Ochrona danych osobowych - co mi grozi?

  • Autor wątku Autor wątku Kunio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kunio

Użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
89
Witam, sprawa wyglada tak:
pracuje u jednego z operatorow kom. Wchodzilem na konto kolesia ktory odbil mi laske. Wchodzilem na to konto w celu sprawdzenia czy pisze do niej - jej nr i tak przeciez znalem. Zadnych zmian nie dokonywalem ani tez nikomu nie udostepnialem zadnych danych. Poprostu interesowalo mnie czy pisze pod dany nr. Koles domyslil sie ze mam dostep do jego konta i zglosil to do operatora. Dzisiaj w pracy zaprosili mnie na rozmowe, pokazali moje logowania na jego konto. Ja sie przyznalem i napisalem stosowne oswiadczenie.
Z pracy pewnie wylece, ale z tego co wiem koles zglosil tez ten fakt do prokuratury - co mi moze grozic?
 
art. 266 &1 KK (prawdopodobnie możliwe postawienie tego w zbiegu z art. 267 § 1 KK)
 
art. 266 KK, myślę że konieczne byłoby jego wcześniejsze zobowiązanie się, a więc podpis jakiegoś regulaminu, oświadczenia itp. Art. 267 coś słabo mi pasuje, przecież on nie złamał żadnych zabezpieczeń, jako pracownik mógł się tam logować.
 
[cytat="Piotr trzy":20an67tn]jako pracownik mógł się tam logować.[/cytat:20an67tn] ...? - uważasz ,że każdy pracownik operatora telekomunikacyjnego bez wzgledu na to czym się faktycznie zajmuje (czy pracuje w dziale kadr, księgowości ,bezpieczeństwa ,obsługi klienta itp) ma prawo czytać np. sms'y klientów swojej firmy...?
 
[cytat="Markiz32":113hm9g0][cytat="Piotr trzy":113hm9g0]jako pracownik mógł się tam logować.[/cytat:113hm9g0] ...? - uważasz ,że każdy pracownik operatora telekomunikacyjnego bez wzgledu na to czym się faktycznie zajmuje (czy pracuje w dziale kadr, księgowości ,bezpieczeństwa ,obsługi klienta itp) ma prawo czytać np. sms'y klientów swojej firmy...?[/cytat:113hm9g0]

To, że nie mają prawa (bezprawność) czegoś robić, nie implikuje od razu popełnienia wskazanych przez Ciebie przestępstw.

Uważam, że nie powinien tak robić jak zrobił. Ale nie zmienia to faktu, że za bardzo nie widzę spełnienia przesłanek wymienionych przepisów karnych, a zwłaszcza tego dotyczącego nieuprawnionego uzyskania informacji za pomocą złamania zabezpieczenia. Per analogia: nie można oskarżyć o kradzież z włamaniem pracownika mającego klucz do pomieszczenia, kiedy on przyszedł tam po godzinach i bezprawnie coś wyniósł. Nie złamał zabezpieczeń. Co najwyżej oskarżyć o kradzież, to tak. Tak samo tu, miał z racji administrowania dostęp do pewnych danych w systemie, nie musiał posługiwać się urządzeniem specjalnym, łamać zabezpieczeń itp., aby je zdobyć.

Pewne kary administracyjne za niewłaściwe obchodzenie się z danymi telekomunikacyjnymi są w ustawie Prawo telkomunikacyjne.

P.S. Czytać treści sms'ów na pewno nie był w stanie, bo prawo telekomunikacyjne zabrania gromadzenia przesyłanych treści przez operatora (z wyłaczeniem przypadku, gdy ktoś ma założoną kontrolę operacyjną na podstawie odrębnych przepisów).
 
Powrót
Góra