax Credit, Child Benefit, akt ur.dziecka, paszport, swoje ID.Takimi sprawami zajmuja sie prawnicy specjalizujacy sie w family law.Zloz tez pozew o rozwod, uzyj unrasonable behaviour jako powod rozwodu.Reszty dowiesz sie od prawnika.

Gdybys zyla w Newark, to dawno dostalabys mieszkanie tymczasowe, a pozniej stale, socjalne.To jest Londyn, i takich jak ty jest dziesiatki tysiecy, a lokali zastepczych jak na lekarstwo...i ta sprawa w sadzie w styczniu...Tragedia.
Boz1, jak kobieta z zasilkiem dla bezrobotnych, w Londynie znajdzie mieszkanie, za co?
Ty nie mieszkasz przypadkiem w Londynie, i nie placisz 1300f miesiecznie czynszu?Skad ona wezmie teraz na wynajem ponad 2500f, bo przeciez trzeba zaplacic tez depozyt?
Ona ma okolo 140f w tygodniu na dwie osoby...Tyle wynosza zasilki dla matek z jednym dzieckiem.Pomysl czasem, zanim odezwiesz sie do kobiety dotknietej przemoca domowa.
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Nie pisze o wynajeciu mieszkania tylko pokoju. Znajdzie jesli sie postara. Jest pod opieka wszystkich mozliwych instytucji i pisze ze ma prawnika. Jesli facet uzyl tylko raz wobec niej przemocy fizycznej to nie znaczy ze to robi codziennie. Pisalam aby za kazdym razem dzwonila na policje i nagrywala tak aby nie zauwazyl - jesli sie nad nia zneca psychicznie. Bo bedzie to niezbitym dowodem w sadzie. Sad musi wysluchac dwoch stron, gdyby bylo zagrozenie zycia nakazalby faceta zamknac lub zarzadzil natychmiastowa eksmisje. Tak jak pisalam sa to trudne sprawy i zdaza sie ze kobiety prowokuja mezczyzn do takiego a nie innego zachowania. Wiem to z praktyki bo pracuje z takimi rodzinami. Mezczyzni tez wystepuja w roli ofiar. Sad musi to wyjasnic. Sama pisze ze po zastosowaniu nakazow facet sie uspokoil. Jesli pyta codziennie o dziecko to znaczy za zalezy mu na dziecku albo robi to z premedytacja w obawie przed skutkami. Lionea, jestes klebkiem nerwow nie mozesz tak zyc. Postaraj sie aby Ci dali jesli tego nie zrobili skierowanie do psychoterapety. Taka terapia Ci pomoze. I uwierz mi sa kobiety w duzo gorszych sytuacjach jak Ty wiem ze to nie jest pocieszenie ale nie mozesz liczyc tylko na sluzby spoleczne musisz sama analizowac swoja sytuacje i starac sie ja polepszyc na ile potrafisz. Moze tak do konca nie wiesz kim jest ojciec twego dziecka.? Moze ma problemy psychiczne? Przeanalizuj dlaczego zmienil swoje zachowanie w stosunku do Ciebie. Pisalas ze bylo wszystko dobrze. Trzeba znalezc przyczyne. Moze warto sprawdzic jego historie zycia aby sie nie okazalo ze zyjesz np. z przestepca. Bo takie przypadki tez istnieja. I powtarzam raz jeszcze jesli obawiasz sie o swoje bezpieczenstwo zostaw to wszystko i szukaj pokoju. To mieszkanie nie jest twoja wlasnoscia. Znam osoby, ktore uciekly z Polski przed przemoca zostawiajac dorobek zycia. Musisz wybrac to co dla ciebie wazniejsze. Jesli brakuje ci pieniedzy popros Social Service o zapomoge,w innej opcji z mieszkaniem pomoga ci finansowo w oplatach za mieszkanie, z depozytem tez jesli nie masz pieniedzy. I uwierz mi niektore kobiety placa wysoka cene za swoje bezpieczenstwo. I wspolczuje ci ze cie to spotkalo, ale kowalem swego losu czlowiek bywa sam. W twojej sytuacji pozytywne jest to ze dziecko jest male i nie rozumie co sie dokola was dzieje. Zycze powodzenia
 
Powrót
Góra