Ochrona prawnoautorska umowy

  • Autor wątku Autor wątku tamanu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tamanu

tamanu

Użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
107
Witam,
zgłosiła się do mnie firma, która znalazła sobie klienta. Chcą abyśmy byli podwykonawcą.
Poprosili o umowę jaką zawrzemy z nimi, przesłałem im umowę wraz z regulaminem będącym jej częścią. Dokumenty przygotowane na ich dane. Powiedzieli, że odeślą umowę z ewentualnymi sugestiami, ok, dla mnie to jasne i zrozumiałe :)

Po czym widzę, że oni swojemu klientowi (realnemu, dla którego będzie świadczona usługa) - przedstawili naszą rozbudowaną treść umowy i regulaminu ale obrandowaną ich logo.

Nie ukrywam, że nie do końca akceptuję taki stan rzeczy - uważam, że nie po to włożyliśmy sporo wysiłku w sporządzenie naszego "narzędzia pracy", aby teraz ktoś czerpał z tego profit, nawet jeśli to my mamy finalnie być podwykonawcą.

Czy umowa może podlegać ochronie prawnoautorskiej?
Jak postąpić w tej sytuacji?
 
Przede wszystkim należy pamiętać, że co do zasady procedury, metody i zasady działania nie podlegają ochronie prawnoautorskiej zatem bardzo trudno przyznać umowie cywilnoprawnej cechy utworu. Musiałaby być napisane na prawdę w sposób wyjątkowy, nie mniej zawsze możesz poddać ją ocenie Sądu i w oparciu o Art. 189. kpc zwrócić się o ustalenie istnienia praw autorskich.


PS.
Regulamin, zgodnie z poglądami doktryny jest chroniony prawem autorskim.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
PS.
Regulamin, zgodnie z poglądami doktryny jest chroniony prawem autorskim.

No głównie o regulamin mi chodzi, gdyż umowa jako taka (pierwsza strona) to jedynie pola na dane. Niemniej, cała treść regulaminu jest już sporym nakładem pracy.
Będę wdzięczny za jakikolwiek ślad orzeczeń w sprawie ochrony prawnoautorskiej regulaminu.

Znalazłem tylko to: ***mod***

LeszsekS napisał:
i w oparciu o Art. 189. kpc zwrócić się o ustalenie istnienia praw autorskich.
W tym kontekście potrzebowałbym pozwać kogoś, bo jak rozumiem - nieprocesowo, bez innych podmiotów, sąd mi tego nie ustali? :/
Chyba, że da się to jakoś przeskoczyć, pozwać samego siebie? ;)
 
tamanu napisał:
... W tym kontekście potrzebowałbym pozwać kogoś, ...
Musisz wykazać interes prawny oraz
warunkiem koniecznym dla uwzględnienia powództwa opartego na art. 189 k.p.c. jest wystąpienie sytuacji, w której sfera prawna powoda jest zagrożona lub została naruszona, a brak jest innych środków prawnych pozwalających na wyeliminowanie tego stanu, a jednocześnie sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Innymi słowy, powództwo o ustalenie musi stanowić jedyny środek ochrony zagrożonej lub naruszonej sfery prawnej powoda
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 10 kwietnia 2014 roku (I ACa 825/13)
 
Ostatnia edycja:
To jak dobrze rozumiem, w takim razie powództwo o ustalenie w sumie odpada, bo teoretycznie mam uprawnienie do roszczenia o zapłatę na zasadzie paipp?
 
tamanu napisał:
... sumie odpada, bo teoretycznie mam uprawnienie do roszczenia o zapłatę na zasadzie paipp?
Nie tyle odpada ile może nie być konieczne. Zawsze możesz prewencyjnie złożyć takie powództwo.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra