ochrona wizerunku... psa?

  • Autor wątku Autor wątku artymek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

artymek

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
1
Witam,
Czy ktoś z forumowiczów orientuje się jak wygląda sprawa z publikacją przez fotografa w internecie zdjęcia przedstawiającego mojego psa? Nie zgadzałam się na robienie tych zdjęć, ale czy w ogóle moje zdanie ma tu jakiekolwiek znaczenie? Nie spodziewam się, żeby pies był "osobą" i w związku z tym jego wizerunek podlegałby ochronie w myśl ustawy o ochronie wizerunku osób.
Będę wdzięczna za odpowiedzi.
 
temacik podniosę :) z nadzieją na odzew kogoś kto specjalizuje się w prawie autorskim. Jaka jest możliwość skutecznego zastrzeżenia braku zgody na publikację zdjęć psa (chodzi mi tu w szczególności o zastrzeżenie publikacji zdjęć wykonanych na imprezach masowych tzn. wystawach) tudzież pociągnięcia fotografa do odpowiedzialności... osoba wykonująca zdjęcia na forach i portalach społecznościowych, pomimo wyraźnych, pisemnych zastrzeżeń właścicieli psów, że nie wyrażają na to zgody, jest wytrwała w swoim procederze...
jakieś pomysły?
 
Szczerze mówiąc to jedyne o czym mogę pomyśleć to to że nie płaci wam za wykorzystywanie waszych psów.
 
Są też wystawy zwierząt hodowlanych - krów, koni, owiec, świnek i innych.
Ludzie - miejcie troszkę zdrowego rozsądku.
 
Brak pomysłów. A czemu właściwie chcecie mu tego zakazać?
 
nastassia napisał:
osoba wykonująca zdjęcia na forach i portalach społecznościowych, pomimo wyraźnych, pisemnych zastrzeżeń właścicieli psów, że nie wyrażają na to zgody, jest wytrwała w swoim procederze...
jakieś pomysły?
Osoba wykonująca zdjęcia ma pełne prawo robić z nimi to, co się jej podoba, o ile nie łamie przy tym prawa. A tutaj złamania prawa ciężko się doszukać.
 
Wizerunek jest dobrem chronionym przez prawo cywilne etc. ale jest dobrem człowieka nie zwierzęcia. Wyraźnie wskazuje na to przepis art. 23 k.c. Tak samo art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (nie "ustawy o ochronie wizerunku osób" bo takowa nie istnieje), także jeśli chodzi o wizerunek to nie możemy tu mówić o naruszeniu prawa.
 
to wiem właśnie... jak widać rozwiązania takiej sytuacji brak... a szkoda...
dziękuję za zainteresowanie wątkiem ;)
 
Może z jednej strony są to niepotrzebne fochy posiadacza psa, ale z drugiej trochę racji. Kiedyś popularna gazeta brukowa zrobiła mojemu znajomemu zdjęcie na wystawie psów, które przedstawiało amstafa i trzymającego go wytatuowanego łysola. Podpis mniej wiecej taki " Dresy przychodzą na wystawę z psami mordercami". Pies to champion, badzo dobrze wychowany, a włascicel jest zupełnie normalnym człowiekiem, a ze lubi tatuaże to jego sprawa. Natomiast i zdjęcie i podpis przyniosły kłopoty, pretensje i roszczenia ze strony sasiadów itp.
 
Ale to jest inna sprawa tzn. ochrona wizerunku i innych dóbr osobistych i bez problemu na podstawie 24 kc. mógł im wytoczyć proces. Pies jako pies nie podlega jednak takiej ochronie. Podobnie jak drzewo, kamień, samochód itp.
 
No właśnie szkoda. Bo w sprawie która opisałam ważna była rasa psa i narobienie dymu, a właściciela sfotografowano tak, że nie mozna powiedzieć, że było go widać w całości, z twarzą, a i tak cała okolica widziała,że to on i się czepiała. Nie wiem czy proces by coś pomógł. Gazety dobrze wiedzą jak zrobić zdjęcia aby sensacja była a odpowiedzialność nie.
 
Oj w wielu przypadkach nie wiedzą. Jak uważał, że naruszono, to trzeba było pozywać.
 
Żeby udowodnić,że to on jest na zdjęciu, musiałby się rozebrać przed sądem:o
 
karambol napisał:
Żeby udowodnić,że to on jest na zdjęciu, musiałby się rozebrać przed sądem:o
W takim wypadku nie mogło by być mowy o naruszeniu prawa o ochronie wizerunku.
 
A gdzie jest napisane, że wizerunek to koniecznie twarz? Moim zdaniem byłaby to fajna precedensowa sprawa :)
 
Jeżeli tatuaż ma powodować rozpoznawalność, to powinien się znajdować w takim miejscu, by był widoczny. Jeżeli żeby go pokazać, trzeba się rozbierać, to nie wiem czy ujawnienie takiej cechy charakterystycznej może stanowić naruszenie ochrony wizerunku.
 
Powrót
Góra