Ochrona danych osobowych GIODO

  • Autor wątku Autor wątku BoB_6
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BoB_6

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
3
Witam Was wszystkich (po raz pierwszy na forum :)
Swego czasu moja żona otwierając drzwi samochodu na parkingu strzeżonym delikatnie narysowała (nie zarysowała) kreseczkę na drzwiach samochodu stojącego obok. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że pracownik parkingu (na którym mam wykupiony miesięczny abonament - od lat) przekazał nazwisko mojej żony oraz prywatny numer telefonu stacjonarnego. Dzięki temu mieliśmy w domu dwa nieprzyjemne telefony (nawiasem mówiąc żona mówiąc człowiekowi, żeby zgłosił to na Policję ten powiedział, że nie ma podstaw, a sprawa zakończyła się przekazaniem 50zł na pastę polerską :)

Jednym słowem: żona trafiła na oszołoma z samochodem zaparkowanym obok i (chyba) idiotę, który przekazał nasze prywatne dane osobie trzeciej.

Pytanie do Was: jakie konsekwencje prawne można wyciągnąć wobec właściciela parkingu, którego pracownik "wymigał" odpowiedzialność parkingu za zaistniałą sytuacje i przekazał informacje poufne osobie trzeciej? (wiem, że za szkody odpowiada parking, a dopiero po tym parking mógłby czepiać się mojej żony)

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam Was serdecznie (po raz pierwszy i pewnie nie ostatni :)

Robert
 
samo imię i nazwisko nie indywidualizuje człowieka - przepraszam za określenie ,ale "niejednemu psu Burek"

wolałbyś żeby sprawa przez Policję poszła z prywatnym aktem oskarżenia do Sądzie ?
 
[cytat="Markiz32"]samo imię i nazwisko nie indywidualizuje człowieka - przepraszam za określenie ,ale "niejednemu psu Burek"

wolałbyś żeby sprawa przez Policję poszła z prywatnym aktem oskarżenia do Sądzie ?[/cytat]

...zastanawiam się tylko czy pracownik parkingu nie przekroczył swoich uprawnień - po prostu brak profesjonalizmu. Przecież to on powinien zadzwonić do nas i przekazać informację.

A co do Policji - uśmiałaby się widząc uszkodzenie (które zeszło po przetarciu zwykłą szmatką)

dzięki za odpowiedź

pzdr
Robert
 
W tym wypadku indywidualizuje człowieka, jest to przekazanie danych osobowych konkrenego człowieka.

Z drugiej strony parkingowy musi chronić samochody przed kradzieżą, uszkodzeniem. Również twierdzę, że powinien wpierw zadzwonić do Was. Na jakiej podstawie przekazał te dane osobie trzeciej? Dana osoba się zgłosiła do tego parkingowego, z pretensjami o porysowany samochód?

Po temacie wnoszę, że chce Pan/czy już to nawet zrobił - zawiadomić GIODO o zaistaniałej sytuacji, tak?
 
[cytat="Colder"]W tym wypadku indywidualizuje człowieka, jest to przekazanie danych osobowych konkrenego człowieka.

Z drugiej strony parkingowy musi chronić samochody przed kradzieżą, uszkodzeniem. Również twierdzę, że powinien wpierw zadzwonić do Was. Na jakiej podstawie przekazał te dane osobie trzeciej? Dana osoba się zgłosiła do tego parkingowego, z pretensjami o porysowany samochód?

Po temacie wnoszę, że chce Pan/czy już to nawet zrobił - zawiadomić GIODO o zaistaniałej sytuacji, tak?[/cytat]

jeszcze nie - najpierw chciałem z Wami porozmawiać
osoba faktycznie zgłosiła się do parkingowego, bo moja żona była właśnie na wyjeździe - nasz samochód był poza parkingiem

co do indywidualizacji człowieka: tu można dość dobrze "zlokalizować" osobę, bo wraz z nazwiskiem podany został nr telefonu, potem zostaje tylko książka telefoniczna i duża część adresu tam właśnie się znajduje

zastanawiam się, czy taka błaha sytuacja wymaga zawracania głowy GIODO - ale sam fakt moim zdaniem jest dość ciekawy

dziękuję za zainteresowanie
pozdrawia
Robert
 
Powrót
Góra